19 grudnia 2011

W końcu stało się to co było od kilkunastu miesięcy nieuniknione. Dziś kończy się kolejny rozdział w historii motoryzacji. Rozdział ten nosił tytuł „Agonia szwedzkiej marki SAAB”.

Dziś rano spółka Saab Automobile oraz dwie spółki zależne Saab Automobile Tools AB oraz Saab Powertrain AB, złożyły do sądu w Vänersborgu wniosek o ogłoszenie upadłości.
Winny bankructwa jest niejako koncern General Motors, który pozbył się marki SAAB na początku 2010 roku, zachowując jednak prawo weta. Saab oraz GM dzielili sporo technologii, najnowszy Saab 9-5 to tak naprawdę Opel Insignia w nieco zmienionej formie. Amerykański koncern nie zgadzał się od samego początku na sprzedaż marki Saab chińczykom właśnie z powodu myśli technicznej.

Koniec marki SAAB

Jednoznaczny sprzeciw koncernu GM odnośnie sprzedaży marki Saab chińskim inwestorom skutkował wycofaniem się z potencjalnie zainteresowanych firm. Najpierw wycofał się koncern Pang Da, a na placu boju pozostał Youngman. Jednak i ten koncern wobec sprzeciwu GM wycofał się z chęci finansowania upadającej marki Saab. Tak więc bez wizji pozyskania jakichkolwiek funduszu zarząd marki Saab postanowił złożyć wniosek o upadłość, który zapewne dość szybko zostanie zaaprobowany przez sąd.
Fabryka Saaba w Trollhattan wstrzymała produkcję przed wakacjami, a od września koncern Saab znalazł się stanie tak zwanej dobrowolnej reorganizacji, która zapewniła ochrona przed wierzycielami.

Saab ma duże długi wobec swoich poddostawców oraz pracowników. To właśnie brak dostępności części spowodował wstrzymanie produkcji samochodów.
Czy szkoda mi będzie marki Saab? Raczej nie. Saab popełnił sporo błędów zgadzając się na współpracę z General Motors, który w ostatnim okresie nie był w zbyt dobrej kondycji finansowej. A w ostatnim okresie swojej działalności Saab na siłę chciał być marką premium, mimo iż konkurencja w tym segmencie mocno odjechała do przodu.

tagiTagi: , ,
comment 12 komentarzy »

Komentarze:

  1. Pawel says:

    Szkoda marki, ale bardzo dobrze, że nie oddali chińczykom. Firma nie przędła – trudno, upadła. Takie są prawa zdrowego rynku.
    Chyba umyję jutro swojego Saaba z radości, że kolejna marka nie będzie w rękach Chin.

  2. Michał Jaraczewski says:

    @Pawel: pijesz do Volvo? Im chyba dobrze z chińczykami 😉

  3. Pawel says:

    Tylko komu dobrze? Szwedom, że nie robią na swoje, tylko na konto imperium? Kupującym auta, że X swoich ciężko zarobionych pensji wysyłają do Chin, żeby w żaden sposób do nich nie wróciły?
    Sorry jeśli zbyt poważnie się wczułem w odpowiedź 😉

  4. Michał Jaraczewski says:

    Paweł, takie są prawa rynku. Kupujesz Cole w sklepie pod domem to kasa też gdzieś trafia. Do budżetu kraju trafia część z podatków, a zysk idzie nie wiadomo gdzie. Tak to już.

  5. Piter says:

    Chińskie pieniądze śmierdzą ? Amerykańskie. niemieckie,
    izraelskie są perfumowane ? 🙂

  6. Pawel says:

    @Piter, wszystkie które wymieniłeś różnią się od siebie (i co w ogóle dzisiaj znaczy słowo „pieniądze”) ale i tak nie o tym było. Przykład z innej branży. Czy przejęcie małego browaru z Koziej Wólki przez duży korpo-browar z, powiedzmy RPA, jest dobre dla gospodarki i społeczeństwa Koziej Wólki czy złe? Do jakich zmian w lokalnym rynku prowadzi w perspektywie 10 lat?

  7. mlody says:

    najważniejsze ze Chińczycy nie dokładają swoich małych rączek we Volvo. Szwedzcy projektanci stoją bardzo dobrze na rynku. Nie mieli kryzysu jak konkurencja 🙂 Gratuluje im i życzę żeby się rozwijali jeszcze szybciej 🙂

  8. Pawel says:

    @mlody, jesteś pewien co do tych rączek? A o fabryce Volvo w Chengdu, współdzielonej z zakładami produkującymi Geely słyszałeś?
    Źródło http://edition.cnn.com/2011/BUSINESS/02/27/volvlo.geely.china/index.html

  9. Pawel says:

    Od 2013 Volvo będzie produkowane w Chinach:
    http://www.carnewschina.com/2011/11/25/two-new-volvos-to-be-made-in-china-from-2013/
    Czy Chińczyk kupuje zakład w Europie, z superdrogim kosztem pracy, żeby do niego na zawsze dopłacać?

  10. młody says:

    słyszałem o fabryce 🙂 myśle że to ma również wpływ na poprawienie sprzedaży volvo na rynku azjatyckim 🙂 jak i na rentownosc firmy. Konkurencja juz dawno ma fabryki w Chinach i jakos sobie dobrze radza.

    Wiem rowniez że właściciel ma firme Geely. Czerpie koncepcje od volvo i pewnie zarabia na tym dużą kasę 🙂

    podobno 2 fabryki maja powstac w Chinach.
    Czas pokaze co bedzie, a słyszałeś że VOLVO ma plany stworzenia samochodu do roku 2020 który będzie unikał wypadku, żadna osoba nie zginie we VOLVO?
    Również ma założenia że w roku 2020 będzie sprzedawać około 800 tys aut rocznie na całym świecie. To jest bardzo ostre założenie

    Trzymam kciuki za VOLVO bo uwielbiam ich samochody 🙂
    Nie jara mnie niemiecka konkurencja 🙂

  11. Michał Jaraczewski says:

    Wątpię by Volvo zamknęło fabrykę w Szwecji i targało samochody z Chin do Europy. To są duże koszty.

  12. młody says:

    mi chodziło że powstanie dodatkowo fabryka w Chinach oprócz w Szwecji i Belgii 🙂

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum