16 marca 2010 | |
Człowiek uczy się całe życie, to stwierdzenie nie jest oczywiście jakieś mega odkrywcze. Tak więc praktycznie ciągle poszerzam swój zakres wiedzy dotyczących samochodów i ich działania, technologii wytwarzania części w przemyśle motoryzacyjnym, ale nie myślałem, że zostanę zaskoczony odnośnie marek…
Scena z życia wzięta:
W telewizji emitują film pod tytułem Klub Szalonych Dziewic. Przybylska jeździ tam takim żółtym fajnym samochodem, którego zdjęcie prezentuje poniżej.

Ciszę w pokoju przerywa następujący dialog:
- pada pytanie: “co to za samochód?”
- brak odpowiedzi, ale po chwili: “Skoda”
- patrzę z lekkim rozczarowaniem
- “yyy, Saab?”
- patrzę na pytającą osobę z lekkim niedowierzaniem…
- “hmmm… to może szewrolet?”
Pamiętajcie więc, jeśli musicie podać markę na “S“, a nie jest to Saab, Seat, Subaru, Suzuki, Smart, Skoda, Ssang Yong to musi to być być na pewno Szewrolet
Kategoria: Dzień jak co dzień, Foto, Media
Tagi: Leon, Seat