18 listopada 2010

Na początku listopada, ponownie dzięki uprzejmości dealera  Volvo, firmy Auto-Boss z Chorzowa, miałem możliwość przetestowania nowego Volvo S60.

Volvo S60 to najnowsze dziecko szwedzkiego koncernu. Samochód oparty jest na płycie konstrukcyjnej Volvo P24, która funkcjonuje też pod nazwą Ford EUCD.  Z tej samej płyty podłogowej korzysta Ford Mondeo oraz Volvo XC60.

Volvo S60 autotest

Model S60 prezentuje nowe trendy designu szwedzkiego koncernu. Boczna linia nadwozia S60 jest raczej spokojna, ale z przodu zarysowują się już bardziej dynamiczne kształty, które nadają samochodowi sportowej, dynamicznej sylwetki. Zainteresowanie wzbudza ciekawy kształt zderzaka z ładnie wkomponowanymi reflektorami, oraz średniej wielkości grill, ale za to z ładnie umieszczonym dużym logo Volvo. Tył też prezentuje się zgrabnie. Tak jak w poprzednich modelach Volvo, tak i w S60 widać podobny styl, jeśli chodzi o tylne światła.

W środku przyjemne, dość surowe, nieprzytłaczające wnętrze. Na zdjęciach deska rozdzielcza wyglądała dość topornie, jednak na żywo prezentuje się okazale, nawet centralnie umieszczony nawiew,  na żywo nie wzbudził już moich wcześniejszych kontrowersji 😉

Volvo S60 autotest

Panel centralny dobrze jest znany z innych modeli Volvo, w S60 zastosowano nowe materiały o bardzo dobrej jakości. W Volvo S60 jest bardzo ciekawy wyświetlacz, podświetlony chłodnym zimnym białym kolorem, który nocą cieszy oko kierowcy.

Volvo S60 autotest

Wnętrze jest idealnie spasowane. Nie ma żadnych szczelin, nic nie skrzypi, materiały są bardzo przyjemne w dotyku. Dzięki elektrycznej regulacji fotela z pamięcią ustawień, bez problemu można znaleźć odpowiednią komfortową pozycję za kierownicą. Miejsca jest pod dostatkiem, a wszystkie przyciski są w zasięgu ręki. Pasażerowie z tyłu też nie powinni narzekać na brak miejsca. Na tylnej kanapie siedzi się wygodnie i komfortowo. Ciekawostką były dla mnie nawiewy powietrza na drugi rząd siedzeń, umieszczone w słupkach B. Jednym elementem, który niezbyt przypadł mi do gustu to jasne wykończenie wnętrza, które pewnie ciężko będzie utrzymać w czystości, oraz skórzana tapicerka. Co do skórzanej tapicerki i koloru wnętrza to pewnie są różne gusta, ale kupując S60 na pewno nie zdecydowałbym się na skórę. Skórzane fotele są śliskie, przez co przy dynamicznym wchodzeniu w zakręt czułem, że nieco pływam w fotelu.

Volvo S60 autotest

Nieco zaskoczył mnie też małej wielkości bagażnik, którego pojemność to 380 litrów. Od auta o gabarytach S60-tki oczekiwałbym trochę większej przestrzeni ładunkowej, ale dla tych, którym brakuje miejsca w S60, pozostaje przecież jeszcze zastanowienie się nad kupnem wersji V60 😉

Kolejny mankament to podłokietnik, brakowało mi tu trochę regulacji poziomej tak, aby podłokietnik dało się przesunąć nieco bardziej do przodu.

Volvo S60 to nie tylko super wygląd, ale też super prowadzenie. Testowany przeze mnie egzemplarz wyposażony był w turbodoładowany silnik diesla D3 o pojemności 2.0l i mocy 163 KM, który współpracował z 6-cio stopniową skrzynią biegów. D3 to najsłabszy z silników diesla, będących w ofercie modelu S60, ale 163 KM i moment obrotowy 400 Nm zupełnie wystarczą. Volvo S60 z silnikiem D3 przyspiesza dynamicznie, kierowca nie odczuwa wrażenia braku mocy. Skrzynia biegów chodzi płynnie, przełożenia są dość dobrze dobrane.

Volvo S60 autotest

Jeśli chodzi o układ jezdny to oceniłbym go na +4. Samochód pewnie trzyma się drogi, precyzyjnie reaguje na ruch kierownicy. Sam komfort prowadzenia uważam, za zgodny z moim oczekiwaniami. Jedyne, czego bym się doczepił, to nieco za miękkie zawieszenie. Chociaż tu znowu, są pewne gusta i gusty, a o tym się nie dyskutuje. To, co dla mnie będzie za miękkie, dla kogoś innego może okazać się za twarde 😉 Pewnie dla takich maruderów jak ja idealnym rozwiązaniem byłby układ aktywnego zawieszenia Four-C.

To, co bardzo przypadło mi do gustu, to dźwięk silnika przy gwałtownym wciśnięciu pedału gazu. Wnętrze jest dość dobrze wyciszone, a przy wyższych obrotach w kabinie nie słychać uciążliwego hałasu tylko miłe dla ucha warczenie silnika. Co do hałasu w kabinie, to jedna drobna uwaga:  Zaskoczył mnie trochę szum wiatru, który pojawia się przy prędkości powyżej 120 km/h. Długo się zastanawiałem, co może być tego przyczyną, dopatrywałem się źle spasowanych uszczelek drzwiowych, chociaż tutaj ich oględziny zbiły mnie z tropu. Volvo S60 posiada dwie warstwy uszczelek, tzw. inner oraz outer seal. Jedna uszczelka umieszczona jest na rancie drzwi, a druga umieszczona jest na karoserii. Kwestię szumu wiatru precyzyjnie wyjaśniono mi w salonie Auto-Boss Otóż testowany przeze mnie egzemplarz wyposażony był w system ostrzegania o obiekcie w martwym polu BLIS. BLIS to nic innego, jak dwie dość sporej wielkości kamery umieszczone pod obudową lusterek bocznych. Niestety to one wpływają niekorzystanie na aerodynamikę samochodu, powodując szum wiatru. Dla tych, którym zależy na ciszy, sugeruję zrezygnowanie z opcji BLIS. Jak to się potocznie mówi, coś za coś.

Volvo S60 autotest

Opisując Volvo S60 nie sposób nie wspomnieć o układach bezpieczeństwa. Volvo S60 to z pewnością wzór dla innych. Testowany przeze mnie egzemplarz Volvo S60 D3 posiadał wyposażenie Summum i naszpikowany był praktycznie wszystkimi systemami wspomagającymi kierowcę. Samochód posiadał układ Pedestrian Detection, wykrywający pieszych i pozwalający uniknąć kolizji z pieszym przy prędkości od 4 do 35 km/h. Gdy jechałem autostradą i na chwilę opuściłem swój pas ruchu, aktywowany został system LDW (Lane Departure Warning), który ostrzegł mnie o zagrożeniu. W przypadku zbliżenia się z dużą prędkością do poprzedzającego samochodu, aktywowany zostanie system City Saferty zapobiegający zderzeniowym w ruchu miejskim. Najpierw na szybie przed kierowcą pojawi się żółte światło ostrzegające. W przypadku braku reakcji ze strony kierowcy, aktywowany zostanie system FAB (Full Auto Brake). W momencie, gdy chciałem zmienić pas ruchu, a w martwym polu znajdował się inny pojazd, to aktywowany został system BLIS. BLIS to system monitorowania tzw. martwych pól. Jednak najbardziej ciekawy jak dla mnie jest system ACC (Adaptive Cruise Control), czyli aktywny tempomat, który działa bardzo precyzyjnie. Czasami miałem wrażenie, że aż nadto. Jednak czułość tempomatu można łatwo regulować z koła kierownicy. Co ważne praktycznie wszystkie systemy: LDW, BLIS, Park Assist, ACC można łatwo dezaktywować przyciskiem na konsoli centralnej.

Volvo S60 autotest

Jeśli chodzi jeszcze o wyposażenie wersji summum, to prócz składowych opisanych powyżej, samochód posiadał m.in. aktywne 8 głośników, 7’’ wyświetlacz kolorowy, nawigacje z polską mapą i polskimi komentarzami z opcją zczytywania znaków, podgrzewane siedzenia, dwustrefową klimatyzację, chromowane elementy wnętrza, aktywne reflektory biksenonowe ABL, oświetlenie asekuracyjne Home Safe.

Volvo S60 w pełni zasługuje na miano samochodu klasy premium, i stanowi groźną konkurencję dla takich samochodów jak BMW serii 3, Audi A, Mercedesa C-klasy. Ceny modelu S60 zaczynają się od około 125 tyś zł, jednak samochód niewątpliwie wart jest swojej ceny.

Volvo S60 autotest

tagiTagi: ,
comment 4 komentarze »

Komentarze:

  1. andi says:

    i znowu problemy – szkoda

  2. Michał Jaraczewski says:

    Problemy w sensie? że ten hałas?

  3. VolvoSSS says:

    Miałem te same odczucia co do deski rozdzielczej i nawiewu wyglądającego jak oko cyklopa czy nawiew z Corvette C5, ale faktycznie na żywo to wygląda znacznie lepiej 🙂
    Jeżeli chodzi o utrzymanie w czystości jasnego wnętrza to… łatwiej je utrzymać niż w samochodzie o ciemnych tonacjach skór i plastików. Na jasnym nie widać kurzu, a na czarnym/ciemnym bardzo… Od kilku lat mam do czynienia z jasnym środkiem (również Volvo ;)) jak w testowanym S60, ba… nawet kierownica jest beżowa i jeżeli się o to dba – mam na myśli konserwacje i ew. czyszczenie skóry 2-4 razy do roku, to nie ma z tym absolutnie żadnych problemów 🙂

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum