28 września 2017

Dziś po kilku miesiącach przerwy w sumie błahy temat, ale dość istotny i trochę irytujący. A mianowicie dywaniki do samochodu. Niby pierdoła, niby detal, a potrafi sporo napsuć krwi, ale po kolei.
Kupując nowy samochód z fabryki wyjedzie on bez dywaników. I to w dużej mierze od dealera zależy czy będzie na tyle hojny, że do zakupionego auta dorzuci w gratisie komplet dywaników gumowych lub welurowych. Dealer może oczywiście dać w gratisie dywaniki pasujące do danego modelu, ale nie koniecznie oryginalne. I tak właśnie dzieje się to w przypadku samochodów leasingowych z których korzystam w cyklu półrocznym.

Odbierając w maju Astrę V kombi dealer dał komplet gumowych dywaników czeskiego producenta, które jakby to delikatnie powiedzieć są do dupy dalekie od ideału. Dopasowanie dywaników pasażera i tylnych jeszcze nawet OK, ale dywanik kierowcy (najważniejszy) to porażka, ze względu na głupotę projektu, który zakład, zakrycie gumową częścią miejsca na lewą nogę obok pedału sprzęgła. Dywanik nie ma dopasowanego kształtu, przez to ta część podwija się, opada i generalnie mega irytuje w czasie jazdy.

Dywanik gumowy Geyer & Hosaja

Dywanik gumowy Geyer & Hosaja

Zapytacie czemu dealer dał takie dywaniki, a nie oryginalne? Odpowiedź jest prosta, dywaniki to koszt dealera, więc wolał zapłacić za czeski odpowiednik 120 zł niżeli 225 zł za oryginalne gumowe (welurowe oryginały kosztują 145 zł).
Spoko nie potrzebuję oryginału by płacić za logo, chociaż wiem że oryginał będzie perfekcyjnie dopasowany, a zamiennik, no cóż… różnie to bywa. Jednak rynek zamienników jest duży, więc można wybrać z szerokiej oferty.

W moje ręce wpadł komplet dywaników firmy Geyer & Hosaja. Na fajnym wieszaku znajdują się 4 sztuki dywaników, oznaczenie modelu, etykieta i coś co mnie zaskoczyło, a mianowicie informacja „Made in Poland”. Firma Geyer & Hosaja to 4 zakłady produkcyjne w Polsce, oferujące szeroką gamę dywaników i co najważniejsze produkujące dla OEM’ów, na tak zwany pierwszy montaż. Co to może oznaczać? Ano to, że dywaniki oryginalne danej marki i zamiennik z logo Geyer & Hosaja to będzie praktycznie identyczny produkt, a jedyna różnica dla klienta to będzie cena. Producent który dostarcza części dla OEMów musi spełnić szereg wymagań jakościowych w tym też posiadać odpowiednie certyfikacje. Tak jest też w przypadku firmy Geyer & Hosaja, która posiada wymagane przez producentów samochodów certyfikaty np.: ISO/TS 16949:2009. Same dywaniki mają natomiast certyfikację PZH – Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.

Dywanik gumowy Geyer & Hosaja

Różnica w dywanikach firmy Geyer & Hosaja i czeskiego odpowiednika jest bardzo duża. Prócz wspominanego już powyżej lepiej dobranego kształtu, struktura samego dywanika jest inna. U czeskiego producenta dywanik kierowcy jest jakby trochę wzmocniony, ale przez to różni się wyglądem od dywanika pasażera i wygląda to mało fajnie. Dywaniki Geyer & Hosaja mają strukturę plastra miodu oraz mają wzmocnienie w miejscu podparcia stopy.

Dywanik gumowy Geyer & Hosaja

I na koniec najważniejsze czyli cena 😉 I tu znowu okazało się, że w internecie w sklepie internetowym Geyer & Hosaja http://dywanikidoauta.pl/ dywaniki gumowe do mojej Astry V Kombi są tańsze o 10 zł niż dywaniki czeskiego producenta, które dał mi dealer.

tagiTagi: comment 70 komentarzy »

Komentarze:

  1. motoznawca says:

    Tylko gumowe

  2. Adam says:

    Niektóre zamienniki dyawników są całkiem niezłe. Ja ostatnio kupiłem łudząco podobne do oryginalnych i świetnie się sprawują.

  3. Biały says:

    Gumowe są ok , ale często trzeba „je wylewać” inaczej wilgoć w aucie , nie wyobrażam sobie zapachu gumy w prestiżowym aucie np latem przy wysokich temperaturach 😉

  4. Motoview.pl says:

    Bardzo podoba mi się szata graficzna na tym blogu. Jestem pod wrażeniem.

  5. ifokygar says:

    Dywaniki w aucie nie są szczególnie wdzięcznym obiektem do obserwacji, wobec czego spokojnie można kilka złociszy zaoszczędzić.

  6. błysk says:

    Zdecydowanie gumowe są najlepszą opcją. Jak na materiałowych w zimie wejdziemy śniegiem, to ciężko to wysuszyć. i z czasem może nieładnie pachnieć, a po co to nam?

  7. piters says:

    A jak z jakością tych dywaników? Musisz zdać relację po czasie 😉

  8. lukas1213 says:

    Gumowe najlepsze,dobrze że mamy dobre produkty pochodzące z Polski

  9. mia says:

    spoko sa

  10. Też uważam, że gumowe są najlepsze 😉

  11. Tobiasz says:

    Oryginały zawsze będą najlepsze bo zamienniki to raczej nie są robione tak dokładnie. Sama jazda astrą V rekompensuje udrękę z dywanikami 😉

  12. Kalina says:

    świetne dywaniki

  13. Najlepszą praktyką są dywaniki gumowe na zimę (z rantem), pomagają utrzymać czystość w samochodzie i ewentualny śnieg i błoto pozostają na nich. W lato znów preferuję dywaniki welurowe, dzięki którym środek auta wygląda lepiej i spójniej.

  14. Laura says:

    spoko 😉

  15. Ridetolive says:

    Pomocny wpis, dzięki 😉

  16. maciej.wilk says:

    Wytrzymałość to podstawa w tym przypadku, reszta na drugi plan.

  17. Jakub says:

    Ja zawsze kupuję zwykłe dywaniki z marketu i zawsze się sprawdzają.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum