4 marca 2013

To był normalny dzień, obudziłem się, pomknąłem do korpo, ogarniałem skrzynkę Lotusową, aż tu nagle jak grom z jasnego nieba spadała na mnie wiadomość o tym, że Volkswagen Golf VII zdobył nagrodę w konkursie Car Of The Year 2013. Zupełnie zapomniałem, że finał COTY 2013 to właśnie dziś. Ostatnio mam tyle pracy, że nie wiem w co ręce włożyć. Gdy wgłębiłem się w wyniki plebiscytu to grom trafił mnie po raz kolejny i pomyślałem, WTF!… Golf zdobył główną nagrodę uzyskując wynik 414 punktów deklasując przy tym rywali.

Volkswagen Golf VII - Car Of The Year 2013

1. Volkswagen Golf – 414 pkt
2. Toyota GT86/Subaru BRZ – 202 pkt
3. Volvo V40 – 189 pkt
4. Ford B-MAX – 148 pkt
5. Mercedes Klasy A – 138 pkt
6. Renault Clio – 128 pkt
7. Peugeot 208 – 120 pkt
8. Hyundai i30 – 111 pkt

Tytuł został przyznany głosami 58 dziennikarzy motoryzacyjnych, którzy reprezentowali 22 kraje Europy. Wśród jury było dwóch dziennikarzy z Polski. To nie pierwszy raz gdy VW Golf zdobył tytuł Samochodu Roku, poprzednio miało to miejsce w 1992 roku, wtedy wygrała trzecia generacja Golfa.

Cóż ten werdykt mocno mnie rozczarowuje i bardzo zastanawia za co Golfa VII zdobył tą nagrodę. W 2009 roku Golf VI przegrał rywalizację z modelami Ople Insignia oraz Ford Fiesta. Zastanawiam się więc bardzo co sprawiło, że na przestrzeni 3 lat, w zasadzie to samo auto deklasuje wszystkich rywali. Przecież laik będzie miał mega problem by odróżnić Golfa VI oraz VII.

Czyżby w tym roku tytuł został zakupiony?

tagiTagi: , , ,
comment 10 komentarzy »

Komentarze:

  1. motocentrum says:

    Nie uważam, żeby była to sprawiedliwa wygrana i szczerze mówiąc wyniki konkursu trochę mnie rozczarowały.

  2. LMJ says:

    Uważam, że tytuł COTY dla Golfa siódmej generacji jest tytułem jak najbardziej zasłużonym. Oceniającymi są dziennikarze z różnych krajów i jak widać, w tym roku odrobili swoje zadanie.
    Dlaczego poprzednia generacja nie wybiła się w tym konkursie? Tylko dlatego, że „szóstka” była tak naprawdę głębokim liftingiem piątej generacji i nie wniosła niczego nowego do segmentu. Każdy, kto się tym interesował widział o tym, co może tłumaczyć brak sukcesu szóstej generacji w owym plebiscycie. Szósta generacja, będąca w obiegu raptem cztery lata pozwoliła VW przygotować się od „wystrzału z grubej rury”, jaką jest wprowadzenie „siódemki”.
    Za co Golfowi należy się tytuł?
    1. Za modułową platformę MQB, która pozwoli koncernowi budować auta wielu segmentów na jednej bazie, co przełoży się na wielkie oszczędności w dobie kryzysu.
    2. Za rewizję materiałów i technologii stosowanych do budowy auta, co przy tendencyjnym „tyciu” wyposażeniowym kolejnych generacji aut pozwoliło VW odwrócić ten trend i zaproponować nową, lepiej wyposażoną generację swojego kompaktu, lżejszego średnio o 100 kg. Gołym okiem tych zmian technologicznych nie widać, ale one są faktem.
    3. Za jeżdżącą już zapowiedź Golfa BlueMotion, który to jest pełnoprawnym kompaktem, mającym zadowalać się nieco ponad trzema litrami oleju napędowego na setkę.
    4. Za kolejny krok naprzód w temacie jakości materiałów i montażu wnętrza, co zbliża Golfa do aut klasy premium (także jeśli chodzi o ogólną formę nadwozia z kabiną przesuniętą nieco ku tyłowi względem przedniej osi).
    Wszystko powyższe pozwoliło VW „kupić” sobie tytuł COTY poprzez zebranie 100 000 zamówień na nowego Golfa w trzy miesiące od premiery.
    Nie dziwi więc fakt, że w obecnych ciężkich czasach, VW kończy ubiegły rok na dużym plusie, w przeciwieństwie do GM, czy PSA.

  3. Zakupiony…raczej nie.A może zamówiony poprzez 100 000 osób które chca go mieć

  4. wicioszek says:

    Zamówienie jest praktycznie tożsame z zakupieniem, a co innowacyjności golfa VII to faktycznie firma zrobiła krok na przód tym modelem.

  5. Andrzej says:

    Wystarczy spojrzeć na polskie drogi aby przekonać się że tego typu autek jeździ multum na drogach. Solidna konstrukcja i wcale się nie dziwię że jest w czołówce 🙂

  6. Michał Jaraczewski says:

    Andrzej w Polsce to owszem Golfów trochę jeździ, ale siódemek to jednak mało.

  7. andi says:

    Ja czytałem, że nie 100, ale już 150 tyś. zamówień. 7 jeździ mało bo ledwo co wprowadzili go. Swoje też robią aktualne wyprzedaże, gdzie 6 można kupić po niezłych rabatach.
    Sama 7…dlaczego nie mogła by wygrać patrząc globalnie na wszystkie kategorie porównania? Może zaskakiwać skala zwycięstwa, ale nie samo zwycięstwo jako tako. To po prostu niezły samochód i jak widać wielu tak uważa.

  8. andi says:

    Dodam, że nie tak dawno zdobył kolejny tytuł WCOTY.
    W zasadzie Michał to z zew. to samo auto jak piszesz, ale nie od środka jakbym powiedział. Po prawdzie tech. to całkiem inna konstrukcja.

  9. Michał Jaraczewski says:

    @andi: musiałbym w końcu przetestować jakoś

  10. Lukas says:

    Zewnętrznie rzeczywiście VII od VI dużo się nieróżni, za to rozwinięcie technologii, jak opisano w poście powyżej jest spore. W Polsce trudno nie zauważyć, że Golf, i to każdej generacji, cieszy się ogromną sympatią. Trudno mi uwierzyć, że ten samochód wygrał tak miażdżącą przewagą z Volvem V40 i Toyotą GT86. Jednak Golf to bardzo praktyczny samochód, więc nic dziwnego, ze cieszy się taką popularnością.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum