19 lutego 2013

Nie wiem czy reklama kłamie, ale generalnie jej celem jest przekonanie konsumenta do zakupu jakiegoś dobra lub usługi. Wiadomo w reklamach wykorzystuje się różne tricki, hamburgery wyglądają inaczej w reklamie niż na żywo, wczasy w odjechany hotelu w Egipcie który świetnie się prezentował w katalogu nie są już tak wspaniałe. Przykładów można wymieniać wiele, wracając jednak do motoryzacji. Mega zaciekawiła mnie reklama modelu Peugeot 301. Zwykły zjadacz chleba zareaguje na nią w zupełnie inny sposób i pewnie reklama wywoła w nim pozytywne odczucia. Mnie natomiast wprowadza w błąd albo po prostu bezczelnie mnie oszukuje.

W reklamie padają następujące określenia:

1) 21 000 godzin testów silnika

2) 5 000 dni ekstremalnych testów

3) 2 500 kontroli jakości

Ad. 1) Zastanawiam się jakiego silnika, gdyż w Polsce Peugeot 301 oferowany jest z 3 różnymi silnikami (1.2 VTI 72 KM, 1.6 VTI 115 KM oraz 1.6 HDI 92 KM FAP). Poza tym 21 000 godzin to jest 875 dni.

Zastanawiam się co Peugeot testował przez owe 21 000 godzin. Reklama mówi, że silnik, tak więc rozumieć trzeba, że 875 dni testowano jeden silnik pod względem jego wytrzymałości/funkcjonalności – tzw. test walidacyjny.

Patrząc na to, że od projektu silnika, przez wybór dostawców, ustalenie procesu produkcyjnego, pozyskanie od dostawców komponentów z docelowego procesu i docelowych narzędzi, itp. aż do momentu wyprodukowania wersji którą można testować mija dajmy na około 2 lat, to w momencie gdy testy trwają 2.5 roku to oznacza że z jednostka napędowa jest już lekko przestarzała i nie wykorzystuje zdobyczy najnowszej techniki.

Ad. 2) W momencie gdy widzę na ekranie elementy zawieszenia to rozumiem, że 5 000 dni odnosi się również do testu całego samochodu. I tu zagwozdka, 5 000 dni to ponad 13.5 roku. Ciekawe więc czy auto które widzimy na reklamie wyprodukowane było w minionym wieku 😉 Pewnie nie, więc 5 000 dni to całościowa ilość dni wszystkich testów. Spoko, ale to oznacza że Peugeot mógł sobie w czasie tzw. Fazy pilotowej wyprodukować 500 egzemplarzy modelu 301 (jest to całkiem realna liczba samochodów z faz prototypowych) i każdy z nich mógł pod różnym kątem testować przez 10 dni, co przedkłada się na liczbę 5 000 dni.

Ad. 3) Ciekaw jestem o jakich kontrolach jakości mowa…. Nie uwierzę, że są to kontrole wykonywane na gotowym samochodzie gdyż licząc 10 sekund na każdą kontrolę, to oznaczałoby to, że łącznie na skontrolowanie samochodu trzeba by przeznaczyć w fabryce około 7h. To dość sporo, patrząc na to że standardowo samochód od formowania blach, przez zgrzewanie karoserii, lakierowanie i montaż finalny, budowany jest w czasie około 24 godzin. Myślę więc że może tu chodzić o kontrole jakości komponentów. Peugeot 301 składa się jak sądzę z około 2 500 – 3 000 części, gdzie każda z nich przechodzi kontrolę jakościową (przynajmniej jedną) u producenta tychże komponentów.

Patrząc na to wszystko zastanawiam się na ile reklama Peugeota 301 mnie okłamuje, lub inaczej na ile chce abym komunikat z ekranu odczytał zgodnie z zamierzeniem francuskiego koncernu. Raczej nikt tej reklamy do Rady Etyki Reklamy nie zgłosi gdyż trzeba tu wejść w techniczne aspekty budowy oraz walidacji samochodu, a takich osób zapewne nie ma zbyt wiele. Aby zobrazować problem to pomyślmy, że natrafiamy na ogłoszenie o pracę w którym piszę „Zarobki do 20 000 zł, samochód służbowy, regularne premie i bezpłatna opieka medyczna”.  Wszystko fajne, super, kolorowe, stąd jednak różnicą że 20 000 zł to zarobki w skali roku, samochód służbowy Cinquecento przysługuje do wyjazdów służbowych, premia wypłacana jest raz na 5 lat, a bezpłatna opieka medyczna upoważnia do jednej darmowej wizyty w skali roku. Niby ogłoszenie nie kłamie i jest prawdziwe, no ale…

tagiTagi: , ,
comment 8 komentarzy »

Komentarze:

  1. iParts says:

    Niestety, ale reklamy starają się przyciągnąć uwagę potencjalnego klienta, bez względu na to czy w reklamie ukazywana jest prawda czy nie. Jeśli ktoś się nie zagłębia może dać się naciągnąć.

  2. Powiedzcie szczerze czy reklama taka w ogóle na Was działa? Mam takie wrażenie jakby w dziale marketingu firm siedzieli jacyś ludzie z poprzedniej epoki.

  3. Arek says:

    Ładny, jak na tą klasę samochodu

  4. Andrzej says:

    Samo auto fajne, ale reklama żenująca. 5 000 dni ekstremalnych testów ? Co to w ogóle jest 🙂 Totalne bzdury. Twórcy reklam uciekają się do najbardziej prymitywnych środków, które w dodatku wcale nie działają…

  5. Blondynka says:

    Taka sama wartość merytoryczna jak podawane w reklamach średnie spalanie na poziomie 3l/100km. Tutaj masz testowane 500 aut każde przez 10 dni, a tam średnie spalanie na torze, przy odpowiedniej prędkości, na odpowiednim odcinku i w pustym aucie. Ot, marketing.

  6. No wlasnie… Samochodzik na prawde fajny wiec po co to bzdury? 🙁

  7. No wlasnie… Samochodzik na prawde fajny wiec po co to bzdury? 🙁 No, ale niestety przyznać trzeba, że kts tego słucha bez zastanowienia to pewnie rodzi mu się w głowie wniosek ” Ooo! W tym peugeocie to porzadne samochody robia”

  8. Arek says:

    Hehe pewnie że testowali tyle że równolegle wiele elementów po kilka godzin – magia niedopowiedzenia 🙂

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum