9 grudnia 2013

W zeszłym tygodniu koncern General Motors ogłosił, że od 2016 roku samochodu marki Chevrolet zostaną wycofane z oferty w Europie. Działanie to ma sprawić lepsze pozycjonowanie marki Opel, dla której Chevrolet był w oczach dyrektorów GM, konkurencyjną marką odbierającą mu klientów. To prawda, gdyż GM produkuje samochody oparte o platformy globalne i co za tym idzie przykładowo Opel Astra IV to siostrzany model Chevroleta Cruze, a Chevrolet Trax to praktycznie to samo co Opel Mokka. Oczywiście modele Chevroleta są pozycjonowane niżej niż modele Opla, są one oferowane w nieco niższej cenie, przez to w dobie kryzysu klienci podczas wyboru nowego samochodu, kierowani czynnikami ekonomicznymi mogą wybrać właśnie Chevroleta zamiast Opla.

Chevrolet - zakończenie sprzedaży w Europie

Chevrolet powrócił do Europy w 2005 roku, bo 8 latach obecności udało mu się co roku generować średnią sprzedaż na poziomie około 170 000, co przedkłada się na udział w rynku na poziomie 1.2%. Dla porównania udział marki Opel/Vauxhall to 6.7%.W momencie ponownego debiutu w Europie, Chevrolet mógł powtórzyć sukces Dacii, jednak tak się nie stało. Uważam, że lepiej byłoby dla koncernu GM, gdyby wówczas zdecydował się oferowałć samochody pod logo Daewoo. Marka ta była bardzo rozpoznawalna, a Chevrolet raczej kojarzył się z autami zza oceanu, do których klienci mieli spory dystans. W działania marketingowe wpompowano sporo kasy, które jednak nie przedłożyły się na rynkowy sukces samochodów z logo na masce. Największa marketingowa wtopa Chevroleta w ostatnim czasie to sponsorowanie klubu piłkarskiego Manchester United za dość grubą kasę.  Za to posunięcie stanowisko stracił Joel Ewanic, który piastował stanowisko globalnego szefa marketingu GM.

Wycofanie się marki Chevrolet oznacza, że do zagospodarowania będzie volumen około 150 000 – 175 000 samochodów rocznie. Jest to łakomy kąsek dla wielu graczy np.: Dacia lub Skoda. Chrapkę na część tego toru ma też Opel. Jednak tutaj przytoczyłbym badania, które wskazywały że jedynie 16% klientów którzy kupili Chevroleta, rozważali zakup Opla. Tak więc śmiem twierdzić, że jeśli Opel zdoła wziąć 15% (ok. 26 000 samochodów) wolumenu / luki po Chervolecie, to będzie to i tak sukces. Pytanie jest co zrobi Opel by wziąć ten kawałek tortu, czy obniży ceny swoich modeli? Mogłoby się tak stać, jednak trzeba pamiętać że europejski oddział General Motors jest ciągle na minusie, a obniżka cen nowych samochodów spowoduje mniejszy zysk.

Nie wiem czy posunięcie GM jest dobre czy nie, patrząc na rachunek zysków i start, koszty marketingowe, utrzymania sieci dealerskiej i sprzedaż jedynie 170 tys. samochodów rocznie to decyzja jest zrozumiała. Nie mnie jednak spekulowało się, że Chevrolet  Cruze II, który będzie produkowany na platformie GM D2, miałby być produkowany w gliwickiej fabryce Opla. Obecnie raczej nie ma się co łudzić z taką możliwością. Koncern GM od kilku lat skutecznie wdraża politykę, która mówi, że produkcja jest tam gdzie sprzedaż. Jeśli sprzedaży nie będzie w Europie to też nie będzie tu jakiejkolwiek produkcji samochodów ze złotym krzyżem na masce.

tagiTagi: , ,
comment 8 komentarzy »

Komentarze:

  1. Drajwer says:

    Patrząc na przykład Grupy Volkswagen, GM chyba za mały nacisk położył na uświadomienie klientowi, że Chevrolet i Opel to jedna grupa marek i to uzupełniających się. Chevrolet to auto budżetowe, Opel plasuje się bardziej w stronę Volkswagena, Renault. W przypadku VAG klienci dość jasno mają wyłożoną hierarchię – Skoda, VW, Audi. W zależności od budżetu wybierasz auto z kolejnego poziomu. Co oczywiście nie zmienia faktu, że Skoda i VW też są dla siebie konkurencją.
    Zgadza się też z Daewoo – marka była znana nad Wisłą i miała całkiem niezłe opinie wśród klientów.

  2. KOMENDANT OBOZU WOLNOŚCI says:

    Oj Polacy Polacy chyba zapomnieliście że marki które tak cenicie bo są solidne i niezawodne odegrały niebotyczną rolę w podboju ziem Polskich okupacji i eksterminacji przodków pochodzenia Polskiego a są to takie marki jak FORD, Auto Union czyli AUDI ,FIAT, MERCEDES,VOLKSWAGEN oraz PORSCHE dwie ostatnie marki pana Ferdynanda.Części z fabryk tych marek a także konkretne modele służyły armii wermachtu i również dla guru doktryny nazistowskiej w jakże spektakularnym podboju Polski.Więc przy najbliższej okazji gdy będziecie wsiadali do swoich fajnych niemieckich aut wspomnijcie któryś z obozów śmierci jak ktoś nie był to polecam.

  3. KOMENDANT OBOZU WOLNOŚCI says:

    AHA I OPEL TEŻ

  4. andi says:

    W takim razie do japońskim marek również nie możemy wsiadać, podobnie do włoskich (były w osi). Francuskich i angielskich również nie ponieważ pomimo obietnic nie pomogli. Zastanowiłbym się również nad amerykańskimi – oni tylko pomagają jak czują interes. Pozostaje nam tylko nasza produkcja. Mamy Solarisy.

  5. Dokładnie, taka marka… szkoda, że odchodzą 🙁

  6. KOMENDANT OBOZU WOLNOŚCI says:

    Z TYMI AMERYKANAMI TO PRAWDA PAN BUSH OBIECAŁ 100MLN. DOLARÓW NA DOZBROJENIE POLSKIEJ ARMII ZNIESIENIE WIZ I LOKOWANIE AMERYKAŃSKIEGO BIZNESU W PL I CO ??? I NIC A NASI CHŁOPCY GINĄ I PEWNIE SAMI NIE WIEDZĄ ZA KOGO I DLACZEGO.POLSKA TO BARDZO DZIWNY KRAJ.

  7. MPG says:

    Jak by Opel robił porządne auta to chevrolet nie był by konkurencją. Mogą przecież zrobić jak Toyota i Lexus, ale łątwiej zlikwidować chevroleta i się niczym nie przejmować… Szkoda corvette i pick-up mają niczego sobie 😉

  8. DEALER says:

    Szkoda Chevroleta. Wytłumaczenie jest następujące: Chevrolet to marka światowa z produkcją 5 mln samochodów rocznie. Sprzedają wszędzie: w USA, Chinach, Rosji, Brazylii, Argentynie. 200 tys. sztuk w Europie ma niewielkie znaczenie. Oni te 200 tys. z Europy sprzedadzą gdzie indziej np.Australii (pod marką Holden).Opel jest lokalną marką europejską ze sprzedażą około 1 mln sztuk rocznie. Nawet te 15% dodatkowej sprzedaży ma wielkie znaczenie dla Opla, który walczy o przeżycie.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum