22 czerwca 2011

Przez ostatnich kilka dni nieco opuściłem się w pisaniu bloga, a to z powodu kilku podróży służbowych i prywatnych. Koniec zeszłego tygodnia to trasa Gliwice – Poznań – Gliwic, w weekend zaliczyłem rodziny wypad Gliwice – Beskidy (Żywiec) – Gliwice, a początek bieżącego to trasa Gliwice – Krosno – Gliwice. Łącznie ilość pokonanych kilometrów w czasie blisko tygodnia to około 1600 km. O ile pokonanie trasy odcinkami autostrady A4 należy zaliczyć do przyjemności o tyle jazda drogami krajowymi i lokalnymi jest już męcząca i mega stresująca.

Odkąd powiększyła mi się rodzina nieco obawiam się podróży samochodem. Obawiam się, że jakiś idiota będący pod wpływem alkoholu, niepotrafiący dostosować prędkości do warunków na drodze, wjedzie we mnie powodując wypadek. Już nie raz pisałem na blogu, że na polskich drogach panuje dzicz.

Jako bloger zostałem zaproszony do trwającej obecnie ogólnopolskiej kampanii na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. Kampania zatytułowana jest „Prędkość zabija. Włącz myślenie„. Ale hmm zastanawia mnie ciągle czy prędkość zabija?

Prędkość zabija. Włącz myślenie.

Przytoczę ostatnie dni, wypadek niedaleko mojego domu, potrącone dwie osoby na przejściu dla pieszych. Kierowca musiał nieźle naciskać na gaz gdyż potrąconą śmiertelną ofiarę wypadku odrzuciło na ponad 50 metrów od pasów. Wniosek: prędkość rzędu 80-100 km/h na drodze w centrum miasta na pewno może prowadzić do tego typu śmiertelnych wypadków.

Prędkość zabija. Włącz myślenie.

A czy prędkość zabija na prostym pustym odcinku autostrady? Śmiem twierdzić, że gdy jadę 120 km/h czy 170 km/h to gdy uderzę w barierę energochłonną lub gdy wyląduję w rowie to moje szanse na przeżycie niezależnie od prędkości będą takie same. Tutaj ważniejsze od prędkości jest myślenie. Większe zagrożenie na autostradzie sprawiają kierowcy, którzy nie myślą i jadą 100 km/h środkowym pasem, gdy prawy jest wolny.

Podsumowując uważam, że prędkość zabija w momencie gdy ktoś nie myśli i nie dostosowuje prędkości do panujących warunków. To myślenie i rozważność za kierownicą jest najważniejsza, wypadek można spowodować nawet przy 40 km/h wjeżdżając pod prąd w drogę jednokierunkową.

Konkurs
Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat trwającej kampanii. Jak Wy rozumiecie hasło „Prędkość zabija. Włącz myślenie”? Czym Waszym zdaniem powinno się przejawiać myślenie na drodze?

Organizator akcji z Waszych wypowiedzi stworzy e-booka, który będzie swojego rodzaju poradnikiem bezpiecznej jazdy i bezpiecznego zachowania na drodze. Ja 28/06 wybiorę najciekawszy komentarz, którego autor otrzyma od organizatora bon Sodexo o wartości 50 zł.

tagiTagi: , , ,
comment 6 komentarzy »

Komentarze:

  1. Polinik says:

    „Ale hmm zastanawia mnie ciągle czy prędkość zabija?”

    Oczywiście, że nie. Zabija gwałtowna zmiana prędkości. 🙂

    Nikt jeszcze nie umarł od tego, że jechał 200km/h. Umarł od tego, że zbyt szybko zwolnił do 0km/h. 🙂

  2. andi says:

    Kiedyś była jedna złota zasada – dostosować prędkość do panujących warunków.

  3. Piotr says:

    Nie ma jednej złotej zasady jak jeździć. Nie ma jednego wyjaśnienia skąd biorą się wypadki. Zawsze jest to suma wielu czynników, które składają się na daną sytuację.

    W efekcie hasło nie powinno brzmieć „prędkość zabija, włącz myślenie” ale raczej po prostu „włącz myślenie”. To brak przewidywania sytuacji na drodze, zbytnia brawura, brak oceny własnych umiejętności, braki w technicznym przygotowaniu pojazdu, niedobór wiedzy o trasie składają się na dziesiątki trudnych sytuacji na polskich drogach.

    Pomimo wszystko wierzę, że większość naszych kierowców myśli za kierownicą. To pojedyncze przypadki wpływają na ocenę całej sytuacji na krajowych drogach.

  4. Grys says:

    Nie tylko prędkość zabija ale również pijani kierowcy. Statystyki mówią o zatrzymaniu 2794 kierowców na podwójnym gazie!!!

  5. pol says:

    roznica predkosci zabija. tak jak ktos tu juz napisal. nikt i nic nie lubi naglych zmian. a im szybciej sie jezdzi to trzeba duzo naprzod przewidywac co inni moga zrobic na drodze.

  6. pol says:

    masz racje

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum