10 stycznia 2011

Grudzień był świetnym miesiącem jeśli chodzi o sprzedaż samochodów w salonach polskich dealerów. W ostatnim miesiącu minionego roku, z polskich salonów wyjechały 35 952 samochody. To bardzo dobry wynik, dealerzy od dobrych kilku lat nie uzyskali takiego wyniku.

Łączny wolumen sprzedaż samochodów w 2010 r. wyniósł 333 552 egzemplarzy. To jest o +4.17% więcej niż w 2009 roku. Analitycy podkreślają, że wynik ten jest zasługom dwóch ważnych czynników: likwidacji odliczenia VAT od samochodów z kratką oraz wyprzedaże w związku z wejściem w życie wymogów normy emisji spalin Euro V.

Rok 2011 chyba już nie będzie tak kolorowy. Likwidacja odliczeń podatku VAT na pewno niekorzystnie wypłynie na sprzedaż nowych samochodów. Według różnych prognoz, w 2011 roku można spodziewać się sprzedaży na poziomie 270 – 285 tys. sztuk. Pesymiści zakładają, że wielkość sprzedaży może być nawet sporo niższa i spaść do poziomu 215 – 220 tys. sztuk. Osobiście śmiem twierdzić, że aż tak źle być nie powinno, bardziej obstawiałbym wynik bliżej 270 tys. niż 220 tys.

Sprzedaż samochodów w Polsce w 2010 r.

Jeśli chodzi o ranking sprzedaży to na jego czele znalazła się Skoda. Skoda utrzymała swoją pozycję z 2009 roku. Na zakup samochodów czeskiej marki, zdecydowało się w 2010 r. 37 845 egzemplarzy, co dało udział w rynku na poziomie 11.35%. W ciągu minionego roku Skoda zmniejszyła sprzedaż jedynie o -0.26%.

Drugie miejsce w rankingu sprzedaży zajęła marka Volkswagen, która może pochwalić się sprzedażą 27 868 sztuk samochodów. Sprzedaż marki VW w 2010 r. była większa o +4.61% niż w 2009 r. Dobra sprzedaż w grudniu 2010 r. pozwoliła marce Volkswagen na zwiększenie udziału w rynku do wartości 8.35%.

Trzecie miejsce w rankingu należy do marki Ford, która w grudniu 2010 r. jeszcze bardziej odskoczyła od Fiata, który spadł poza pierwszą trójkę w listopadzie. Ford w 2010 r. sprzedał w Polsce 26 880 samochodów. Tutaj mała ciekawostka, w 2009 r. Ford sprzedał 26 879 samochodów, więc na przestrzeni ostatnich 12-stu miesięcy, wielkość sprzedaży marki Ford praktycznie nie uległa zmianie. Obecny udział Forda w polskim rynku to 8.06%.

Tuż za podium na czwartym miejscu znalazł się Fiat. Fiat spośród 15-stu najpopularniejszych marek zaliczył największy spadek sprzedaży bo aż o -18.52%. Dla przypomnienia, Fiat zakończył 2009 r. na drugim miejscu, teraz z powodu dwucyfrowego spadku sprzedaży udział w rynku wynosi 7.75% (9.91% w 2009 r.). W 2010 r. z polskich salonów Fiata wyjechało łącznie 25 863 egzemplarzy samochodów.

Piąte miejsce w rankingu sprzedaży zajęła Toyota. Japońska marka zakończyła 2010 rok z wynikiem 25 119 sztuk. W porównaniu do 2009 r. sprzedaż spadła o -9.71%. Udział w rynku Toyoty wynosi obecnie 7.53%. W 2009 r. Toyota pod względem sprzedaży uplasowała się na trzecim miejscu, w przeciągu roku spadłą więc o 2 pozycje w dół, tak samo jak Fiat.

Opel sprzedał w 2010 r. 24 769 sztuk samochodów co pozwoliło na zajęcie szóstego miejsca. Sprzedaż w 2010 roku była o +12.07% większa niż w 2009 r. Udział tej niemieckiej marki w rynku to 7.43%. Opel zachował miejsce w rankingu sprzed roku.

Siódme miejsce w rankingu należy do Renault, która jest najwyżej rozstawioną w rankingu marką francuską. Łączna sprzedaż marki Renault w 2010 r. to 18 754 egzemplarzy, o +8.45% więcej niż w 2010 r. Renault posiada obecnie udział w rynku na poziomie 5.62%.

Ósme miejsce przypadło koreańskiej marce Kia. 16 429 samochodów, to wynik sprzedaży od stycznia do końca listopada, dał marce Kia wzrost sprzedaży wielkości +11.45% w stosunku do roku ubiegłego. Kia ma udział w polskim rynku na poziomie 4.98%.

Hyundai zajął dziewiąte miejsce w rankingu, z wielkością sprzedaży od stycznia do grudnia 2010 r. na poziomie 15 077 sztuk. Osiągnięty wynik jest aż o +20.18% lepszy niż przed rokiem. Udział w rynku marki Hyundai to 4.52%.

Ostatnie miejsce pierwszej dziesiątki przypadło w udziale marce Peugeot. W przeciągu ostatnich 12-stu miesięcy na zakup samochodu tej francuskiej marki zdecydowało się 14 225 samochodów. O +12.73% więcej niż w 2009 r., co pozwoliło na powiększenie udział w rynku z 3.94% do 4.26%.

Na kolejnych miejscach poza pierwszą dziesiątką znalazły się tak następujące marki: Citroen, Nissan, Honda, Mitsubishi, Suzuki.

11. Citroen (13 485 sztuk, +40.21% w porównaniu do 2009 r.)
12. Nissan (12 161 sztuk, +21.50% w porównaniu do 2009 r.)
13. Honda (10 901 sztuk, -9.45% w porównaniu do 2009 r.)
14. Mitsubishi (9 389 sztuk, +11.05% w porównaniu do 2009 r.)
15. Suzuki (7 050 sztuk, -9.84% w porównaniu do 2009 r.)

Jeśli chodzi o marki sklasyfikowane w pierwszej dziesiątce to najwięcej powodów do radości mają marki koreańskie Hyundai oraz Kia, które poprawiły wyniki sprzedaży z 2009 roku. Cieszyć się może też Peugeot oraz Opel, a najwięcej powodów do zmartwień ma Fiat i Toyota. Fiat traci z miesiąca na miesiąc.

Nie bez znaczenia jest też świetna sprzedaż marki Citroen, co prawda została ona sklasyfikowana poza pierwszą dziesiątką, jednak nie zdziwiłbym się gdyby ta marka przedostała się do pierwszej dziesiątki deklasując Peugeota.

Zobaczymy jaki będzie nowy 2011 rok, w styczniu sprzedaż stymulować będą pewnie wyprzedaże rocznika 2010, ale sporo powinno się wyklarować po pierwszym kwartale.

Prognozuję, że w styczniu 2011 na czele rankingu sprzedaży nadal będzie Skoda, kolejne miejsca obstawiam następująco: Volkswagen, Ford, Opel, Fiat.

Źródło danych: samar.pl

tagiTagi: ,
comment 4 komentarze »

Komentarze:

  1. andi says:

    Te wyprzedaże z powodu normy ekologicznej to tak po prawdzie ściema. Praktycznie importerzy mogą zwrócić się z prośbą o okres przejściowy. Być może są marki, które zapowiadana od długiego czasu norma postraszyła. Liderzy – Skoda na bieżąco wymieniała silniki, VW praktycznie w tym roku nie miał już w ofercie silników z Euro4 (chyba, że ze składów). Przygotowali się wcześniej i podwyżek cen z tego powodu to na pewno nie będą mieć.
    VAT namiesza. Przypuszczam, że będzie więcej straty niż pożytku z tego powodu. Kiedyś obniżyli opłaty za alkohol, a wbrew przypuszczeniom wpływy były większe. Większy obrót, więcej kasy. Taka logika popłaca.

  2. Michał Jaraczewski says:

    @andi: też jestem za taką logiką.

  3. Anders says:

    UNIKAJCIE SALONÓW CITROENA i PEUGEOTA DREWNIKOWSKIEGO
    W SZCZECINIE i GOLENIOWE JEŻELI NIE CHCECIE BYĆ OSZUKANI.
    HANDLUJĄ NOWYMI USZKODZONYMI i NAPRAWIANYMI SAMOCHODAMI,
    SZCZEGÓLNIE W CITROENIE. NIESTETY CENTRALA W WARSZAWIE UMYWA
    RĘCE OD TYCH PRAKTYK, WIĘC LUDZIE UWAŻAJCIE. JA OSOBIŚCIE ODRADZAM
    KUPOWANIA TYCH MAREK (SAM ZOSTAŁEM OSZUKANY).

  4. Arek says:

    Nie polecam citroena. Dotąd miałem 3 nowe salonówki i niestety w ostatnim po dwóch latach wyszła korozja, której serwis nie chce uznać. Przychylam się zatem do negatywnych ocen tej marki. Auto w przeciągu okresu gwarancyjnego trzykrotnie odwiedzało serwis a teraz miesiąc po upływie gwarancji citroen nie przyznaje się do wad lakierniczych auta. Kwestią sporną jest niezrobiony terminowo przegląd, który kosztuje prawie trzy razy więcej niż w nieautoryzowanym serwisie. Jak dla mnie jest to jawne wyłudzenie pieniędzy od klienta, bo przegląd po dwóch latach dotyczy mechanicznych podzespołów, a przegląd nadwozia pod kątem korozji dopiero po czterech latach. A zatem muszę dokonać drogiego przeglądu mechanicznego aby citroen uznał wadę lakierniczą. Citroen powtarza w kółko, że muszę im zapłacić za przegląd innego rodzaju aby przychylnie rozpatrzyli moją reklamację wady lakierniczej. Szaleństwo. W tym wyciąganiu kasy nawet nie ważne jest już to, że przekroczyłem termin przeglądu o dwa tygodnie. To nic mówią…. wykona pan przegląd to my przyjrzymy się wadzie lakierniczej. Przezornych przestrzegam przed kupowaniem citroena, bo ja dotąd neutralny wobec marki stałem się po takim potraktowaniu gorącym jej przeciwnikiem. Citroena w ogóle nie interesuje przyczyna pojawienia się wady w dwuletnim i garażowanym egzemplarzu tylko trzyma się kurczowo litery prawa i terminowości przeglądów. Gdyby odleciały mi koła w czasie jazdy to zastanawiam się czy przyczyną tego zdarzenia byłby też niewykonany przeze mnie przegląd? Oszczędności w warstwach lakierniczych przeszły moje najśmielsze wyobrażenie. Uważajcie na to czy macie pomalowaną komorę silnikową. JA mam na podkład położony lakier nawierzchniowy a zabrakło bazowego. Wygląda to tak jakby komora silnikowa i wewnętrzna strona maski nie była pomalowana w kolorze nadwozia. Natomiast na tylnej klapie od wewnątrz zabrakło lakieru nawierzchniowego i maska ma kolor matowy. Mści się ta oszczędność i dziś citroen będzie miał problemy korozją swych aut. Pozdrawiam zadowolonych użytkowników tej marki a współczuję tym, którzy się nacięli na politykę traktowania klientów przez citroena.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum