27 sierpnia 2010

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Forda, podczas trwającej obecnie wystawy motoryzacyjnej w Moskie, publiczności zaprezentowano odnowiony model Ford Mondeo. Odnowiono całą gamę nadwozi Mondeo czyli czterodrzwiowego notchbacka, pięciodrzwiowego hatchbacka i wersję kombi.

Ford chwali się, że teraz samochód jest bardziej przyjazny środowisku, bardziej elegancki i lepszy pod względem jakości. Trzeba przyznać, że face lifting poprawił wizerunek Forda Mondeo. Z przodu zmieniono grill, zmodyfikowano kształt zderzaka w który wbudowano światła do jazdy dziennej z diodami LED. Diody LED pojawiły się także w zmodyfikowanych tylnych lampach. Jeśli chodzi o tył samochodu, to modyfikacji uległa także klapa bagażnika.

Ford Mondeo 2011 facelifting

Facelifting Mondeo to jednak nie tylko zmiany nadwozia, Ford zmodyfikował też wnętrze pojazdu. Konsola centralna uzyskała nowy kształt i wygląd, poważnie zmodyfikowano także panele drzwiowe. Ponadto wnętrze zyskało oświetlenie LED, poza tym pojawił się nowy system nawigacji satelitarnej, nowy system car audio w którym zastosowano ośmiokanałowy wzmacniacz o mocy 265 W, wysokiej klasy głośniki oraz subwoofer.

Ford Mondeo 2011 facelifting

Zmodyfikowany Mondeo będzie oferowany klientom z nową gamą silników benzynowych z serii EcoBoost oraz zmodernizowanych silników diesla TDCi.

W gamie silników benzynowych pojawi się silnik 2.0l EcoBoost z turbodoładowaniem o mocy 240 KM. Będzie też w ofercie słabsza jednostka o mocy 203 KM.

Jeśli chodzi o silniki wysokoprężne to nowością jest silnik 2.2l Duratorq TDCi o mocy 200 KM.

Ford Mondeo 2011 facelifting

Ford Mondeo po face liftingu zawiera także szereg rozwiązań technologii ECOnetic. Należą do nich między innymi system Smart Regenerative Charging, który ładuje akumulator przy wykorzystaniu odzyskanej energii z hamowania. Kolejną nowością jest tryb pracy silnika Ford Eco Mode, który polega na automatycznym sterowaniu żaluzją przy wlocie powietrza do silnika co ma na celu zapewnienie lepszego przebiegu charakterystyki nagrzewania się silnika oraz oporu aerodynamicznego.

Ford Mondeo 2011 facelifting

Ford postawił też duży nacisk aby zmodyfikowany Mondeo był jeszcze bardziej bezpieczny poprawiając przy tym jednocześnie komfort prowadzenia. Wprowadzono system  Lane Departure Warning ostrzegający kierowcę  przed niezamierzonym opuszczeniu pasa ruchu, automatyczne przełączanie świateł drogowych, rozbudowany system ostrzeżeń kierowcy Driver Alert, układ BLIS ostrzegający o samochodach w tzw. martwym polu widzenia.

Ford Mondeo 2011 facelifting

Cen na rynek polski jeszcze nie ogłoszono. Ceny odmłodzonego Mondeo na rynku angielskim nie zmienia się zaczynać się będą od 17 295 funtów brytyjskich. Ford Mondeo po face liftingu powinien pojawić się w polskich salonach na początku 2011 roku.

Ford Mondeo 2011 facelifting

Ford Mondeo 2011 facelifting

Ford Mondeo 2011 facelifting

tagiTagi: , ,
comment 6 komentarzy »

Komentarze:

  1. hannibal says:

    Z benzyniakami musieli uciekać bo nie spełniały normy Euro5. Przeszli na doładowane. Downsizing się kłania. Jak VW wprowadził na masową skalę TSI to uznane zostało jak ciekawa propozycja co zresztą doceniono w plebiscycie na Silnik Roku, ale mało kto przypuszczał, że zapoczątkuje to ogólny trend. Teraz chyba większość już europejskich producentów idzie tą ścieżką. Mają co prawda kilka lat mniej doświadczenia niż Niemcy, ale też się rozwijają.

  2. Michał Jaraczewski says:

    @hannibal mnie przy downsizingu zastanawia tylko jaka będzie wytrzymałość tych silników…

  3. hannibal says:

    Hmm… TSI oferowane są na rynku od 2006 roku. Fabryka w Chemnitz zrobiła ich już kilka mln szt. Jeśli miałoby się coś z nimi dziać to byłby już jakiś odzew w świecie motoryzacji.
    Z tego co, gdzie czytałem to robili testy kilkudziesięcioma egz. na dystansie 300-400 tyś. czy coś takiego. Musiały wypaść pozytywnie. Przypuszczam, że inaczej nie ryzykowaliby.
    Kolejni producenci przekonują się do tego rozwiązania – Fiat, Opel, Ford, PSA, dzisiaj czytałem o Volvo.
    Czas pokaże. Wygląda, że będzie to standard. Inna rzecz, że silniki, materiały, technologia i metoda ich produkowania dynamicznie rozwija się, ewaluuje.

  4. Michał Jaraczewski says:

    @hannibal: to co piszesz jest prawdą. Zanim nowa część (silnik, komponent) wejdą do uzycia, to muszą wcześniej przejść długi i złożony proces walidacji.

  5. Michu says:

    hannibal i są odezwy słynne kłopoty z rozrządem (tsi i tfsi) ale vw nie widzi tematu a klient płaci….

  6. mk says:

    heh, bardzo naiwne podejscie @hannibal, samochody przechodza oczywiscie proces walidacji, ale patrzac na doswiadczenia poprzednich lat albo jest on dziurawy albo waliduja glownie czy bedzie sie latwo dalo zarobic na serwisie 😀
    firmy nie projektuja samochodow pod potrzebe klienta tylko ksiegowych, downsizing jest wszysktim na reke, wysilone silniki, bardziej skomplikowane i czule na paliwo, wiekszy zarobek serwisu pogwarancyjnego (ktory najczesciej i tak limituje sie juz do 80k i 2 a nie 3 lat w przypadku marek premium (nie Kia/Hiundai)), mniejsza zywotnosc aut oznacza tez eliminacje czesci rynku wtornego i mniejsza oplacalnosc kupna uzywek, ktore ciezko utrzymac potem u tanich mechanikow

    a najlepsze ze temu wszystkiemu wtoruja urzednicy UE, ktorych nawet nie trzeba przekupywac aby podpisywai kolejne dyrektywy blokujace inne podejscie, oni robia to z najwiueksza checia, bedac przekonani ze to jest fajne, nowoczesne i EKO. Cala historia.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum