17 czerwca 2012

Dziś parę słów o byciu mobilnym, czyli tak naprawdę o byciu w ruchu i o przemieszczeniu się. Dzięki samochodowi możemy praktycznie pojechać w dowolne miejsce o dowolnym czasie. Oczywiście wszystko zależy od samego samochodu, małe miejskie auto idealnie sprawdzi się do codziennych dojazdów do pracy, duże rodzinne kombi wykorzystamy przy wakacyjnych podróżach, a terenowe auto z napędem 4×4 jest wręcz stworzone do wypadu poza miasto i pojeżdżeniu po bezdrożach. Jednak o ile do samych podróży konieczny jest samochód, to zabieramy często w podróż ze sobą laptopa, tablet lub telefon. Ja telefon mam przy sobie zawsze, nigdy nie wiadomo co się stanie na drodze, wypadek, przebita opona, awaria samochodu czy może żona, która zapoda listę rzeczy do kupienia przed powrotem do domu 😉 Często w podróż (szczególnie dalszą) zabieram też ze sobą tablet lub laptop, a aby móc w pełni z nich korzystać potrzeba też dostępu do Internetu.

Obecnie dostęp do sieci uzyskuję poprzez Internet w telefonie (udostępnienie Internetu na zewnątrz – telefon działa jako router), jednak to rozwiązanie jest średnio korzystne, gdyż bateria wyczerpuje się dość szybko. Jeśli jeszcze dodam, że podczas dłuższych podróży służbowych, telefonu używam jako nawigacji, a sam telefon podłączony jest przez bluetooth do zestawu głośnomówiącego, to bez ładowarki samochodowej może być naprawdę ciężko.

Internet może być wszędzie - konkurs Orange - router Huawei E587

Idealnym rozwiązaniem jest więc router z mobilnym Internetem. W ramach kampanii marki Orange jako jeden z ośmiu blogerów biorących udział w akcji, otrzymałem do testów router Huawei E587. Zadanie było proste by przetestować router pod kątem przydatności podczas podróży samochodem.

Przetestowałem router w samochodzie zabierając pewnego dnia do pracy tablet. Stojąc w korku nie musiałem bawić się telefonem, udostępniać w nim połączenia internetowego, itp. Po prostu wziąłem do ręki tablet który uzyskał dostęp do mobilnego routera Huawei E587, praktycznie na tej samej zasadzie jak do domowego routera stacjonarnego. Dwie minuty postoju w korku podczas zmiany świateł wystarczył chociażby do ściągnięcia poczty i sprawdzenia co ciekawego dzieje się na facebooku.

Sam router jest mały i bardzo poręczny, jest nieco większy niż mój telefon. Obsługa jest banalna, również sama konfiguracja routera zajęła mi niespełna kilka minut. Można jednocześnie podłączyć do niego 5 różnych urządzeń.

Internet może być wszędzie - konkurs Orange - router Huawei E587

Kampania Orange jednak nie była dla mnie tylko testem routera, klient chciał by były fotki. Pomyślałem że zrobię foto routera i będzie spoko, jednak klient szybko powiedział, że fotki urządzenia to on posiada i są one 100 razy lepsze niż te które ja zrobię. Zapaliła mi się czerwona lampka i nieśmiało zapytałem co to mają być za fotki. Okazało się, że klient chce fotek mojej facjaty gdyż to ja jestem blogerem jestem częścią kampanii i mam być widoczny na zdjęciach. Dodatkowe życzenie było aby fotka była nietypowa. Zadzwoniłem więc do znajomego fotografa, naświetliłem sprawę. Andrzej Marczuk zaproponował byśmy użyli jakieś terenowej furki i pojechali w jakieś totalnie niedostępne miejsce. Tak też się stało umówiliśmy się w piątek 8 czerwca na 18:00 (niestety innej możliwości nie było). Okazało się, że foto sesja zajmie nam około 2h. Toyota Hilux 4×4 świetnie się sprawdziła w terenie, Andrzej popstrykał super fotki, a ja z tabletem w ręku i routerem, miałem możliwość śledzenia na żywo poczynań naszej reprezentacji podczas meczu z Grecją.

Internet może być wszędzie - konkurs Orange - router Huawei E587

Internet może być wszędzie - konkurs Orange - router Huawei E587

Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć z foto sesji to zapraszam na fan page automotiveblog.pl na facebooku.

Kampania Orange zakłada, że mogę czytelnikom bloga rozdać 3 nagrody. Główna nagroda to router Huawei E587 z 16-miesięcznym abonamentem na Internet mobilny Orange Free. Pozostałe dwie nagrody to routery Huawei E587 od Orange.

Zadanie: 
W komentarzu napisz tekst lub przyślij link do zdjęcia/filmu w sytuacji w której najbardziej przydałby Ci się mobilny Internet. Jednak uwaga: wpis, zdjęcie, film musi być związane z podróżowaniem lub motoryzacją. Można więc opisać wizję utknięcia o północy w środku lasu lub przedstawić zdjęcie z wyprawy po bezdrożach 😉

Zasady:
» Komentarze można publikować od 17 do 23 czerwca (do godz. 23.59) 2012 roku.
» Wyniki zabawy ogłoszę w osobnym wpisie na blogu 27 czerwca, a ze zwycięzcami skontaktuję się mailowo (pamiętajcie o podaniu poprawnego adresu email w komentarzu).
» Jedna osoba może przysłać dowolną ilość zgłoszeń.
» W konkursie mogą brać udział osoby pełnoletnie, zamieszkałe na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, w przypadku osoby niepełnoletniej do odbioru nagrody będzie » potrzebne oświadczenie opiekuna prawnego.
» Wszystkie koszty i sprawy związane z dostarczeniem nagrody, podatkami, papierami pokrywa organizator czyli marka Orange.
» Biorąc udział w konkursie potwierdzacie automatycznie akceptację regulaminu.
» Osoby które przyślą film/zdjęcia muszą być widoczne na tym zdjęciu – nie akceptuję teksty w stylu jestem autem. Wasza twarz musi być widoczna więc proszę bez kombinowania.

Tu znajdzciecie regulamin

P.S. Jak się komuś nie poszczęści w konkursie na moim blogu, to swoich sił możecie również spróbować na specjalnej aplikacji facebookowej gdzie do wygrania są też inne ciekawe nagrody.

tagiTagi: , ,
comment 60 komentarzy »

Komentarze:

  1. Honia says:

    Robercie, jak przyjrzysz się zdjeciom to zrozumiesz cały zamysł. Pointa tez wiele wyjaśnia 🙂 Nie bierzcie życia tak poważnie i dosłownie 😀

  2. Mika says:

    Byłam kiedyś na księżycu, panowała straszna nuda, bez routera bez laptopa, krótko mówiąc wielka WTOPA!- całe szczęście się zbudziłam
    (tak tak… tylko o tym śniłam) 🙂 Lecz sen ten mi uświadomił jedną, bardzo ważną sprawę ,mianowicie bez routera wybij z głowy „se” zabawę! Choć na księżyc nie polecę ,nie odwiedzę Ameryki, jestem pewna,że w mym życiu nie zobaczę też Afryki, to ten router mi się przyda, mogę to zagwarantować, no i miło jest pomarzyć ,że nie muszę go kupować.. Router przydałby się zawsze, w najzwykljszych sytuacjach, by na przykład wysłać maila kiedy jestem na wakacjach, by skorzystać z Internetu kiedy prądu mi brakuje -bo brak neta w takiej chwili mnie najbardziej irytuje! Gdy zabłądzę na pustkowiu ,a benzyny już nie będzie -z mym routerem wezwę brata, on na pomoc mi przybędzie! Mogę pisać godzinami jak użyłabym routera,ale po co ,lepiej stwierdzę, że z nim nuda nie doskwiera!! 🙂

  3. layla86 says:

    W moim życiu wszystko jest na opak, gdy myślę prawo jadę w lewo,gdy myślę lewo jadę w drzewo, obecnie w tym roku wybieram się na urlop nad Solinę mam 7h do przejechania z małym dzieckiem , połowę drogi jadę ja i połowę mąż, więc 3,5h (oby dziecko spało) chętnie korzystałabym z internetu mobilnego, ewentualnie mogłabym puścić kołysankę synkowi, mąż by pograł online, a i pewnie trzy razy się zgubimy więc i GPS się przyda;))

  4. qwerty says:

    Kosmici lubią w wakacje odwiedzać Polskę, gdy przyjdą do mnie i będą się śmiać, że mają taką technologię do robienia kręgów w zbożu, której ziemianie nie potrafią rozgryźć- ja pokażę im router Huawei E587:) Zachwycą się nim, wezmą mnie na swój statek i dzięki routerowi znajdziemy i zwiedzimy najpiękniejsze zakątki Polski: od Bałtyku do Tatr. Wtedy na pewno skończą z kręgami i wybudują nam resztę dróg, bo z tym akurat nie idzie nam już tak dobrze… Dlatego router jest mi niezbędny do załatwienia dróg dla wszystkich podróżników i zmotoryzowanych, bo kosmici biorąc pod uwagę różne opcje to jednak najszybsza droga:)

  5. inez says:

    W poszukiwaniu zasięgu Wi-Fi 🙂

    http://images40.fotosik.pl/1660/5cfab41de4caaf3b.jpg

  6. Bimber says:

    Chciałbym kiedyś pojechać do jakiegoś afrykańskiego państwa, pożyczyć samochód i wyruszyć w drogę by poznajac nowe kultury i kulinarne przysmaki regionalne. Wyobrażam sobie tak. Staje w wiosce/osadzie (uprzednio sprawdzając czy nie ma znaków „DANGER”) i upewniając się, że jest bezpiecznie. Nie jakieś znane turystycznie zakątki. Wysiadam z samochodu, ale jak się dogadać? W Afryce raczej po polsku nie rozmawiają, angielski mało kto zna, a mój mózg nie zna innych języków. Wiadomo, że można komunikować się gestami, ale w jednym kraju coś oznacza „lubię Cię”, a w innym to samo oznacza „oddaj mi swoją kozę”, dlatego ryzyko jakieś jest. Co w takiej sytuacji zrobić bez zbędnego ryzyka? Włączyć laptopa, wejść na jakiegoś internetowego translatora i w ten sposób „rozmawiać”. Bezpiecznie i niesamowicie ciekawe doświadczenie.

  7. Alex says:

    Router przydałby mi się ponieważ nie posiadam czegoś takiego jak zmysł orientacji w terenie. Bociany, łososie, motylki zwane monarchami i wielu ludzi w jakiś sposób czuje gdzie jest północ, południe, wschód czy zachód. Ja nie. Jestem pod tym względem kompletnie upośledzona. Jeśli jestem nad morzem, i odejdę dosłownie 50 m od brzegu w zabudowania, nie jestem w stanie powiedzieć gdzie jest morze, chyba że cały czas szłam w linii prostej. Trafienie w jakiekolwiek nowe miejsce to prawdziwe wyzwanie, teraz zazwyczaj ładuję sobie mapy z wyprzedzeniem na tablet, ale czasem coś nie zaskoczy, tablet się resetuję i map nie ma. Router ułatwił by mi korzystanie z google maps na tablecie, który nie wiedzieć czemu ma koszmarne problemy z łącznością.
    mail: kreweetka(małpa)gmail.com

  8. Makler says:

    … z podróżowaniem lub motoryzacją? To temat trafiony w dziesiątkę…. bo w końcu kompilacja tych dwóch ekscytujących rzeczy to coś co najbardziej lubię, to moja pasja! Ostatnio miałem okazję uczestniczyć w wyprawie do Afryki, która kończyła się w Bamako – stolicy Mali. Po drodze nieziemskie widoki…. dzikie bezdroża, kręte drogi, które były dla mnie synonimem starań, dążenia do celu. Przed nami jawiła się wielka, ale piękna niewiadoma…. Podróż w nieznane, niekończąca się, pełna niespodzianek, mająca w sobie coś magicznego, nieokreślonego, budzącego ekscytację połączoną z niepewnością – co kryje się na horyzoncie 🙂 Och jak dobrze byłoby mieć wtedy internet, by móc podzielić się pięknymi, afrykańskimi zachodami słońca z bliskimi będącymi tysiące kilometrów ode mnie…
    Dołączam kilka zdjęć:

    http://pokazywarka.pl/dqeru5/

    http://pokazywarka.pl/lulyl2/

    http://pokazywarka.pl/nsstjw/

    pozdrawiam
    f.woznik@wp.pl

Napisz swój komentarz:

  • Popularne tagi

  • Archiwum