2 grudnia 2015

Do salonów polskich dealerów Opla w pierwszy weekend listopada zawitał najnowszy model jakim jest Opel Astra V. To pierwszy model w gamie Opla, z którym łączy mnie aż tak duży ładunek emocjonalny. Związane jest to z tym, że w mojej dziesięcioletniej historii pracy w koncernie General Motors, to pierwszy model w którego pracach uczestniczyłem od tak wczesnej fazy rozwoju.

Reklama Opel Astra 5

Pierwsza moja styczność z Astrą piątej generacji miała miejsce w 2010 roku. Kilka miesięcy po tym, jak w gliwickiej fabryce Opla została uruchomiona produkcja nieprodukowanej już Astry IV (tu info o zakończeniu produkcji). Pięć lat w korpo minęło dość szybko, ale były to lata wytężonej pracy, negocjacji z dostawcami części, wiele spotkań dotyczących poprawy procesu produkcyjnego części, przeglądy gotowości dostawców i cała masa innych aktywności. Nadrzędnym celem tych wszystkich działań było zapewnienie by najnowsza Astra 5 była w pełni dopracowana od samego początku wczesnych faz produkcyjnych.

Jednak prócz dziesiątek tysięcy kilometrów spędzonych w aucie w podróżach do dostawców, setek zorganizowanych telekonferencji, tysięcy wysłanych e-maili, od dłuższego czasu zachwalałem w rozmowach ze znajomymi najnowszą Astrę 5. Dlaczego? Powód jest prosty, to naprawdę świetny samochód, poza tym to flagowy model w gamie Opla, który jest jednym z puzzli układanki dotyczącej przywrócenia rentowności europejskiemu oddziałowi GM.

Tak więc byłem dość mocno zaskoczony, gdy kilka tygodni temu zobaczyłem w telewizji tą reklamę.

Nie jest ona może jakaś mega zła, ale to reklama która raczej nie trafia do polskiego klienta. Nie zrozumiała, z kiepskim dubbingiem, z żartem z którego my Polacy raczej się nie śmiejemy. I wiecie co jest najgorsze w tym 30-sto sekundowym spocie? To że najnowszy Opel Astra 5 pojawia się w nim zaledwie przez blisko 8 sekund. Rozumiem, że spot ma wzbudzić ciekawość i spowodować u widza, że ten wyskoczy zaraz z okna swojego mieszkania na 2 piętrze, aby szybciej znaleźć się w samochodzie i popędzić do salonu Opla, naginając przy tym wszystkie przepisy ruchu drogowego, po to tylko by jak najszybciej zobaczyć nową Astrę.

Ale sam spot to tylko część kampanii marketingowej. Wiadomo, tak jak w spocie właścicielami nowej Astry są młodzi ludzie, tak i działania reklamowe kierowane są w Polsce też do tej grupy osób. A gdzie takie osoby znaleźć? Ano jak to gdzie, na facebooku. Każda szanująca się firma, ma fan page, gdzie skupia rzeszę swoich wiernych fanów oraz przyszłych klientów. I tu niestety ktoś (podejrzewam, że jakaś agencja co to samych soszal midia nindżów zatrudnia) poszła po bandzie. Poszła tak bardzo, że nawet znajomi przysyłali do mnie takie oto rzeczy:

Reklama Opel Astra 5

Oczywiście o reklamie nie wiedziałem nic, gdyż w żaden sposób nie uczestniczę w działaniach reklamowych marki Opel (także tu na blogu), ale wystarczyła chwila by zobaczyć o co w tym wszystkim chodzi.

Idea była taka, jakoby to konkurencja marki Opel, zaczęła obrzucać billboardy Opla Astry V złotą farbą. Czemu akurat złotą, nie pytajcie mnie. W akcji miało chodzić o to, że Opel Astra V jest tak luksusowy, że marki premium się lekko mówiąc zezłościły i stąd akcja anty billboardowa. Userzy na facebooku wrzucali fotki z zapaćkanych farbą billboardów Astry V z różnych stron Polski.

Reklama Opel Astra 5

Reklama Opel Astra 5

Reklama Opel Astra 5

Reklama Opel Astra 5

Ale to jeszcze nic, agencja która jest odpowiedzialna za prowadzenie fan page’a Opla, postanowiła prowadzić z użytkownikami dyskusję, a w rzeczywistości prowadzili dyskusje sami ze sobą. Skąd ten wniosek? Zobaczcie poniższe screeny.

Reklama Opel Astra 5

Reklama Opel Astra 5

Reklama Opel Astra 5

Oczywiście wszystkie zdjęcia profilowe i covery z kont fikcyjnych to fotki, które można znaleźć bez żadnego problemu w sieci.

Reklama Opel Astra 5

Reklama Opel Astra 5

Reklama Opel Astra 5

Widziałem już wiele kampanii reklamowych na facebooku, jedne były lepsze, drugie gorsze, ale tu na to co widzę, to po prostu brak mi słów.
Abstrahując jednak od samej kampanii na facebooku i dość kiepskiego spotu reklamowego, uważam że warto odwiedzić salon Opla i przetestować nową Astrę 5, do czego gorąco Was namawiam. Cena nowej Astry V zaczyna się od 59 900 zł, jest zatem niższa od oferowanej jeszcze niedawno pięciodrzwiowej Astry IV. Rozwiązania, która oferuje Astra V (fotele z masażem, matrycowe światła LED, system OnStar) to rozwiązania, które dotychczas były dostępne jedynie w modelach klasy premium, a teraz w sumie można je mieć w miejskim kompakcie popularnej marki.

Opel Astra V to nowoczesny model, projektanci i inżynierowie Opla zrobili dużo, aby jeszcze bardziej dopracować wszystkie mocne strony Astry IV i skupili się też na poprawie mankamentów i słabych punktów. Sprawdźcie więc Opla Astrę w wolnej chwili, bez względu na to czy reklama Wam się podoba i kusi do odwiedzin w salonie. Sprawdźcie nową Astrę V gdyż warto!

tagiTagi: , ,
comment 13 komentarzy »

Komentarze:

  1. Waldek says:

    Jak by nie patrzeć, dzięki tej akcji mówi się o Oplu więc reklama zdała egzamin.

  2. Pilarson says:

    Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego na żadnym portalu motoryzacyjnym nie ma testu nowej Astry? Już miesiąc te auta są dostępne w salonach, a tu ni widu ni słychu. Nawet nie ma nigdzie zapowiedzi nowego testu czy też pierwszej jazdy, tak by zaprezentować i przedstawić nową Astrę.
    Na żadnej znanej mi stronie o motoryzacji nie napotkałem żadnego testu.
    Czemu?

  3. Marek says:

    Myślę, że to opel sam siebie obrzucił farbą, a potem sam ze sobą dyskutował o słuszności tego czynu. Ot, taka abstrakcyjna forma reklamy, pewnie sprzedaż spadała.

  4. Agatka says:

    Przedstawianie Opla Astry jako samochodu „bezwstydnie luksusowego” to chyba spore nadużycie :)), a jeszcze przedstawione tu fakty dotyczące kampanii reklamowej to załamka :). A sama piątka to bardziej jakby lift czwórki niż nowy model, tak więc czuć niemiecką wstrzemięźliwość.

  5. Agata says:

    Ja uważam, że nie ma się co sugerować nawet jak to była zwykła kampania reklamowa na FB. Nowa Astra jest bardzo dobrym samochodem, najlepiej przekonać się samemu w salonie 🙂

  6. AX says:

    Teraz Astre IV można kupić za 50000 zł z silnikiem 1.4 100 KM. Za 53000-54000 z silnikiem 1.6 115 KM. Szkoda, że w ofercie jeszcze przez jakiś czas pozostanie wyłącznie wersja sedan.

  7. MaxMoto says:

    Ja jestem zdania że najlepiej przekonać się w salonie niż gdybać z reklam. Opel prezentuje się bardzo dobrze.

    Reklama i brudne plakaty chyba przyniosły efekt bo zainteresowanie tą marką wzrosło.

  8. Kamila says:

    Ale fajna akcja 🙂 Uwielbiam kreatywność marketingowców! To był extra chwyt na rozgłos i muszę przyznać, że im się to udało 🙂

  9. Michał says:

    Samochód miał szansę obronić sam – czy reklama przyniosła więcej szkody niż pożytku? O wynikach sprzedażowych pewnie jeszcze nie czas mówić, natomiast warto popatrzeć z boku na zainteresowanie. Samochód sam w sobie prezentuje się bardzo dobrze.

  10. Autolasek says:

    Marketing zawiódł na całej linii, ale co do samego auta – faktycznie, Astra wraca w wielkim stylu 🙂

  11. carsauta.pl says:

    Nie ważne jak, byleby mówili 🙂 Standardowych form promocji konsumenci powoli mają dość, więc trzeba iść dalej.

  12. Marek says:

    Prawdą jest to, że ludziom coraz częściej nie zależy na tym jak się o nich mówi, a liczy się tylko to by mówić.

  13. Kornelia says:

    reklama fajna

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum