4 listopada 2010

Za kilka dni, 6 listopada Fabryka Samochodów Osobowych na warszawskim Żeraniu będzie świętować swoje 59-te urodziny. Chociaż nie wiem czy słowo „świętowanie” jest tutaj właściwym słowem. Od pewnego czasu nad FSO zawisły czarne chmury. Produkcja modelu Aveo praktycznie jest znikoma, w tym roku od stycznia do września z linii produkcyjnej warszawskiej FSO zjechało zaledwie 32 392 egzemplarzy samochodów. Wynik nieco ponad 32 tyś. egzemplarzy był o 34,36% mniejszy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Na krytyczną sytuację zakładu bez wątpienia wpłynął też kryzys w branży motoryzacyjnej. Teraz sytuacja jest jeszcze bardziej niekorzystna, gdyż zakład od marca 2011 r. nie ma zamówień na kolejne egzemplarze modelu Aveo, a fabryka nie posiada własnych modeli.

W związku z zaistniałą sytuacją, zarząd FSO powiadomił związki zawodowe o planach zwolnień grupowych, które rozpoczną się w tym miesiącu. Z obecnie pracujących 1820 osób, zwolnionych zostanie 1700 pracowników. Pracownicy którzy pozostaną w fabryce będą mieli za zadanie zadbać o maszyny w czasie przerwy produkcyjnej i ewentualny umożliwienie ponownego wznowienia produkcji w przypadku znalezienia nowego inwestora.

Odprawy dla zwalnianych pracowników mają pochodzić ze sprzedaży gruntów, na których stoi fabryka.

Szkoda fabryki, ludzi, szkoda że podczas przemian ustrojowych w Polsce losy fabryki potoczyły się tak, a nie inaczej. Zastanawiam się jak wyglądałaby ta fabryka dziś, gdyby w połowie lat 90-siątych zamiast podpisania umowy z Daewoo podpisano umowę z Volkswagenem?

Podczas blisko 60-cio letniej historii FSO na Żeraniu powstawały takie samochody jak, Warszawa, Syrena, Fiat 125p, Polonez, Daewoo Tico, Daewoo Espero, Daewoo Nubira, Daewoo Lanos, Daewoo Matiz, Daewoo Leganza, Daewoo Tacuma oraz Chevrolet Aveo.

tagiTagi: ,
comment 2 komentarze »

Komentarze:

  1. andi says:

    Teraz z powrotem na kolanach niech idą do Wolfsburga. Na przedzie niech wyślą związkowców. Może VW zlituje się nad nimi. Mogli być potęgą w tej części Europy. Czego się bali? Niemieckich porządków w skostniałym zakładzie? Mieli życiową szansę – zaprzepaścili ją rezygnując z VW.

  2. Michał Jaraczewski says:

    @andi: ale to chyba nie FSO zdecydowało się nie grać z VW, tylko nasz wspaniały rząd. Koreańczycy powiedzieli wszystko to co nasz rząd chciał usłyszeć. Politycy to przyjęli i widać co z tych obietnicy wynikło. VW mówił wtedy jakie są realia, że trzeba ciąć, zwalniać, restrukturyzować. Nasz rząd wtedy powiedział, że to jest blee itp.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum