25 sierpnia 2011

Z końcem czerwca odezwał się do mnie miszcz kamuflażu Kapitan Ameryka, w szerszych kręgach właścicieli czterech kółek zwany blogomotive. Blogo zaproponował mi udział w testach kosmetyków samochodowych firmy Autoland. Nie lubię sprzątać w samochodzie, zawsze mam na to mało czasu. Samochód rzadko myję, gdyż parkując samochód pod korpo po jednym dniu jest mega zakurzony, gdyż tuż za płotem ciągle na jakąś budowę po nieutwardzonej drodze, jeżdżą ciężarówki. Jednak pomyślałem sobie, że jadę na wakacje to warto jechać czystym autem.

W połowie lipca otrzymałem kurierem duży zestaw kosmetyków marki Autoland.

Test kosmetyków Autoland

W paczce były następujące produkty:
» PSIK TURBO – koncentrat płynu do spryskiwaczy 1:100
» INSECT – preparat do usuwania martwych owadów
» ATACK – preparat do czyszczenia felg
» SPEC – preparat do czyszczenia silników
» BLAG – czernidło do opon
» TAP FORTE – środek do czyszczenia tapicerek i podsufitek
» BAMP – środek do czyszczenia zderzaków
» QUICK – środek do czyszczenia deski rozdzielczej
» Politura nabłyszczająca
» Wosk w płynie
» Chusteczki do czyszczenia szyb
» Chusteczki do rąk
» Chusteczki do kokpitu
» Chusteczki do skóry

Nie skorzystałem ze wszystkich środków, bo na przykład nie mam skórzanej tapicerki ani też dostępu do bieżącej wody w garażu, więc umycie auta nie wchodziło w grę. Skupiłem się więc na wyczyszeniu wnętrza samochodu. Jazda w lato przy otwartych oknach sprawia, że we wnętrzu mocno się kurzy.

Test kosmetyków Autoland

Zacząłem od czyszczenia deski rozdzielczej specjalnymi chusteczkami, dzięki którym usunąłem kurz. Następnie skorzystałem ze środka QUICK, o ciekawym zapachu kawy. Kokpit odzyskał blask, a we wnętrzu ładnie pachniało kawą.

Test kosmetyków Autoland

Po walce z kokpitem, skupiłem się na wyczyszczeniu foteli. Użyłem do tego preparatu TAP FORTE. Najpierw rozprowadziłem piankę po całym fotelu, a następnie po kilku minutach usunąłem pozostałości suchą szmatką, a następnie odkurzyłem fotel.

Test kosmetyków Autoland

Na samym końcu przygody garażowej, wytarłem jeszcze szyby chusteczkami do szyb oraz postanowiłem uzupełnić płyn w spryskiwaczach koncentratem PSIK TURBO. Nie lubię koncentratów ponieważ zawsze nie wiem ile nalać, tutaj sprawę ułatwia specjalny kształt butelki, która precyzyjnie odmierza 25 ml, które potem rozcieńczamy w 2.5 litra wody. Gdy otworzyłem maskę doszedłem do wniosku, że warto też wyczyścić silnik środkiem SPEC. Co prawda nie użyłem go zgodnie z instrukcją, z powodu braku dostępu do wody, jednak spryskałem nim zakurzoną pokrywę silnika, a następnie przetarłem wszystko zwilżoną szmatką. Efekt możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.

Test kosmetyków Autoland

Test kosmetyków Autoland

Na koniec niespodzianka, jutro tj. piątek startuje konkurs w którym do wygrania będzie 5 takich samych zestawów kosmetyków marki Autoland. To szansa dla tych co nie wygrali w konkursach u blogomotive, lub też na motofilm czy autotesty. Ci co nie będą mieć szczęścia u mnie będą mieć okazję wygrania nagród na motocaina.pl we wrześniu 😉

tagiTagi: ,
comment 4 komentarze »

Komentarze:

  1. Fajny teścik! Chyba jako jedyny z nas byłeś odważny umyć silnik 🙂

  2. andi says:

    Ja akurat używam szamponu z formułą NANO, do tego wosk NANO, chyba nazywa się to ANTYSMOŁA na przyklejony syf i płyn do spryskiwaczy (Psik?). Generalnie ok. Ostatnio myślałem, że mam po lakierze jak budowlańcy zaszaleli. Szyby musiał czystym spirytusem z jakiego syfu ratować. Nad karoserią to myślałem, że będę musiał popracować glinką, ale o dziwo zeszło szamponem. Ze 3 tygodnie wcześniej był woskowany.

  3. Irena says:

    Tak na marginesie – miszcz czy mistrz???

  4. Michał Jaraczewski says:

    Normalnie mistrz, ale blogo jest miszczem 😉

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum