17 marca 2014

Pogoda za oknem coraz bardziej wiosenna. W ogóle to zima i śnieżna aura oszczędziła nas w tym roku. Przynajmniej na Śląsku dni podczas których na drodze zalegał śnieg było kilka, z pewnością nie kilkanaście. Zastanawiam się czy tej zimy był sens założenia zimowek, jednak jak to z pogodą bywa, lubi ona płatać figle. Lepiej jest jednak być przygotowanym na drodze na różne sytuacje niż mieć problem z wyjechaniem z zaśnieżonej osiedlowej uliczki.
Dziś w drodze do pracy pomyślałem sobie, czas już chyba powrócić do opon letnich, jednak czy to już dobry moment? I tu właśnie pojawia się pytanie, kiedy zmienić opony zimowe na letnie?

Wymiana opon na letnie

Panuje powszechna opinia o konieczności zmiany opon, gdy średnia dobowa temperatura wyniesie więcej niż +7 stopni. Jednak ja to się wszystko ma do faktu, że rano trzeba skrobać szyby gdyż jest szron i ledwie kilka kresek powyżej zera. Natomiast wracając z pracy jest grubo powyżej 10-ciu stopni, tak że uchylam lekko szybę bo siedząc w samochodzie w kurtce zimowej jest mi zbyt ciepło…

Tutaj trzeba już lekko pogłówkować i wybrać mniejsze zło. O czym na pewno warto pamiętać, to szybkie zużywanie się opon zimowych w dodatnich temperaturach. Zimowa opona, która jest wykonana z mieszanki miększej niż wersja letnia, szybciej zużywa się na ciepłym asfalcie. Dlatego też, przegrzanie opony doprowadzi do jej szybszego zużycia się. Oponom letnim, nie groźne są natomiast wysokie temperatury, jednak w temperaturach bliskich zeru i ujemnych, z pewnością opony letnie wykazują gorsze właściwości.

Ja do tematu wymiany opon staram się podejść praktycznie, jeśli więc w czasie dnia, pokonuję załóżmy 40 km z czego 10 km to dojazd do pracy rano, gdy jest jeszcze zimno, a pozostałe 30 km to podróże po pracy (powrót do domu, wyjazd na zakupy, itp.) gdy temperatura oscyluje w okolicy 10 stopni, to wydaje się że warto już wymienić opony. W opisanym powyżej przykładzie większość czasu podróżuje w temperaturach mocno dodatnich, w których lepiej jeździć już na letnim ogumieniu. Poradzi sobie ono także rano, może do pracy trzeba wtedy jechać bardziej ostrożnie i rozważnie ale z pewnością nie jest to jakieś mega duże ryzyko.

Oczywiście nigdy nie wiadomo, czy pogoda nie zaskoczy i na raz w kwietniu czy maju sypnie śniegiem. Ale to nawet jeśli się  tak stanie, to śnieg nie utrzyma się długo, w najgorszym razie będzie można na jakiś czas w razie mega konieczności powrócić do opon zimowych.

Rozpytując znajomych doszedłem do wniosku, że jeszcze nie mamy fali wymiany opon, przez co teraz na przekładkę jest się o wiele łatwiej umówić niżeli za 2-3 tygodnie.

tagiTagi: , ,
comment 10 komentarzy »

Komentarze:

  1. Ja zawsze zmieniam opony jak te temperatury +7 o których piszesz się ustabilizują i nie bedzie sytuacji ze rano +1 a po południu +14 stopni 🙂 Myślę, że każdy ma jakieś swoje sprawdzone terminy na wymianę ogumienia

  2. Konrad says:

    Ja z braku czasu raczej staram się pierwszy zmieniać na zimowe (by nie stać w kolejkach) i ostatni na letnie – z tego samego powodu. Zwykle udaje się dzięki temu uniknąć zaskoczeń 😉

  3. Juda says:

    świetny poradnik,zawsze miałam problem z wyborem momentu zmiany opon

  4. Marti says:

    To trudna decyzja przy takiej pogodzie gdyż przy takich kilku ciepłych dniach gdy temperatura była nawet w dzień 15 stopni opona tzn. guma na tej oponie zaczyna się wulkanizować i nie jest już taka dobra jak na początku bo jest twardy bieżnik.
    Ja już zmieniłem myślę że Bendzie ok

  5. JAN-RES.pl says:

    Oczywiście, że już jest najwyższa pora na zmianę opon z zimowych na letnie 😉 Co z tego, że wczoraj było nieco chłodniej, jak już zimy na 90% nie będzie, a to właśnie do mrozów i śniegu są przygotowane opony zimowe, a nie do temperatur dodatnich sięgających 20 st. C. i czarnego asfaltu 😉

  6. FX says:

    Nigdy nie wymieniałem i nie zamierzam wymieniać opon. Ale jak ktoś chce nabijać kabzę producentom to droga wolna.

  7. Michał Jaraczewski says:

    @FX jeździsz na zimówkach lub na letnich cały rok?

  8. Paweł says:

    Super poradnik, zdecydowanie pomógł mi odpowiedzieć na kilka pytań i podjąć właściwą decyzję. Dzięki ! Gorąco pozdrawiam !

  9. E-GO69.COM says:

    Kiedyś długo jeździłem na letnich zimą i stąd mam pewność, że przy rozważnej jeździe nie jest to niemożliwe. Dlatego, żeby nie przejeździć bez sensu pół zimy na zimówkach, które się szybciej zużywają, a pierwszy śnieg przyjdzie np. w lutym zawsze czekam na pierwszy śnieg. Później jeszcze tydzień, żeby się kolejki podobnych do mnie przewaliły i zmieniam z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.
    Na letnie, jak już mam pewność, że zima nie wróci (z reguły w połowie marca, ale czasem i do kwietnia trzeba było poczekać).

  10. Roma says:

    dobrze wiedzieć

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum