8 kwietnia 2011

Niby zwykły leniwy dzień, wtorek siedzę sobie wieczorem przed TV i myślę, że trzeba zerknąć na RSSy. Zerkam, a tutaj wpis na carscoop – „New Opel Astra GTC Sport Hatch Appears on Facebook Completely Undisguised”. Klikam, czytam, widzę fotke zrobioną w gliwickim zakładzie Opla, na której widać Astrę IV GTC stojącą w audit roomie. Myślę sobie będzie z tego dym. No i następnego dnia był, zdjęcie ponoć zostało zrobione przez pracownika kontraktowego, który pstryknął fotkę przez okno audit roomu i opublikował ją na oficjalnym profilu Opla na facebooku. Co najlepsze, że ów pracownik wrzucił zdjęcie ze swojego prawdziwego profilu, przez co łatwo został namierzony.

Szpiegowskie zdjęcia Astry IV GTC

Można się łatwo domyślić jaki był bieg wydarzeń. Po wrzuceniu zdjęcia na facebooka, zostało ono usunięte, jednak wypłynęło w sieci poprzez Carscoop. Inne strony w tym też między innymi onet.pl publikowały zdjęcie przedstawiające jeden z najnowszych projektów Opla realizowanych w gliwickiej fabryce.

Myślę sobie, że ów pracownik nie był w ogóle świadom skutków swojego postępowania. Owszem regulamin pracy w General Motors Manufacturing Poland nakazuje pracownikom przestrzegania tajemnicy zawodowej firmy, przez co też nie można robić zdjęć czy bez pozwolenia wnośić sprzętu foto-video na teren zakładu, który nie jest własnością koncernu GM. Tu problem był taki, że gość który ponoć był pracownikiem kontraktowym nie wiedział o obowiązujących regulaminach czy też po prostu o nich zapomniał. Albo był po prostu fanem mediów społecznościowych i chciał też dodać na fan page coś od siebie 😉

Jaki z tego wniosek? W przypadku niektórych korporacji obecność na facebooku i w innych mediach społecznościowych, może czasami przynieść więcej strat niż korzyści. O ile publikacja fotek niezakamuflowanej Astry IV GTC która jak widać po zdjęciu niezbyt różni się od oficjalnych zdjęć Astry IV GTC Paris Concept, o tyle wolę nie myśleć co by było się działo w gliwickim zakładzie gdyby zdjęcie wypłynęło do sieci jeszcze przed prezentacją jakichkolwiek oficjalnych zdjęć czy szkiców.
Warto więc w przypadku obecności marki w mediach społecznościowych informować pracowników o takich działaniach podkreślając przy tym co wolno, a czego nie wolno. To pewnie będzie taki korporacyjny lessons learned 😉

tagiTagi: , , ,
comment 5 komentarzy »

Komentarze:

  1. Polinik says:

    (…)bez pozwolenia wnośić sprzętu foto-video na teren zakładu, który nie jest własnością koncernu GM.

    Ale jak to wyegzekwować w czasach, kiedy każda komórka jest takim urządzeniem?
    Przecież ochrona nie bedzie rekwirować telefonów przed wpuszczeniem pracownika do zakładu.

  2. Michał Jaraczewski says:

    @Polinik, nie wiem ale chyba jest zakaz posiadania telefonów komórkowych przy sobie przy linii.

  3. andi says:

    Znam firmę z branży, która szuka dla swoich pracowników telefony bez aparatu, notebooki bez kamerki. Wszystko, aby spełniać określone zasady poufności. Też współpracują m.in. z Oplem.

  4. Michał Jaraczewski says:

    @andi wiem, że w USA w GMNA ludzie mający służbową komórkę mają specjalną nalepke (plombe) na aparacie w komórce 😉

  5. Polinik says:

    My też współpracujemy z Oplem i nam w służbowych zaklejają obiektyw kamerki. 🙂
    Paranoja i przerost formy nad treścią. 🙂
    Kto będzie chciał pyknąć fotkę — pyknie, choćby prywatnym telefonem, 🙂

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum