30 maja 2015

Ponad miesiąc temu byłem na kilkudniowym wyjeździe służbowym w Niemczech. Nie przejechałem może jakieś horrendalnej liczby kilometrów, ale trzydniowe podróżowanie po niemieckich drogach znowu uzmysłowiło mi, że tam jest już od dawna świat w wersji 2.0 😉 podczas gdy my w Polsce ledwo wychodzimy z wersji 1.0.

Co mi się podoba w Niemczech prócz niemieckiej kultury jazdy, to przede wszystkim sprytne i mądre rozwiązania na drogach. Drogowe absurdy w Polsce można praktycznie znaleźć bez większych problemów, natomiast u naszych zachodnich sąsiadów jest wszystko jakoś tak bardziej przemyślane. Jeśli jest ograniczenie do 40 km/h to znaczy, że musi ono tam być gdyż miejsce jest niebezpieczne i jazda z większą prędkością może zakończyć się niezbyt pomyślnie. Natomiast w Polsce czasami wydaje mi się, że znaki ktoś rozstawia na chybił trafił. Np.: trzeba postawić ograniczenie przed zwężeniem, w Niemczech ktoś to przenalizuje i podejmie decyzję czemu ma być 60 km/h, a nie 80 km/h, a Polsce chyba stawia się znak według czyjegoś widzimisię, niepopartego żadną rzetelną analizą. I potem mamy dziwne ograniczenie w miejscu w którym i tak nikt go nikt nie przestrzega.

Chevrolet Volt MPV 5

Zastanawiam się, czemu w Polsce nie potrafimy zaszczepić niemieckich rozwiązań jak na przykład automatyczny system sterowania ruchem, który wyświetla znaki w zależności od warunków na drodze (pogoda, natężenie ruchu, itp.). Dlaczego gdy u nas są remonty dróg, nawet istotnych jak autostrada A4, to nie potrafimy w Polsce dobrze takiego miejsca oznaczyć i należycie zadbać o bezpieczeństwo? I w końcu dlaczego nie potrafimy jakoś zunifikować oznaczeń na drogach. Wydaje mi się, że w Niemczech na autostradach wszystkie tablice drogowe są w takim samym wymiarze. W Polsce natomiast wolna amerykanka, raz kwadrat, raz prostokąt, a irytuje mnie już mega jakaś mała tablica postawiona przy autostradzie lub na drodze poza terenem zabudowanym, na której nasrane jest informacji, tak że są one praktycznie niemożliwe do przyswojenia podczas jazdy.

Patrząc więc na nasze polskie, krajowe podwórko i porównując je do podwórka naszych sąsiadów, dochodzę do wniosku, że u nas jednak coś nie tak z logiką. Prócz nielogicznego stawiania znaków jesteśmy również mistrzami w nielogicznych decyzjach jeśli chodzi o budowę dróg. Pomijam już tu fakt, że dróg brakuje tam gdzie są one potrzebne, bo wiadomo brak kasy tłumaczy wszystko, ale irytuje mnie mega fakt, że nie potrafimy drogi budować od jednego końca do drugiego. W Polsce budujemy kawałkami, prawie na chybił trafił, kawałek tu, potem kawałek tam. Zobaczcie na przykład autostradę A1 i brak fragmentu od Łodzi do Pyrzowice, albo droga S69 od Żywca do Zwardonia, fajna tylko szkoda, że bez środkowego fragmentu, przez co cały ruch idzie środkiem Węgierskiej Górki.

Nie wiem jak długo jeszcze będziemy implementować w Polsce świat 2.0, taki jak teraz jest w Niemczech, ale zajmie pewnie nam to jeszcze sporo lat. Jednak obawiam się, że gdy w Polsce dojdziemy do standardu 2.0, to zachód będzie już myślał o wersji 4.0.

tagiTagi: , , ,
comment 22 komentarze »

Komentarze:

  1. Dawid says:

    Hej 🙂 Chcialbym Ci napisac, ze niezmiernie się ciesze z tego powodu, ze dalem się kumplowi namowic na chwile oderwania od pracy, zeby poczytac Twojego bloga :)Naprawde bardzo rzadko spotyka się kogoś z tak wielkim talentem do pisania, podziwiam Cię 🙂 No i będę zagladal tu regularnie, dzieki 🙂 Pozdrawiam serdecznie w te chłodne, lecz na szczęście krótkie dni 🙂

  2. Marcin says:

    Na pierwszy rzut slowa krytyki;) swiat 2.0 ograniczyles do autostrad :p ponadto autostrada ze zdjecia slynie dla mnie z… korków:p ale to przywilej zagłębia Ruhry.
    A teraz tak na serio: Polakow chwali sie za to ze wszystko da sie zrobic, Niemcow za „Ordnung”. Jak to bywa, albo albo! W Niemczech wiele dziedzin okresla sie normami (kiedys DIN). Tak np wyglada ze znakami. Pamietasz Twoj artykul o straży na lewym pasie? Pisalem ze na śląsku są trzy pasy a większość i tak jeżdżi środkowym. Zwróć uwagę na oznakowanie, które wskazuje o dwóch lewych pasach na wprost, a skrajnym prawym do zjazdu. Paranoja!

  3. Marcin says:

    No i jeszcze dodam jeden przedpis a okreslonej odleglosci od poprzedzajacego pojazdu…

  4. W Niemczech bywam co miesiąc na kilka dni i początkowo rzeczywiście miałem podobne wrażenie, lecz z czasem zacząłem dostrzegać więcej „plusów ujemnych”.

    1. Coraz częściej mam wrażenie, że 30km/h ustawiane są w zupełnie nielogicznych, bezpiecznych miejscach. Niejednokrotnie towarzyszą im ukryte za drzewami, szare, zupełnie niewidoczne fotoradary.

    2. W Polsce dużo lepiej sobie radzimy ze znakami poziomymi na jezdni. Zarówno pod względem jakości i wykonania, jak i przemyślenia rozwiązań. W Niemczech są one bardzo często nieczytelne i naćkane byle jak. Strzałki, przejścia dla pieszych, linie.

    3. Wiele znaków niemieckich ma mikroskopijne wymiary, przez co trudniej je zauważyć. Polskie standardy podobają mi się bardziej. Oczywiście nie wliczając w to wspomnianych litanii, których i tak nikt nie zdąży przeczytać.

    4. Notoryczne pierwszeństwo z prawej to w Niemczech istna paranoja. Nawet jeśli przez osiedle wiedzie jedna większa ulica i mnóstwo małych pipidówek, to musisz zatrzymywać się przed każdą, by sprawdzić czy nic nie jedzie. Nie wspominając o tym, że nieraz po prostu samochód z prawej nie ma jak wyjechać w twoją stronę (w swoje lewo), gdyż jest tak ciasno. Jak można to było tak spieprzyć, to ja nie wiem.

    5. Pierwszeństwo i trasy przejazdu na skrzyżowaniach to nieraz istne pomieszanie z poplątaniem. Slalom na środku skrzyżowania to w Niemczech nic niespotykanego.

    Zgodzę się jednak co do tego, że kultura jazdy jest znacznie wyższa. Po Berlinie czy Poczdamie jeździ się dużo przyjemniej, niż chociażby po Krakowie, lub Poznaniu. Kierowcy są jakby spokojniejsi, mądrzejsi, bardziej odpowiedzialni. No i mają do dyspozycji znacznie więcej autostrad, dzięki czemu jazda po kraju to czysta przyjemność. Podróż 500km w Polsce i w Niemczech to niebo a ziemia.

  5. Tomo says:

    Bardzo fajny wpis, pozdrawiam 🙂

  6. Konrad says:

    Przyznam że cały czas się zastanawiam, czemu w Polsce nie bierzemy przykładu od innych, lepszych od nas w danej dziedzinie…

  7. Piotr says:

    Ja już dawno zauważyłem, że Polska jest ciągle za jakimś niewidzialnym murem, który ogranicza nasz rozwój. Nie wiem, czy wynika to z braku środków, odwagi czy zwykłej niechęci rozwoju…

  8. Jakub says:

    Ciekawie podszedłeś do tematu i wielkie brawa za to, bo czytałem z wielkim zainteresowaniem. Temat ważny, ale niestety nie dla wszystkich i dlatego jesteśmy w tyle.

  9. Realista says:

    Niestety ale róznica jest była i bedzie z prostej przyczyny my słowienie a oni germanie.”Deutsche ordnung” i wszystko jasne, tam się da a u nas nie. Marazm i bałagan a myśl o nadchodzacych wyborach sprawia że czuję sie jakby mi ktos kazał wybierac miedzy dżumą a tyfusem bo i tak niewiele sie zmieni. Straconych lat nie da się nadrobić, trzeba lat żeby zasypać przepaśc w swerze ruchu drogowego

  10. Laurico says:

    Prawda zgadzam się ze wpisem, dodam jeszcze brak zamiłowania do niepotrzebnego tworzenia skrzyżowań o ruchu okrężnym, jedyny spotkałem pod OBI będąc w Dusseldorfie.

  11. Andrzej says:

    Przede wszystkim niemieckie autostrady są dobrze zorganizowane. Po drugie muszę powiedzieć, że nie ma tam takich korków, jak u nas. Wyobraźcie sobie jakby to wyglądało w Niemczech jakby stało się po kilka godzin, na bramce. Jednym słowem niemieckie autostrady to naprawdę trasy szybkiego ruchu.

  12. Makumba says:

    U nas jak znak ma 40km/h tzn, że można ten zakręt przejechać 80km/h.
    w Finlandii widziałem zakręty gdzie zalecali jazdę 80km/h co dla mnie wydawało się za szybko. Był to znak nakazu nie zakazu! Ot Finowie to dobrzy rajdowcy są.

  13. ulli says:

    Jeżdżę do Niemiec każdego tygodnia, bo pracuję w firmie 123 Logistic, która zajmuje się m.in. transportem międzynarodowym. Muszę powiedzieć, że jest niestety znaczna różnica pomiędzy drogami w Polsce, a drogami w Niemczech.

  14. Tomasz says:

    Warto poczytać, że przepisy mogą gdzieś tam wyglądać chociaż odrobinę lepiej.

  15. kazek says:

    Kolejny przykład na to że jednak się da!

  16. arek says:

    Ja myślę, że wszystko przed nami. Na razie zaczynamy w kraju mieć w ogóle jakieś porządne drogi. Jeszcze parę lat i może się poprawi 🙂

  17. RSCAR says:

    Co było kilka lat temu, a jest teraz to i tak niebo, a ziemia, większość dróg była, jest bądź będzie modernizowana, a autostrady… Jeszcze je będziemy mieć, droga z południa na północ jest i tak już bardziej przyjemna 🙂

  18. rankomat says:

    Niestety wszystko o czym piszesz to najprawdziwsza prawda. Odcinek z Bielska-Białej do Żywca S69 budowano chyba z 6 lat, podczas gdy projekt zakładał budowę w 2 lata.

  19. Obrabiarki CNC says:

    Świetna sprawa, dzięki za wpis 🙂

  20. mor says:

    Aaaaaaa nie do końca się zgodzę z tym porządkiem na drogach w DE. Infrastrukturę drogową mają już mocno zużytą i remonty są chaotycznie rozrzucane po całych Niemczech(;

    Druga strona medalu to kierocy – dowolne zdarzenie: kolizja, drobiazg, który wypadnie z auta, awaria sprawia, że każdy kierowca zwalnia do 30km/h i zamiast ominąć i się ulotnić – przejeżdża powolutku, oglądając co się stało.

    W efekcie z błahej rzeczy robi się potężny korek.

  21. Ryszard Roman Dobrowolski says:

    W Niemczech rozumieją co to znaczy RUCH OKRĘŻNY i nie stawiają znaków 215 (nasz C-12) na wlotach obiektów które nie maja nic wspólnego z ruchem okrężnym czyli na takich z wyspą środkową na których pasy ruchu biegną na wprost do wylotów. Włączanie kierunkowskazów przed wjazdem na obiekt zorganizowany wg zasad ruchu okrężnego jest niedozwolone i tak samo karane jak nie włączenie prawego kierunkowskazu sygnalizującego zamiar skrętu w prawo z okrężnie biegnącej jego jednokierunkowej jezdni. W Niemczech dozwolona jest jazda na wprost dowolnym pasem ruchu ale dotyczy to tylko pojazdów o masie całkowitej do 3,5 tony i tylko obszarów zabudowanych poza autostradami. I jeszcze jedno. Przy trzech pasach ruchu pierwszeństwo ma zmieniający ten pas ruchu z LEWEJ STRONY a nie tak jak w Polsce z prawej.

  22. sumech says:

    Ciekawy wpis, łatwo się czyta 🙂

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum