8 maja 2013

To jest druga finalna część opisu imprezy Bridgestone Adrenalin Experience, pierwsza część znajduje się tutaj.

W sobotę trzeba było wcześnie wstać, gdyż o 8:00 zaplanowany był wyjazd z hotelu. Rano na śniadaniu spotkałem ekipę z Warszawy, która leciała z przygodami. Szybkie śniadanie i trochę plotek z Rafałem Blogo, Karolina z TopGear oraz Kasią z Motocaina.pl. Po śniadaniu zbiórka i tu znowu trochę guzdrania, ekipa z Polski wsiadła do autokarów jako ostatnia. Trasa z hotelu na tor Ascari miała zająć około 1h czasu. Droga wiodła bardzo widokową trasą poprzez pasmo górskie Andaluzji. Niestety w czasie drogi pogoda ciągle się pogarszała. Jak wyjeżdżaliśmy z hotelu to było umiarkowanie zachmurzenie, ale w czasie drogi na tor Ascari kilkakrotnie padał deszcz i już wtedy zdałem sobie sprawy, że pogoda będzie raczej kiepska.

Ascari Race Resort, który był celem naszej podróży to jeden kilku prywatnych torów wyścigów. Został zbudowany w 2002 roku. Tor jak i marka Ascari (nazwa na cześć Alberto Ascari – pierwszego dwukrotnego mistrza świata w Formule 1) należą do Klaasa Zwarta, holenderskiego milionera, który dorobił się fortuny na wynalazku zwiększającym bezpieczeństwo platform wiertniczych. Początkowo Ascari Race Resort był przeznaczony dla Zwarta i jego znajomych, a obecnie jest komercyjnym torem wyścigowym i elitarnym klubem. Mając sporo kasy można sobie do bólu pojeździć po torze różnymi samochodami ze stajni Ascari lub też swoją furką. Stworzenie Ascari Race Resort pochłonęło około 35 mln Euro, tor liczy 5425 metrów i składa się z 26-ciu zakrętów. Sam tor można podzielić na 3 małe odcinki lub zrobić z nich jedną dużą pętle.

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

Po dotarciu na miejsce szybki briefing, informacja o każdym stage’u, podpisanie papierów i przejazd na pierwszy stage, który miał być testem opon w suchych i mokrych warunkach. Niestety padający deszcz spowodował, że cały tor zalany był wodą. Do testów udostępniono 4 Volkswageny Golfy VII 5DR wyposażone w silnik 1.2 TSI o mocy 105 KM. 2 samochody miały założone opony Bridgestone Turanza, a dwa kolejne Bridgestone Potenza Adrenalin RE002. Była więc bezpośrednia możliwość sprawdzenia prowadzenia takiego samego samochodu w tych samych warunkach na różnych kompletach nowych opon. Ostry zakręt, slalom między pachołkami… tutaj bardziej przypadły mi do gustu opony Bridgestone Turanza. Może dlatego, że nie jeżdżę na co dzień zbyt agresywnie, raczej wolę spokojną i bezpieczną jazdę. Turanza na mokrej nawierzchni i w slalomie wydawała mi się bardziej bezpieczna niż Potenza Adrenalin RE002. W moim odczuciu, Turanza oferowała lepszą przyczepność na mokrej nawierzchni, w przypadku Potenzy Adrenalin RE002 to te opony reagowały na najmniejszy ruch kierownicą, co dla kierowcy takiego jak ja oznaczało momentami małą niepewność prowadzenia.

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

Kolejnym punktem imprezy był slalom między pachołkami, nawrotka i powrót na linię startu mety. To zadanie realizowaliśmy na czas. Do dyspozycji były dwa Audi TT Coupé z silnikiem 2.0 TFSI o mocy 211 KM w wersji z automatyczną lub manualną skrzynią biegów. Tu było sporo zabawy, niestety tor był dość mokry, agresywniejsza jazda kończyła się strąceniu pachołka i na karnych sekundach, które doliczano do finalnego czasu. Audi TT z Potenzą Adrenalin RE002 przy szybkich ruchach kierownicą, fajnie zarzucało tyłem.

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

Trzecim punktem programu była przejażdżka po torze modelem Audi TT Coupé Quattro z silniekim 2.0 TDI 170 KM. Jednak tutaj za kierownicą zasiadł już profesjonalny kierowca, którego zadaniem było zademonstrowanie możliwości opon Potenza Adrenalin RE002. Gość z którym jechałem miał dość ciężko nogę i lubił pokonywać zakręty stawiające auto bokiem, co dostarczało pozytywnej dawki adrenaliny. Trochę ciepło zrobiło się gdy wylecieliśmy z zakrętu fundując sobie krótką przejażdżkę po trawie.

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

W połowie dnia udaliśmy się na lunch, gdzie mieliśmy możliwość wymiany spostrzeżeń i poplotkowania na temat zadań, samego toru oraz oczywiście opon. Po posiłku powróciliśmy na tor gdzie czekała na nas kolejna dawka niesamowitych wrażeń.

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

Fajnym punktem programu była jazda Buggy. Jeździliśmy na kamienistej drodze wokół ośrodka. Niestety padający deszcz i mokra nawierzchnia na zakrętach były dość zdradliwe. Samo prowadzenie Buggy mocno toporne, za plecami ryczący silnik, sprzęgło łapiące bardzo wysoko, mokre od deszczu gogle, sprawiały że przygoda z Buggy była sporą frajdą.

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

Piątym punktem programu był test opon na teoretycznie suchej nawierzchni. Mieliśmy szczęście, że na chwile przestało padać i tor miejscami był suchy. Tutaj podobnie jak w pierwszym etapie, organizatorzy przygotowali 4 takie same auta, z czego dwa miały założony komplet opon Turanza, a dwa pozostałe Potenza Adrenalin RE002. Opony zostały założony do trzydrzwiowych Audi A3 z silnikiem 1.4 TSFI, generujący moc 122 KM. Testowaliśmy samochody w obecności profesjonalnych kierowców, którzy dbali o to by nie poniosła nas zbytnio fantazja 😉 Na bardziej suchym torze i przy bardziej sportowym stylu jazdy Potenza Adrenalin RE002 wypadały o wiele lepiej niż Turanza. Potenzy sprawiały, że Audi A3 lepiej trzymało się drogi dając zdecydowanie większą pewność przy szybkim i agresywnym pokonywaniu zakrętów. Możliwość zrobienia kilku okrążeń sprawiała, że każdy wysiadał z samochodu z rogalem na twarzy 😉

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

Bridgestone Adrenalin Experience - Ascari Race Resort

Prawdziwą wisienkę na torcie organizatorzy ujawnili dopiero pod koniec dnia. Mieliśmy możliwość zobaczenia garażu Ascari Race Resort. Stały tam różne cacka od Ferrari, poprzez bolidy Formuły, a na Rolls-Royce Phantomie skończywszy. Wizyta w garażu pobudziła umysły i była wyśmienitym wstępem przed ostatnim punktem programu jakim było przejechanie pełnej pętli w Radicalu SR3 wyposażonego w silnik 1.6l o mocy blisko 220 KM. Przejażdżki Radicalem nie zapomnę chyba nigdy… ostra, agresywna jazda była mega przygodą.

Przygodę z Ascari i Bridgestone będę wspominał jeszcze bardzo długo. Wyjazd do Hiszpanii były świetną okazją do poznania innych blogerów i dziennikarzy, wymiany doświadczeń, poglądów, ale przede wszystkim ta impreza uświadomiła mi jak ważne w samochodzie są opony. Pracując w General Motors i mając na co dzień styczność z motoryzacją wiedziałem, że na zachowanie auta wpływa zawieszenie, czułość układu kierowniczego, zakres sił tłumienia amortyzatorów, charakterystyka sprężyn, jednak nie podejrzewałem, że opony odgrywają tak dużą rolę w zachowaniu się samochodu.

O oponie Bridgestone Adrenalin RE002 mogę z ręką na sercu powiedzieć, że jest to świetna opona do sportowej jazdy na suchej nawierzchni, przeznaczona dla typowych samochodów z nieco sportowym zacięciem. Jest w podobnej cenie co Turanza, więc nie kosztuje zbyt dużo, jeśli ktoś jest już doświadczonym kierowcą i chce na drodze od czasu do czasu wcisnąć mocniej pedał gazu, to z pewnością Adrenalin RE002 doda pozytywną dawkę emocji w czasie takiej jazdy.

tagiTagi: , , , ,
comment 7 komentarzy »

Komentarze:

  1. motocentrum says:

    Przejażdżka Buggy musiała być fajna 🙂

  2. Daniel says:

    Widzę, że pogoda nie dopisała…

  3. tomek says:

    dobra opona to podstawa bezpieczeństwa na drodze

  4. Monika says:

    musiała byc super impreza

  5. mobile says:

    fajne doświadczenie

  6. Naprawdę świetna relacja. My, w naszym serwisie też zamierzamy więcej pisać o tego typu wydarzeniach. Pozdrawiam

  7. Daria says:

    http://szminkapoasfalcie.pl/
    poznajcie mój babski świat motoryzacji o zapachu benzyny i zmysłowym dźwięku wyżyłowanych silników.
    gorąco zapraszam… 🙂

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum