17 maja 2015

Do napisania tego artykułu natchnęło mnie kilka rzeczy. Już w zeszłym roku podczas jednego z Czawartków Social Media w Katowicach widziałem ciekawą prezentację dotyczącą możliwości druku 3D. Dla tych z Was, którym ta technologia jest obca, przedstawiam w kilku słowach o co kaman. Drukarka 3D za pomocą specjalnej głowicy topi materiał podawany w postaci cienkiej drutu z topliwego tworzywa. Topiony materiał głowica umieszcza na specjalnym ruchomym stole. Oczywiście tak w przypadku drukarki zwykłej tak i w przypadku druku 3D do drukarki trzeba przesłać drukowany materiał, który w tym przypadku będzie modelem 3D. To tak w telegraficznym skrócie.

Podczas prezentacji usłyszałem, że w przyszłości być może powstaną print shopy, do którego będzie można przynieść lub przesłać własny komputerowo stworzony model 3D celem jego wydruku. Pomyślcie ile razy czegoś Wam brakowało, jakieś pierdółki, kawałka materiału, brakującej części zabawki, klocka, ale też i części samochodowej.

Druk 3D moto

Ostatnio na fejsie obserwowałem zmagania spalacza z przegrzewającymi się hamulcami. Spalacz postanowił pobawić się w Adama Słodowego i z włókna szklanego zrobił sobie część, która zapewniać ma odpowiednie prowadzenie strugi powietrza z wlotów pod zderzakiem wprost na przedni układ hamulcowy.

W końcu będąc u nas na linii produkcyjnej w warsztacie Kaizen też widziałem, że chłopaki mają tam mała drukarkę, na której drukują sobie potrzebne części. Oczywiście nie możemy tu mówić o częściach typu panel boczny czy skorupa kokpitu, jednak małe części wielkości kilkunastu/kilkudziesięciu centymetrów to czemu nie…

Zastanawiałem się ile to kosztuje, bo może to jakiś pomysł na biznes. Skoro spalacz potrzebował jakiejś części, to pewnie inni kierowcy też szukają czegoś do swoich wehikułów 😉 Zapytałem wujka googla o sklep z drukarkami 3D, wszedłem na pierwszy lepszy i co się okazało. Że drukarkę 3D można już mieć za niespełna 3000 zł. Lepsze modele potrafiące drukować większe gabaryty to już większy koszt blisko 15 000 – 20 000 zł. 3 000 zł wydać by wydrukować sobie dwie czy trzy części to dużo, dlatego też wierzę mocno w przyszłość 3D shopów i taniego druku. Pomyślcie sobie, wysyłasz projekt mailem, a za kilka godzin odbieracie go w swoim mieście.

tagiTagi:
comment 14 komentarzy »

Komentarze:

  1. Jan-Res.pl says:

    Te drukarki to ogromny krok jeśli chodzi o technologię, swoją drogą ciekawe czy taka drukarka może „wydrukować” inną drukarkę 3D.

  2. Miłosz says:

    @jan-res.pl
    Możliwe jest wydrukowanie ich części, a następnie trzeba je złożyć, niestety najważniejsze rzeczy trzeba dokupić….

  3. Michał says:

    Nie ma co się dziwić w końcu technika idzie do przodu więc drukarki tego typu to była kwestia czasu. Osobiście uważam, że jest to bardzo dobry pomysł. W sumie to nic, że trzeba sobie części dokupić to i tak to świetny pomysł.

  4. Marcin says:

    Pomysł jak najbardziej ciekawy, tylko gdy to będzie możliwe to producenci aut znajdą sposób na jego skuteczne zablokowanie 😛

  5. Michal says:

    No, no, no 🙂 Chylę wręcz czoła przed takim talentem. Jestes mistrzem w pisaniu, naprawdę odnajdujesz się w pisaniu jak przysłowiowa ryba w wodzie 🙂 Masz talent, tego nie można Ci zaprzeczyc. Juz nadrabiam zaleglosci oraz wysylam ten wpis (jak kazde inne), paru znajomym, by również się z nim zapoznali 🙂 Swietnie piszesz, naprawdę, nie spotkałem się z nikim takim wczesniej 🙂 Pozdrawiam

  6. Marcin says:

    No te drukarki to jest krok milowy w technologii. Pamiętam początki telefonów komórkowych, patrząc na to co mamy dziś to jest szok, podejrzewam, że za jakiś czas z tymi drukarkami będzie podobnie. Pojedziemy do mechanika a on nie będzie części sprowadzał tylko je sobie drukował 🙂 (no chyba, że jak pisze Marcin, producenci zablokują ten rynek )

  7. Awodent says:

    Pomysł fajny, ale trwałość elementów to jest największy problem moim zdaniem.

  8. adam says:

    O Panie, czego to oni jeszcze nie wymyślą. Pomysł niesamowity. Problemem na razie może być trwałość takich części. Żeby można je było tak wydrukować to ten materiał musi być w miarę miękki, więc pewnie jest podatny na ścieranie i odkształcenia.

  9. Insanebear says:

    Drukarka jak drukarka – cena może nie jest jakaś super duża ale materiały do druku też trochę kosztują 😉

  10. technolog says:

    Jaka jest jakość materiału użytego do druku?
    Czy to przypomina bardziej poliwęglan czy może plexi. Odpornośc na ścieranie też jest istotna.
    Miał ktoś z tym doświadczenie?
    Jeśli jakość jest kiepska to przyda się najwyżej do zabawy dziecion.

  11. babyshowerinvitation says:

    It’s different for me, I never had weight problems and always was a bit thin, then I started working out and as a result had more appetite, started eating more and now I’ve started to enjoy it! And I can eat pretty much what I want, since I work out I don’t really gain any fat! It’s

  12. Krzysztoff says:

    Nie widzę oddzielnego tematu o hakach, a zaczytałem się w tym artykule, więc napiszę tu – potrzebuję porady – zamiaruję zakupienie haka holowniczego i chciałbym wiedzieć czy hak Westfalia rzeczywiście jest tak dobry, jak czytałem i czy wart jest swojej ceny? Czy raczej wystarczy zwykły tańszy hak? Chce holować zwykłą, niezbyt ciężką przyczepkę.

  13. Marian says:

    Jako części mechaniczne na pewno bym tego nie używał, ewentualnie jako jakieś mało znaczące trybiki w zabawkach etc.
    Jako jakieś osłony czy kierownice powietrza natomiast czemu nie?

  14. unital says:

    Piękna sprawa drukarka 3D innowacyjna przyszłość, która niestety małymi krokami wjeżdża do Nas, ale wjeżdża 🙂 drukarki puki co są dość drogie dla przeciętnego Kowalskiego. Ale bądźmy dobrej dobrej wiary.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum