11 marca 2011

Zwykły dzień w korpo, maile, telefony, łapię oddech, sprawdzam pocztę na gmailu. I co widzę?  Mail z tytułem „Malware notification regarding automotiveblog.pl”. Czytam i mail rozpoczyna się od tekstu: „We recently discovered that some of your pages can cause users to be infected with malicious software. We have begun showing a warning page to users who visit these pages by clicking a search result on Google.com.”

Myślę sobie super, będąc w pracy nic z tym nie zrobię ponieważ nie mam dostępu do FTP 🙁 Kochani administratorzy zablokowali ruch na porcie 21. Wróciłem do domu, wyczyściłem syf i zainstalowałem najnowszą wersję silnika WordPress.

Trochę zwlekałem z uaktualnieniem WordPressa do najnowszej wersji i to chyba był gwóźdź do trumny. Syf zainstalował się kilka dni temu i eksplodował właśnie wczoraj.

Jakie starty prócz nerwów? Z kilku katalogów automotiveblog wyleciał ponieważ trafił na jakieś Black listy. Licznik odwiedzin poszedł w dół, gdyż osoby odwiedzające bloga poprzez wyszukiwarkę Google, dostały info o potencjalnym zagrożeniu.

Dziś na szczęście wszystko wróciło do normy, a Google ściągnął alert. Przepraszam wszystkich za wynikłe kłopoty. Wyszło na to, że po blisko roku przytrafiła mi się na blogu mała powtórka z rozrywki. Tego co wymyślił taki syf przyczepiłbym za nogę do samochodu i zrobiłbym małą wycieczkę po mieście.

tagiTagi: ,
comment Brak komentarzy »

Brak komentarzy, dodaj swój:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum