11 listopada 2010

Czasami ciężko jest zadbać w samochodzie o porządek, nie mówię o czystości ale o porządku. Przykładowo gdy jadę samochodem w dłuższą podróż służbową to biorę na przykład ze sobą wodę mineralną, jakieś cukierki, czasami jakiś batonik. Zdarza się też, że gdy dopada mnie większy głód to w czasie jazdy jem jakieś chipsy lub paluszki. Gdy mam czas i możliwość to zatrzymuje się aby coś zjeść. Z racji tego, że liczy się dla mnie czas to najczęściej poluje na jakiegoś McDrive’a, chociaż czasami ciężko go trafić bezpośrednio przy drodze, a wjazd do centrum miasta nie wchodzi w grę. 

I teraz pytanie, gdzie w samochodzie typu Opel Astra III czy Opel Astra IV pomieścić te wszystkie rzeczy tzn.: butelkę z wodą, cukierki, telefon komórkowy (bo trzeba mieć go gdzieś pod ręką), paluszki, czasami chipsy, etui w płytami CD, mapa. Gdy to jeszcze uda się jakoś upchać to co potem zrobić np.: ze śmieciami z McDrive’a?

Nie wiem dlaczego ale projektanci nowych samochodów jakoś chyba w ogóle nie zwracają uwagi na to, że człowiek ma przy sobie coraz więcej gadżetów, rzeczy na które w samochodzie też musi znaleźć się miejsce.

Nie lubię mieć bałaganu w samochodzie, lubię gdy wszystko ma swoje miejsce i gdy wszystko co jest mi potrzebne jest pod ręką, ale chyba nie da się po prostu podróżować bez małego rozgardiaszu.

A właśnie jeśli już mowa o chipsach to pamiętajcie o konkursie Lays.

tagiTagi:
comment 6 komentarzy »

Komentarze:

  1. Krasus says:

    No nie wiem, ja na brak miejsc w Maździe 6 nie narzekam:) Płyty trzymam w duuużym schowku pod łokciem, drobiazgi (ładowarka do komórki itd) w małym pod łokciem, picie lub jedzenie obok dźwigni ręcznego, a komórkę w popielniczce (nigdy nie używanej do celu do jakiego została stworzona). W zapasie jest jeszcze środkowa skrytka nad panelem audio, w której jeżdżą okulary słoneczne plus czasami inne pierdoły.

    Jedyny problem z jakim się spotykam, a nie spotkałem jeszcze auta, które miałoby go rozwiązanego to… duża butelka z piciem;) Taka 1,5-litrowa mineralka. Niestety, ale wala się zawsze na siedzeniu pasażera lub pod jego nogami;)

  2. Polinik says:

    „I teraz pytanie, gdzie w samochodzie typu Opel Astra III czy Opel Astra IV pomieścić te wszystkie rzeczy tzn.: butelkę z wodą, cukierki, telefon komórkowy (bo trzeba mieć go gdzieś pod ręką), paluszki, czasami chipsy, etui w płytami CD, mapa.”

    A przypadkiem w promocji Opla Astry IV właśnie nie podkreślano, że inżynierowie GMa analizowali, co ludzie wożą w samochodzie i nie stworzono mnóstwa schowków, uchwytów, półeczek, żeby właśnie cały ten bałagan było łatwiej ogarnąć? 🙂

  3. Piotr says:

    Ja staram się nie robić z auta restauracji…samochód jest od tego, aby nim jeździć i czuć z tego przyjemności…raczej nie osładzam jej sobie jeszcze bardziej Laysami 🙂 Chodź uwielbiam paprykowe…nie chcę mieć potem uwalonej w nich kierownicy.

    Uchwyt na puszkę jest zdecydowanie wystarczający. Zresztą po jedzeniu człowiekowi zazwyczaj chce się spać…więc trochę strach tak jeździć:)

  4. Michał Jaraczewski says:

    @Krasus: o właśnie zapomniałem o okularach. Butelki 1.5 l nie lubię wrzucać pod fotel pasażera, bo nie lubię jak coś ciągle lata w samochodzie. Poza tym lubię ją mieć pod ręką.

    @Polinik: w Astrze IV zmieścisz 1.5l butelkę w kieszeni bocznych drzwi, ale mi ciągle za mało miejsca. W Astrze IV jest lepiej niż w Astrze III, tam to miejsca jak na lekarstwo. Jeżdząć Astrą III komórkę trzymam w popielniczce 😉

    @Piotr: widzisz w moim przypadku to są długie podróże służbowe. Z racji tego, że nie przpadam za noclegami w hotelach taki wypad np.: Gliwice-Polkowice-Gliwice robię w jeden dzień. Czyli 5 h na dojazd tam i spowrotem, na miejscu powiedzmy 6h spotkanie. Nie mam dodatkowej 1h na to by się zatrzymać i coś zjeść. Szkoda czasu, więc jem w samochodzie. Ale owszem syfu w samochodzie nie robię, mimo że służbowy to dbam (gdyby tak jeszcze wszyscy moi koledzy i koleżanki dbali tak jak ja to byłby cud miód).

  5. Polinik says:

    Czyli te wszystkie informacje prasowe o analizowaniu zawartości przeciętnego samochodu i dopasowaniu ilości i kształtów schowków w nowej Astrze można włożyć między bajki propagandowej reklamy? 🙂

  6. Michał Jaraczewski says:

    @Polinik: nie koniecznie. Astra IV ma sporo więcej miejsca niż poprzedniczka Astra III. Więc inżynierowie z Opla na pewno zadanie domowe odrobili. Chodzi mi raczej o to, że w każdym aucie będę miał problem z gadżetami i rzeczami, które mam przy sobie. Oczywiście w jednym aucie ten problem będzie większy (Astra III), a w innym mniejszy.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum