31 października 2013

Kilka tygodni temu dostałem maila z propozycją przetestowania najnowszej golarki Braun °CoolTec. Pomyślałem sobie, hmmm golarki na blogu motoryzacyjnym….odpisałem, że dziękuję, ale raczej nie skorzystam. Dostałem ponownego maila w którym poinformowano mnie, że nowy model golarki Braun °CoolTec, jest innowacyjny, gdyż chłodzi podczas golenia powodując, że skóra jest mniej podrażniona. Poza tym nowa seria golarek Braun ma mocne powiązanie z motoryzacyjnym światem. Pomyślałem sobie o co kaman z tym chłodzeniem, jak to możliwe, trzeba to sprawdzić czy to nie jakaś ściema.

We wrześniu przyszła paczka, a niej golarka wraz z zestawie z poręczną ładowarką. Plusem ładowarki jest to, że można z niej korzystać zarówno w pozycji poziomej jak i  pionowej. Prócz tego bardzo praktyczny jest elastyczny kabel, nie trzeba go zwijać, dzięki czemu w łazience nie będziecie mieć kłębowiska kabli.

Sama golarka dobrze leży w dłoni dzięki odpowiedniej gumowej powierzchni. Wyposażona jest w dwa ostrza tnące SensoBlade i trymer – idealny do drobnych poprawek i przycięcia dłuższego zarostu. Między zasadniczymi dwoma ostrzami tnącymi znajduję się specjalna aluminiowa listwa, która ulega schłodzeniu po włączeniu przycisku chłodzenia. Golarka jest 100% wodoodporna dzięki czemu można jej używać zarówno do golenia na sucho jak i na mokro.

Konkurs Braun CoolTec

Jak goli nowa golarka Braun? To ciężkie do określenia, gdyż od czasów liceum używałem tradycyjnej zwykłej maszynki do golenia, plus pianka, itp. Nie znoszę się golić, więc ograniczam tę czynność do zupełnego minimum i gole się zaledwie dwa razy w tygodniu. Goliłbym się częściej, ale zawsze po goleniu pojawiają się zaczerwienienia, podrażnienia, itp. Używałem różnych pianek, różnych specyfików po goleniu, ale to wszystko nie daje oszałamiających efektów. Dotychczas użyłem golarki Braun °CoolTec kilkakrotnie i powiem, że golenie twarzy golarką elektryczną o wiele bardziej przypadło mi do gustu. Dodatkowe uczucie chłodu podczas golenia sprawia, że ta czynność jest dla mnie odtąd bardziej przyjemna, o ile w ogóle golenie może być przyjemnością…J Jedyna uwaga do golarki, to że bardzo dobrze radzi sobie ona z kilkudniowym zarostem, natomiast z moim tygodniowym miała już lekki problem. Ale może to wynika z moich kiepskich umiejętności używania golarki elektrycznej… lub też z miękkiego zarostu… sam nie wiem.

Poniżej prezentuję Wam filmik prezentujący w jaki sposób działa innowacyjna technologia aktywnego chłodzenia °CoolTec.

Tu macie też i fotki. Dłuższe działanie technologii aktywnego chłodzenia sprawia, że aluminiowa listwa staje się coraz bardziej zimna.

Konkurs Braun CoolTec

Konkurs Braun CoolTec

Ambasadorem marki Braun został Sebastian Vettel, wielokrotny mistrz świata Formuły 1, to dla mnie koronny argument, że golenie ma wiele wspólnego z motoryzacją 😉 I tu mam dla Was konkurs, w którym do wygrania będzie golarka Braun °CoolTec CT2s, ten sam model jaki dostałem do testów.

KONKURS

Co trzeba zrobić aby  ją wygrać? To proste, opisz komentarzu jak wyglądałby Twój idealny dzień gdybyś na 24h mógł stać się światowej klasy kierowcą Formuły 1?

Konkurs trwa do 10 listopada 2013 r. do godziny 23:59.

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj .

Powodzenia!

tagiTagi: , , ,
comment 84 komentarze »

Komentarze:

  1. Grzegorz says:

    Budzę się skoncentrowany dziś wyścig który zadecyduje o tym czy wygram mistrzostwo. Wychodząc z pokoju hotelowego mijam boską kobietę którą skądś jakbym znał. Jadę na tor myśląc o niej. Napięcie związane z zawodami staje się jakby mniejsze. Ostatnie przygotowania do startu. Kwalifikacje były zepsute awaria sprawiła że startuję z ostatniego pola. Dziś muszę wygrać! już na starcie zdobywam kilka pozycji. W trakcie wyścigu walczę pełen werwy czując jedność z moim bolidem. Wszyscy wątpili w to że z ostatniego pola przebiję się na pozycję lidera ale z biegiem czasu staje się to realne. Ostatnie okrążenie jestem na 2 pozycji siedząc na ogonie lidera. Komentatorzy pasjonująco relacjonują wyścig. Ostatni zakręt po szybkim manewrze mój bolid idzie równo z rywala pełna moc… wszyscy wstrzymują oddech słychać tylko ryk silników ta chwila trwa wiecznie. Wygrywam o włos !!! Coś niebywałego czegoś takiego jeszcze nie było zdobyłem mistrzostwo ! Na dekoracji dostrzegam kobietę z hotelu schodzę do niej oblewam szampanem i mówię że ją pamiętam to moja pierwsza miłość ze szkoły. Razem świętujemy moje zwycięstwo wygrałem nie tylko je le i miłość swojego życia.

  2. kwakier says:

    Na początku 3 serie pompek dla obudzenia ciała i umysłu, a po nich gorący prysznic, z tą modelką, którą poznałem wczoraj na bankiecie dla sportowca roku. Dobre śniadanie, może nie tak wykwintne do jakiego są przyzwyczajeni mistrzowie, ale jajecznica, bekon i sok pomarańczowy to jest to.
    15 minut do wyjścia na trening, ale w końcu jestem kierowcą F1. Zdążę. Mała partyjka na konsoli i buziak na pożegnanie z modelką. Biegiem na dół, lekko spóźniony bo już 10 minut, ale na tyle lekko, żeby moje lambo dowiozło mnie na tor spóźnionego tylko o 5.
    Zielona fala, 0 korków, jestem na miejscu. A tam, niespodzianka, nowy bolid. Godzina ustawień i instrukcji, kolejna godzina ćwiczeń na symulatorze. Ok. Jestem gotowy robić to co kocham. Wsiadam, zakładam kask. Ruszamy. Cholernie mocna bestia, zakręty pokonuje jak Pluschenko, na prostej jest jak Bolt. Oh tak, kocham to co robię.
    Godzina 18. Koniec treningu, mogę wracać ale nie chcę. Gdybym się nie umówił z blondyną, jeździłbym dalej- na torze jest tak cicho a jednocześnie ryk silnika wyzwala tyle emocji. I znowu zielona fala. Blondi już czeka w tej małej czarnej. Mam szczęście, że trafiają mi się takie kobiety. Wygląda olśniewająco, miękko i apetycznie. W tle muzyka. Jej gust muzyczny także idealny, ta symfonia dźwięków. Jedzenie, które przygotowała na stole kusi zapachami i estetyką podania, ale to tylko dodatek, bo czuję już tylko jej gorące malinowe usta.

  3. Rafał says:

    Ujeżdżałbym bolid przez 24 godziny :).

  4. guliwer187 says:

    Wstaje wcześnie rano, kiedy słońce wstaje znad tafli jeziora, w ręku trzymam szklankę świeżego soku. Stoję przy oknie i patrze jak promienie słońca pokrywają fale jeziora. Słońce staje się coraz większe i zaczyna zasłaniać niebieskie niebo. W myślach widzę tor, każdy zakręt i prostą. Jeszcze raz przypominam sobie sekwencję lewy zakręt, prosta, hamowanie i tak dalej. Wyobrażam sobie start, wiem że startuje z czwartej pozycji po kwalifikacjach, rozważam gdzie zjechać żeby wysunąć się na dobrą pozycję. Czuję jak adrenalina zaczyna buzować w moim ciele. Mój żołądek jest ściśnięty ale wiem że muszę coś zjeść. Robię sobie szybkie śniadanie, trochę warzyw a i małe szaleństwo rzucam jajka na patelnię. Biorę kąpiel i gole się, patrząc w lustro mówię dasz radę, przecież to kochasz, uwielbiasz się ścigać, zawsze o tym marzyłeś. Nagle dzwoni telefon to mój inżynier „gdzie jesteś już powinieneś być na torze wyścig za 4 godziny”. Więc się ubieram i wychodzę. Wsiadam do Mercedes i ruszam w kierunku toru. Jadę powoli i słucham muzyki w radiu, zmieniam stacje szukając piosenki, która mnie rozluźni. Dojechałem, tłum ludzi kłębi się przy garażu, bolid błyszczy w słońcu. Przechodzę obok niego i myślę nie zawiedź mnie. Wchodzę i zakładam kombinezon. Wsiadam do bolidu i ruszam na tor. Adrenalina osiąga maximum. Patrzę na światła jest zielone start, wyścig trwa, nie wiem co dzieje się dookoła, okrążenia umykają jedno za drugim. I widzę flagę z czarno białą szachownicą, słyszę „jesteś drugi słyszałeś jesteś drugi, dobry wyścig”. Staje bolidem w wyznaczonym miejscu, macham kibicom i mechanikom, wchodzę na podjum i odbieram nagrodę. Schodzę do garażu odbieram gratulacje idę na imprezę, rozmawiam z znajomymi i sponsorami. Po cichu wychodzę i jadę do wynajętego domu. Rozpalam w kominku otwieram butelkę wina i patrzę na księżyc odbijający się jeziorze. Myślę sobie dałem radę, a za chwilę dociera do mnie za dwa tygodnie następny wyścig. Jestem zmęczony więc kładę się i zasypiam jak dziecko.

  5. Janusz says:

    Mijam ostatni wiraż, następnie prosta i gaz do dechy. Nikt już mi nie zagraża. Dojadę pierwszy. Jeszcze dwieście metrów, dociskam pedał gazu i nagle przerażający dźwięk. Co się dzieje…..Co się stało…. Bolid się rozpada??? Próbuję wyrwać się z fotela.. I nagle siedzę na swoim łóżku hotelowym.. To znów sen. Przeraźliwy dźwięk to mój budzik. Wyłączam go i z sennymi majakami udaję się do łazienki. Patrzę w lustro na swoją twarz. Dzisiaj muszę być zwycięzcą. Ręką przejeżdżam po policzkach i brodzie. Machinalnie biorę maszynkę. Cos nie tak. To nie mój sprzęt. Teraz dopiero wróciły wspomnienia ubiegłej nocy. Podczas bankietu spotkałem uroczą hostessę. Taakkkk była piiiięękkknnnaaa. W tańcu przytuliłem się do niej twarzą, jednak pomimo wcześniejszej euforii z jej strony /przecież jestem księciem z bajki NR 1 na torze/ nagle mnie odepchnęła i odeszła. Stałem na parkiecie jak zamurowany. Wróciłem do stolika gdzie znalazłem tajemniczą paczuszkę z bilecikiem od niej. Napis był tajemniczy. ZOSTAŃ ZNÓW MISTRZEM A JUTRO SIĘ SPOTKAMY. Co to miało znaczyć??. W środku paczki znalazłem CoolTec. Oglądam to cudo teraz przed lustrem. Włączam i dokładam do twarzy. Co za niesamowite uczucie. Chłóóóóód i ulga z pozbywanego zarostu. Po toalecie śniadanie i jazda na tor. W szatni niesamowite wrażenie. Zakładam kominiarkę pod kask i wślizguje się na moją twarz nie hacząc o resztki zarostu.
    Wsiadam do bolida. Dzisiaj startuję z 10 pozycji. Światła dają znać i ruszamy. Mam dzisiaj niesamowite szczęście, udaje mi się po kolei wymijać przeciwników. Mijam ostatni wiraż, następnie prosta i gaz do dechy. Nikt mi już nie zagraża. Dojadę pierwszy. Jeszcze dwieście metrów dociskam pedał gazu iiiiiiiiiiiiiii jestem pierwszy. Zjeżdżam na bok, z podniesionymi rękami wysiadam z bolida. Podchodzi do mnie wczorajszy ANIOŁ. Ściągła mi kominiarkę i ręką przejechała po policzkach. Z uśmiechem na twarzy powiedziała. Jesteś podwójnym zwycięzcą. Jeszcze tego wieczoru bawiliśmy się razem. A w pokoju hotelowym…..Domyślcie się sami. Byłem potrójnym mistrzem.

  6. Aneta says:

    Mój dzień byłby nie zwykły…Pierwsza kobieta kierowca formuły 1…
    Rano pobudka w ramionach mężczyzny ukochanego a zarazem nauczyciela pierwszego jakże cudownego. Pocałunek miły i porad kilka też uczciwych i na tor ruszam z chęcią by pokazać co potrafię jako kobieta kierowca…Bolid mój różowy w kwiatki, a na ustach widzów „łał kobieta pełna niespodzianki;)”Ruszam z piskiem i z uśmiechem mijam wszystkich i już w myślach mam od męża gorące uściski….Każda kobieta mi gratuluje bo na podium to ja triumfuje. Przełamałam stereotyp teraz każda kobieta ma do tego prawo i dlatego mówią mi BRAWO 😉
    Na podium wkraczam dumnie bo naprawdę jeździć umiem. Mąż całuje córki skaczą a moje ciągle oczy z radości płaczą…Duma i Radość wielka bo ta jestem mistrzynią Formuły 1 a nie tylko domową gospodynią;) 😉

  7. Sandra says:

    Ja jako fanka F1 i czubek na punkcie bolidów. Gdybym miała nagle bolid w moim posiadaniu na jeden dzień i byłabym mistrzem to spędziłabym go z maszyną którą wygrałam wyścig. Pucowałabym to cacko i dziękowała że chociaż raz w życiu mogę je mieć. Takie to banalne , ale TAK BYM CHCIAŁA:):):):):):):):):)

  8. Kamil says:

    Co bym zrobił ? nigdy się nie zastanawiałem…ale spróbowałbym wycisnąć z tego dnia wszystko co możliwe. Pieniądze, sława, piękne kobiety ? Nie. Nie o to chodzi. Spędził bym dzień wraz ze swoją rodziną i bliskimi. Zabrałbym ich na wyścig, w którym biorę udział. Po wyścigu (wygranym oczywiście przeze mnie) wysiadłbym z bolidu, uklęknął przed moją ukochaną na oczach wszystkich kibiców i najbliższych, spojrzał głęboko w oczy i zapytał…”czy wyjdziesz za mnie ?”. Chciałbym by ta chwila zaręczyn była wyjątkowa, nie dla mnie, dla mojej przyszłej żony, żeby miała o czym opowiadać naszym dzieciom i przyjaciołom jak tatuś poprosił mamusię o rękę. Ludzie oświadczają się na stadionach, w halach, gdziekolwiek. Ale czy ktoś widział kierowce F1 klękającego przed swoją dziewczyną ? Nie, nie chodzi o popis, chodzi o to, że bardzo kocham swoją dziewczynę i chciałbym by miała wyjątkowe życie. A później ? Kto wie…może jakaś podróż w piękne miejsce i świętowanie zaręczyn w jakimś irlandzkim barze ? Tak spędził bym ten dzień…

  9. Michał says:

    Gdybym na 24h mógł stać się światowej klasy kierowcą Formuły 1 wsiadłbym w najlepsze i najszybsze auto jakie stałoby przed moim domem i objechałbym całą Polskę wzdłuż i wszerz, od gór aż po morze. Urządziłbym mały wyścig na Helu oraz na Krupówkach. Bo Polska to piękny kraj, nasz kraj i jest w niej wiele miejsc wartych zobaczenia.

  10. przemo says:

    Wstaję rano u boku pięknej i bardzo znanej modelki jem śniadanie zdrowe i pożywne po śniadaniu idę się ogolić golarką którą właśnie reklamuje w telewizji po wszystkim idę do swojego garażu w którym znajdują się najbardziej luksusowe samochody wybieram jeden z nich jadę na tor gdzię spotykam grupę fanów poświęcam im swój czas i rozdaje autografy i robię sobie zdjęcia z różnymi ludźmi po czym ze samymi gwiazdami takimi jak Michael Schumacher trenuję by stać się jeszcze lepszym po ciężkim dniu na torze wracam do domu do ukochanej żony i spędzamy razem romantyczny wieczór relaksując się przy drogim winie i drogim dobrym jedzeniu.

  11. Sławek says:

    Wyścigi F1 to jest to – o czym marzy prawdziwy chłop.Rano się budzę, otwieram oczy i wiem od razu, że ten dzień mnie zaskoczy.Szybki prysznic, śniadanie i w lot wsiadam w boid i jeżdzę NON-STOP.Wiem już że to jest mój idealny dzień, bo jako kierowca F1 wspaniale czuję się.Niewiem tylko czy dacie wiarę, ale w tym wyścigu zwycięzcą Grand Prix Monaco się staje 🙂 Niestety szkoda, że to tylko sen i zaraz z niego obudzę się 🙁

  12. Konrad002 says:

    W sumie, prosty odpowiedz na proste pytanie. (a może jednak nie takie proste)
    Po pierwsze, najważniejsza rzecz jest żeby wstać wyspany i zapewnić sobie dostęp na cały dzień do zdrowego jedzenia i picia co dostarczy energie, minerały i takie rzeczy żeby nie stracić energie mentalną lub siłę fizyczna wtedy kiedy ona będzie najbardziej potrzebna, i żeby stosunkowo bezpiecznie móc prowadzić autem przez cały dzień,

    Idealny dzień?

    To składa się z toru wyścigowego planowany wokół całej Polsce, przy użyciu tylko najgładsze drogi, (I być może kilka dróg które nie są tak gładkie, tak dla odmiany) przez obszar górskie, duże miasta, małe miasteczka, wieś, drogi krajowe, i oczywiście autostrady! =)

    Na początku dnia chciałbym spędzić czas z przyjaciółmi, pośmiać się, po żartować, bo to są dla mnie ważne rzeczy do szczęścia i ogólnego dobrego samopoczucia. Moje znajomi będą mnie wspierać I to mi da siłę w trakcie wyścigu.
    Mogę powiedzieć już że na koniec dnia będę zwycięzcą, (bo to idealny dzień) ale nie mogę powiedzieć dokładnie w jaki sposób to się mi uda. Może przejdę przez cały wyścig bez zadnich problemów i generalnie bardzo mało stresu od konkurenci, i to nie koniecznie by znaczyło że to nudna impreza, bo Polska jest ładny kraj i taki wyścig przez Polskę nigdy nie będzie nudne. Ale jednak, może ta konkurencja by nie stała się taka łatwa jak ja ją bym mógł wyobrazić, I własnie tak by było idealne.

    Pogoda była by fajna, może nawet czasami za ciepła z odrobiną deszczu, ale bez silnego wiatru. Samochód był by super szybki i dobrze nastrojony.
    W kilku punktach były by stopy, tam gdzie przez krótki czas wyścigowcy były by wstanie przejechać przez Mcdonalds Drive-thru i zamówić posiłek. (bo to śmieszne, ale też udostępni czegoś smacznego do jedzenia)

    Już prawie koniec, ale na prawdę to był by długi wyścig trwające cały dzień, razem z dużo widokami, wszystkie rodzaje ulic co można wyobrazić! fany oglądające na brzegach ulicach, dużo adrenalinu, dużo bitwy aby w końcu zdobycz pierwsze miejsce! Rozmazane obiekty latający w powietrzu; To prawdopodobnie liście lub stare gazety. Dym od opon, niebezpieczeństwa, ładne panieńki, I oczywiście: chwała.

    Na końcu nie musiał bym wygrać przez długie ujęcie, byle bym wygrał.
    Ale bym musiał na pewno mieć twarz ogolony! żeby porządnie wyglądać na podium 😉

    Jestem Polakiem ale mieszkam w polce już tylko dwa lata, I na pewno to widać w pismo.

  13. ivaande says:

    Idealny dzien to poranek z golarka BRAUN co spowoduje świeżość i sile swojej wartośći na torze Formuły 1 gdzie wola walki bedzie taka jak moja walka z zarostem, a na koniec tej przygody powrót w zachodzie sóńca z ukochana dziewczyna nad brzegiem morza przy drinku i piwie gdzie moja twarz jest dalej nie skrempowana , nie mając na koniec dnia dyskomfortu w takiej sytuacji , bezcenne…No , cóz pomarzyc można, prawda?

  14. Tomek says:

    Mój 24 godziny w roli kierowcy formuły 1 zaczynają się dość nietypowo.
    Mamy godzinę pierwszą w nocy. Tym razem przesadziłem.. A zaczęło się od niewinnego nielegalnego wyścigu na obrzeżach miasta.Stawka była duża a ja zbyt pewny siebie . Miałem od początku przewagę w doświadczeniu lecz nie w szczęściu.Wokół mnie pełno ludzi którzy raczej nie wyglądają na zaufanych-W ręku gruba kasa a w kieszeni spluwa.Nie wybaczył bym sobie gdybym nie zawalczył o jej wolność tej młodej kobiety,niewolnicy więzionej przez tutejszych gangsterów. Nie mam nic do stracenia,tyle razy już życie uciekało mi spod kontroli. Przeciwnik był zdeterminowany ja naiwny. Tej nocy wplątałem się w poważne problemy . Było warto. Efekt był taki ze mężczyzna ścigający się ze mną z mojej winy wpadł do przepaści . Jadąc po nieznanych terenach zgubiłem się .. sytuacja nie wyglądała najlepiej. Następnego dnia…”dnia” ,co ja mówię? Rano mam wyścig bardzo ważny w sumie to właśnie od niego zależy to czy przejdę dalej.O czwartej słyszę ewidentne warczenie silnika..Wychodzę na drogę to ona ..Tajemnicza kobieta o którą walczyłem.Każe mi szybko wsiadać do samochodu,jest niewiarygodnie pewna siebie.Zawozi mnie do dziwnego miejsca , coś w stylu opuszczonego magazynu . W środku czeka na mnie ubrany na czarno brunet z walizką otwiera ją , w środku znajdują się zdjęcia 4 osób które znam z wyścigów. Mężczyzna mówi mi że oddam działają z tajną grupą anty przestępczą. I mam doprowadzić do tego aby nie dostali się dalej. W innym przypadku zginę przy czym on pomści śmierć swojego brata który zginął w wyścigu ze mną. Wiem że mam poważne problemy ..boję sie konsekwencji..Mamy 11 rozpoczyna sie wyścig rozpoznaję 4 twarze…Zamykam oczy i w modlitwie proszę Boga by skończyło się to wszystko. Zaczyna się wyścig..przegrywam wiem że się nie uda . Jescze trochę …ostatnie okrążenie i koniec ! Koniec wyścigu i koniec ze mną . Staje przede mną mężczyzna wyciąga pistolet celując w serce . Strzał! Budzę się ! Cały mokry,przerażony i zapłakany..Do pokoju wchodzi moja ukochana -ta sama o której śniłem . Zawiedziona szepcze:
    -Już wstałeś ? Chciałam zrobić Ci niespodziankę Kochanie i przygotować śniadanie do łóżka…W końcu dzisiaj twój ważny dzień.Wygrasz mistrzostwa Skarbie nie może być inaczej .
    Daje mi całusa i wychodzi. Może moje życie nie jest tak ekstremalne jak z t]Tego snu ale mam jednak szczęście .

  15. Tomek says:

    Mój 24 godziny w roli kierowcy formuły 1 zaczynają się dość nietypowo.
    Mamy godzinę pierwszą w nocy. Tym razem przesadziłem.. A zaczęło się od niewinnego nielegalnego wyścigu na obrzeżach miasta.Stawka była duża a ja zbyt pewny siebie . Miałem od początku przewagę w doświadczeniu lecz nie w szczęściu.Wokół mnie pełno ludzi którzy raczej nie wyglądają na zaufanych-W ręku gruba kasa a w kieszeni spluwa.Nie wybaczył bym sobie gdybym nie zawalczył o jej wolność tej młodej kobiety,niewolnicy więzionej przez tutejszych gangsterów. Nie mam nic do stracenia,tyle razy już życie uciekało mi spod kontroli. Przeciwnik był zdeterminowany ja naiwny. Tej nocy wplątałem się w poważne problemy . Było warto. Efekt był taki ze mężczyzna ścigający się ze mną z mojej winy wpadł do przepaści . Jadąc po nieznanych terenach zgubiłem się .. sytuacja nie wyglądała najlepiej. Następnego dnia…”dnia” ,co ja mówię? Rano mam wyścig bardzo ważny w sumie to właśnie od niego zależy to czy przejdę dalej.O czwartej słyszę ewidentne warczenie silnika..Wychodzę na drogę to ona ..Tajemnicza kobieta o którą walczyłem.Każe mi szybko wsiadać do samochodu,jest niewiarygodnie pewna siebie.Zawozi mnie do dziwnego miejsca , coś w stylu opuszczonego magazynu . W środku czeka na mnie ubrany na czarno brunet z walizką otwiera ją , w środku znajdują się zdjęcia 4 osób które znam z wyścigów. Mężczyzna mówi mi że oddam działają z tajną grupą anty przestępczą. I mam doprowadzić do tego aby nie dostali się dalej. W innym przypadku zginę przy czym on pomści śmierć swojego brata który zginął w wyścigu ze mną. Wiem że mam poważne problemy ..boję sie konsekwencji..Mamy 11 rozpoczyna sie wyścig rozpoznaję 4 twarze…Zamykam oczy i w modlitwie proszę Boga by skończyło się to wszystko. Zaczyna się wyścig..przegrywam wiem że się nie uda . Jeszcze trochę …ostatnie okrążenie i koniec ! Koniec wyścigu i koniec ze mną . Staje przede mną mężczyzna wyciąga pistolet celując w serce . Strzał! Budzę się ! Cały mokry,przerażony i zapłakany..Do pokoju wchodzi moja ukochana -ta sama o której śniłem . Zawiedziona szepcze:
    -Już wstałeś ? Chciałam zrobić Ci niespodziankę Kochanie i przygotować śniadanie do łóżka…W końcu dzisiaj twój ważny dzień.Wygrasz mistrzostwa Skarbie nie może być inaczej .
    Daje mi całusa i wychodzi. Może moje życie nie jest tak ekstremalne jak z t]Tego snu ale mam jednak szczęście .

  16. Pawel says:

    Wstaję 6:30 rano skoro świt, dzień rozpoczynam od przepłynięcia 10 długości mojego prywatnego basenu, zaraz po basenie poranna toaleta, która nie mogła by się odbyć bez golarki Braun CoolTec. Następnie o 7:00 pożywne, energetyczne śniadanie, poświęcam na nie 30 min. Po posiłku, o godzinie 7:40 wsiadłam w mojego czarnego Mercedesa SLR i udaje się do klubu fitness gdzieś na wybrzeżu Hiszpani. Tam jestem ok. godz. 8:20. 10 minut w szatni i rozpoczynam trwający 1,5 h trening kondycyjny, następnie prysznic i posiłek w restauracji ze zdrową żywnością. 10:30 wyjazd na trening na tor na 4 h. Tam rownież trening teoretyczny. 14:30 w stajni firma cateringowa przywozi kolejny wartościowy posiłek, wiadomo w zdrowym ciele zdrowy duch. Pózniej krótka przerwa, przegląd samochodu i powrót na kolejne dwie godziny na tor. O 19 powrót do mojej Nadmorskiej Villi kolacja pózniej relaks w jacuzzi i czas dla wiernych kibiców (mail itp.). OK 22:30 udaje się spać, i rano znów energiczny poranek, ale nic tak nie dodaje pewności siebie jak gładka, ogolona twarz, więc używam zawsze golarki Braun CoolTec bo lubię być pewny siebie!

  17. Michał says:

    Po pierwsze sprawdziłbym stan swojego konta bankowego jako mistrza F1.
    Następnie zrobiłbym przelew na swoje realne konto aby móc korzytać z mojej fortuny po upływie 24h i w ten sposób zapewniając sobie bezpieczną przyszłość czułbym że ten dzień wykorzystałem perfekcyjnie :))
    Do tego miałbym świadomość że następnego dnia kupię sobie taką brykę dzięki, której codziennie będe czuł się jak mistrz F1:)

  18. Daniel says:

    Pobudka o godzinie 7:30, podstawowa higiena 7:45 trening rozruchowy. 8:30 kąpiel 9:15 lekkie śniadanie w gronie rodzinnym (żona, dzieci) 10:15 spacer relaksujący z psem. 13:00 wyjazd z domu do hangaru sprawdzenie bolidu 14:30 – 15:30 koncentracja, modlitwa i przygotowanie do wyścigu.16:00 wyścig
    1 opcja wygrany – konferencja, wywiady, lampka szampana 18:00 – spotkanie z fanami
    2 opcja przegramy – przejazd na tor treningowy – poprawić ewentualne błędy
    19:30 kolacja w gronie przyjaciół.
    22:30 wsiadam w samochód i jadę na punkt widokowy z panoramą na miasto zrelaksować się i przemyśleć spędzony dzień

    Tak wyglądałby Mój idealny dzień gdybym na 24h mógł stać się światowej klasy kierowcą Formuły 1 – dlaczego taki? Nie trzeba być gwiazdą, żeby być człowiekiem. Może to banalne, ale przynajmniej wiesz, że każdy twój dzień jest gonitwą jedynie na torze, a resztę już masz 🙂

  19. Michał says:

    Budzę się rano w wielkim łóżku z lekkim bólem głowy i w otoczeniu kilku ładnych i kształtnych fanek. Dzień wcześniej wygrałem najważniejszy wyścig sezonu więc pora odpocząć i ponapawać się profitami. Szybki prysznic w towarzystwie jednej z pań, która też już zdążyła się obudzić, a potem wystawne śniadanie. Po nim wycieczka (również w towarzystwie płci pięknej) jednym z moich samochodów z prywatnej kolekcji. Wolność i zawrotna prędkość na Route 66. Po wycieczce natomiast kolejny prysznic (z kolejną fanką), a na zakończenia dnia wystawna kolacja i impreza do białego rana na moim jachcie.

  20. ZeberF1 says:

    Wstaję skoro świt, o piątej z minutami, robię serię pompek, jak zawsze, z ciężarami. Endorfiny we mnie buzują, motywacja na sto procent, o dwunastej przyjdzie o mnie, pisać pracę docent. Śniadanie mistrzów, o szóstej rozpoczynam, trzy jajka, pesto i muzyką czas umilam. Na kawę umówiony, z prezesami firmy, omówić wyścig w samym sercu Birmy. Zanim spotkam się z docentem, co mój talent chce opisać, udzielę trzech wywiadów, bo po co się zamykać. Już piętnasta, przeskok w czasie, jestem w lokalu na obiedzie, kaczka, żurawina, tak życie mi się wiedzie. Jeszcze rajd w symulatorze i adrenalina na torze, do wieczora, do kolacji nad mrozem. Razem z piękną po posiłku na piasku się położę, zadzwonię po Lincolna, którym tak często się wożę. W moim domu, w jej ciało wtulony, zasypiam jak dziecko, w marzeniach pogrążony.

  21. ZeberF1 says:

    Wstaję skoro świt, o piątej z minutami, robię serię pompek, jak zawsze, z ciężarami. Endorfiny we mnie buzują, motywacja na sto procent, o dwunastej przyjdzie o mnie, pisać pracę docent. Śniadanie mistrzów, o szóstej rozpoczynam, trzy jajka, pesto i muzyką czas umilam. Na kawę umówiony, z prezesami firmy, omówić wyścig w samym sercu Birmy. Zanim spotkam się z docentem, co mój talent chce opisać, udzielę trzech wywiadów, bo po co się zamykać. Już piętnasta, przeskok w czasie, jestem w lokalu na obiedzie, kaczka, żurawina, tak życie mi się wiedzie. Jeszcze rajd w symulatorze, adrenalina na torze, do wieczora, do kolacji nad morzem. Razem z piękną po posiłku na piasku się położę, zadzwonię po Lincolna, którym tak często się wożę. W moim domu, w jej ciało wtulony, zasypiam jak dziecko, w marzeniach pogrążony.

  22. Magdalena says:

    07.00 Dłuuga i słodka pobudka u boku mojego ukochanego, który zawsze we wszystkim mnie wspiera.
    08.00 Prysznic i śniadanie.
    10.00 Najważniejszy wyścig sezonu, który wygrywam jako pierwsza kobieta w historii. Zwycięstwo dedykuję wszystkim dziewczynom, którym brak wiary w siebie.
    12.00 Wielkie zakupy 😀 Jako kierowca F1 mam przecież pokaźne konto, a jako kobieta zawsze mam za mało butów, torebek, kosmetyków i ciuszków.
    16.00 Bankiet na rzecz praw zwierząt oraz schronisk dla psów i kotów – będąc słanym należy swoją popularność i fundusze wykorzystać w dobrym celu, zgodnym z naszym sumieniem.
    20.00 Wycieczka prywatnym odrzutowcem razem z ukochanym i przyjaciółmi na Hawaje. Dzika impreza na plaży do rana.

  23. ADAM says:

    Budzę się rano w łóżku obok mojej żony i gościa w postaci 4 letniego synka który w nocy wyszedł ze swojego łóżeczka i położył się między nami. Wstaję starając się nie obudzić mój śpiący jeszcze świat. Schodzę do kuchni włączam ekspres na kawę i idę pod prysznic. Wczoraj od żony dostałem nową golarkę firmy Braun °CoolTec czas ją wypróbować. Pierwsze wrażenie po wzięciu do ręki, ciekawy design inny niż zwykłe golarki. Czas włączyć i wypróbować na moim twardym zaroście. Mam nadzieję, że będzie cicha bo głowa lekko boli po wczorajszym winie. Włączam i miłe zaskoczenie, golarka Braun °CoolTec jest nadzwyczajnie cicha, nie obudzi domowników. Pierwszy kontakt ze skórą i niczym pociągnięciem brzytwy mój zarost znika golarka Braun °CoolTec zdaje egzamin stara golarka ląduję w koszu. Następnie szybka kawa, śniadanie i już siedzę w helikopterze by ruszyć na trening na tor. 2 godziny lotu i jestem na miejscu. Od rana spotkanie z szefem temu, rozgrzewka i pierwsze okrążenie nowym bolidem przygotowanym na nowy sezon F1. O 15 koniec testów czas do domu. W domu obiad, prysznic, świeży garnitur i porywam swoją żonę na kolację z okazji rocznicy ślubu. Po kolacji prosto do domu, a raczej do łóżka pracować nad córeczka.

  24. qwadrat says:

    Jeśli miałbym stać sięk kierowcą

  25. qwadrat says:

    Jeśli miałbym stać się kierowcą F1 na 24 godziny to chciałbym, aby był to dzień wyścigu o Grand Prix, nie ważne jakie, chciałbym poczuć na własnej skórze towarzyszące temu wydarzeniu emocje. Wystartować, nawet nie z pole position, lecz z dalszej lokaty, aby mieć okazje powalczyć o kolejne miejsca z najlepszymi kierowcami świata i udowodnić im, a przede wszystkim sobie, że zasłużyłem na ten dzień w „skórze” kierowcy F1. Po zakończeniu wyścigu chciałbym stanąc „na pudle”, otworzyć butelkę szampana i ciezyć się ze wszystkimi do okoła radością z dobrego rezultatu. Po zakończeniu późniejszych obowiązków kierowcy (jak wywiady, itp.), chciałbym móc jeszcze raz wsiąść do bolidu i wykonać dodatkową rundę dla własnej przyjemności, abym mógł nacieszyć się tą chwilą, a po wszystkim chciałbym wrócić do domu z uśmiechem na ustach, wziąć prysznic, położyć się w swoim łóżku i zasnąć z myślą, że wykorzystałem tą okazję w 100%. A następnego dnia, jako jeden z wielu kibców F1, spokojnie czekać transmisję kolejnego wyścigu, bez mojego udziału… niestety.

Napisz swój komentarz:

  • Popularne tagi

  • Archiwum