17 czerwca 2014

W zeszłym tygodniu mojego znajomego spotkała dość przykra niespodzianka. Najechał kawałek metalowego złomu, który leżał na ulicy. Skutek przecięcie przedniej prawej opony, przerwana podróż. Oczywiście założył dojazdówkę i dokulał się do domu, ale powstał problem co dalej…

Poradnik - wymiana opony

Znajomy zapytał mnie co zrobić w przypadku gdy jedna z opon uległa zniszczeniu i jej naprawa jest niemożliwa. Odpowiedziałem, że z punktu widzenia bezpieczeństwa, komfortu prowadzenia doradziłem by najlepiej wymienił cały komplet czterech opon. Oczywiście to opłaca się wtedy gdy pozostałe 3 opony są już praktycznie zużyte i jeżdżą ostatni swój sezon. Natomiast w przypadku znajomka było inaczej, gdyż komplet nowych opon kupił w zeszłym sezonie. Doradziłem więc by postarał się kupić dwie opony tego samego producenta i tego samego modelu i założył nówki na tylną oś, a obecnie używane na tyłach dał na przód.


Zawsze bowiem powinno zakładać się lepsze opony na tył samochodu. Gdyż w czasie sytuacji awaryjnych ryzyko wpadnięcia w poślizg i obrotu auta na mokrej nawierzchni będzie mniejsze. Natomiast trzeba też pamiętać, że stosowanie różnych typów opon jest możliwe, jednak wtedy przednia i tylna oś samochodu zachowują się kompletnie inaczej jeśli chodzi o przyczepność, drogę hamowania czy aquaplaning. Najbardziej hardkorowa sytuacja to różne opony na jednej osi. To rozwiązanie porównałbym do założenia na lewą stopę kalosza, a na prawą sandała. Wygląda to gorzej niż źle, a przy tym przy kontroli drogowej policjanci mogą sprawić kłopot.

Zbliża się okres wakacyjnych wyjazdów, pamiętajcie przed wyruszeniem w dłuższą trasę o sprawdzeniu ciśnienia w oponach! To niby taka pierdoła ale odpowiednie ciśnienie zapewni bezpieczeństwo podczas jazdy i mniejsze zużywanie się opon.

tagiTagi: ,
comment 4 komentarze »

Komentarze:

  1. Andrzej says:

    Pewnie, że powinno się wymieniać na nowe – jednak wiadomo jak to jest u nas w kraju, gdzie wymiana pochłania znaczną część budżetu domowego.

  2. Dobrze prawisz. 😉 W tej sytuacji jednak (komplet bardzo świeży)jeśli auto jest FWD to rozważyłbym niezbyt może książkowe, ale rozsądne rozwiązanie – 2 nowe sztuki na przód. Obecne, jak piszesz roczne, nie straciły wiele na swoich parametrach, a przyspieszone zużycie na przedniej osi sprawi, że po sezonie będzie miał komplet 4 gum o zbliżonym stopniu zużycia. Wtedy na następny sezon śmiało te nowsze na tył.

  3. fatalną rzeczą jest, że opony strasznie szybko się starzeją i są produkowane z coraz gorszej jakości komponentów. Jak wszędzie u producentów jest nacisk na cenę i to w konsekwencji odbija się na jakości. Następnie po 2 sezonach, nawet opony z wysokim bieżnikiem już nie mają takiej przyczepności jak nowe… Po prostu wszędzie wyłażą skutki powszechnej globalizacji i parcia na wynik finansowy, jakość to jakiś przeżytek :/

  4. olek21 says:

    ja zawsze wymieniam na nowe nawet jeśli są to opony budżetowe to i tak będą lepsze od używanych markowych, w używkach nigdy nie wiesz w jakim są one faktycznie stanie, przecież ktoś dlaczegoś je już ściągnął , albo biły albo są wyznakowane lub po prostu nie trzymają się już na drodze za dobrze

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum