27 lipca 2010

W połowie lipca miałem przez kilka dni przyjemność testowania modelu Volvo C30, który został użyczony przez Auto-Boss Volvo z Chorzowa.

Przód Volvo C30 niezbyt różni się od innych modeli Volvo, jednak tył wygląda nietypowo zwłaszcza z powodu dużych pionowych lamp. Samochód wyglądem zwraca na siebie uwagę. Obserwowałem jak kilka razy do zaparkowanej C30-stki podchodzili ludzie i skrupulatnie go oglądali komentujący przy tym jego wygląd.

Autotest: Volvo C30

Do testów otrzymałem C30-stke, która posiadała silnik benzynowy 1.6l o mocy 100 KM oraz wyposażenie Momentum. W skład wyposażenia Momentum wchodzi między innymi: 6 poduszek powietrznych, sygnalizacja niezapiętych pasów bezpieczeństwa wszystkich miejsc, system zabezpieczeń przed skutkami uderzeń bocznych (SIPS), układ kontroli stabilności dynamicznej i kontroli trakcji, światła hamowania awaryjnego, system inteligentnego informowania kierowcy (IDIS). Ponad to oświetlenie Home Safe, boczne światła obrysowe, zdalnie sterowany zamek z opcją zdalnego aktywowania autoalarmu, dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, fotel kierowcy z regulowaną wysokością, podłokietnik przedni i tylny, regulowana w dwóch płaszczyznach kierownica, elektrycznie regulowane szyby przednie, alu felgi, skórzana kierownica, dźwignia hamulca ręcznego oraz dźwignia zmiany biegów. Dodatkowo komputer pokładowy w języku polskim, sterowanie radiem z koła kierownicy, uchwyty na napoje, zamykany na zamek schowek, wykończenie wnętrza w aluminium, tempomat, samościemniające się lusterko wsteczne, przednie światła przeciwmgłowe, czujnik deszczu, elektrycznie składane lusterka zewnętrzne z oświetleniem podłoża.

Autotest: Volvo C30

Patrząc na wyposażenie można z ręka na sercu powiedzieć, że C30 posiadała wszystko co potrzebne. Jedynie czego brakowało to ksenonów, podgrzewanych foteli oraz czujnika parkowania. Bez ksenonów wytrzymałem, podgrzewanych foteli nie potrzebowałem gdyż w lecie średnio się sprawdza ta opcja. Co do czujnika parkowania to mógłby być ale niekoniecznie. C30-stka jest bardzo zwrotna, a mimo małej szyby widoczność do tyłu jest całkiem OK., więc nie miałem zbytnio problemów z parkowaniem.

Autotest: Volvo C30

Nie ma co ukrywać, Volvo C30 z silnik 1.6l o mocy 100 KM i 5-cio biegową skrzynią to nie jest jakaś torpeda. Jednak przy dwóch osobach i włączonej klimatyzacji auto ruszało ze skrzyżowania płynnie. Miałem małe zastrzeżenia co do przyspieszeniem na 5-tym biegów przy prędkościach powyżej 120 km/h. Pomimo wciśnięcia pedału w podłogę auto dość ociężale reagowało.

Autotest: Volvo C30

Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło w samochodzie to komfort. Wnętrze wygodne, bardzo dobra jakość materiałów. Na konsoli centralnej i uchwytach drzwiowych znalazło się prawdziwe aluminium, a nie jakiś tandetnie pomalowany plastik.

Jeździłem wieloma samochodami ze skórzaną kierownicą ale jak dotąd żaden model nie miał tak przyjemnej w dotyku kierownicy jak C30-stka. Menu w komputerze pokładowym i komunikaty wyświetlane na panelu pomiędzy prędkościomierzem i obrotomierzem były w języku polskim. Sterowanie na panelu środkowym bardzo proste i intuicyjne. Zegary duże i czytelne, w dobrym guście bez jakiś tandentnych kolorów od których można dostać ocząpląsu.

Autotest: Volvo C30

Bez problemu znalazłem dla siebie odpowiednią pozycję za kierownicą. Na początku testu myślałem, że widoczność do tyłu będzie kiepska. Owszem przesiadając się z hatchbacka z dużą szybą tylną do widoczności w modelu C30 trzeba się przyzwyczaić. Chociaż muszę przyznać, że widoczność do tyłu w Volvo C30 jest lepsza niż w Astrze IV.
Bardzo dobrze, że z tyłu są tylko dwa miejsca. Cztery osoby mogą podróżować modelem C30 wygodnie. Z pięcioma osobami na pokładzie byłby już problem. Miejsca z tyłu jest wystarczająco, może podczas dłuższych tras jazda z tyłu będzie męcząca, nie mniej jednak pasażerowie jadący z tyłu nie powinni narzekać na brak komfortu, zwłaszcza podczas krótkich tras.

Autotest: Volvo C30

Minusem Volvo C30 jest jego mały bagażnik. Nie ma szans na przewożenie w Volvo C30 rzeczy wielkogabarytowych. To raczej auto potrafiące przewieźć zakupy z hipermarketu lub zabrać dwie osoby z bagażami na weekendowy wypad w góry. Ciekawie rozwiązano składanie oparć tylnej kanapy. Gdy ładując bagażnik braknie w nim miejsca, to stojąc na zewnątrz można w łatwy i prosty sposób złożyć oparcie tylnego fotela, przez co zwiększa nam się przestrzeń bagażowa. Oparcie fotela można z powrotem podnieść stojąc na zewnątrz. Nie ma więc konieczności wchodzenia do wnętrza pojazdu. Za to rozwiązanie należy się duży plus.

Autotest: Volvo C30

Kolejnym minusem to otwieranie drzwi, które są dość długie aby umożliwić łatwy dostęp do tylnych foteli. Drzwi są jednak dość masywne, parkując w wąskiej luce na parkingu przed supermarketem, trzeba uważać by nie zarysować samochodu stojącego obok. Niestety element blokujący pozycję otwarcia drzwi jest średnio dopracowany. To znaczy, że otwierając wąsko drzwi trzeba je trzymać, bo inaczej mogą się same zamknąć przytrzaskując nogę. By drzwi się nie zamknęły i zablokowały trzeba je otworzyć dość szeroko, na co nie zawsze jest miejsce na polskich zatłoczonych parkingach. Rozumiem że masywne drzwi przedkładają się na bezpieczeństwo, niemniej jednak ich otwieranie mogłoby zostać trochę dopracowane. Co do parkowania w hipermarketach to bardzo fajną opcją są automatycznie składane lusterka zewnętrzne, więc znowu coś za coś.

Prócz małego bagażnika i uwag co do otwierania drzwi raczej nie ma się już do czego doczepić. Mógłbym trochę pomarudzić, że w samochodzie takiej klasy wyświetlacz powinien być kolorowy, a nie monochromatyczny. Ale jeśli chodzi o ów wyświetlacz, to opcja wyświetlania (tryb nocny/dzienny) zmienia się automatycznie.

Volvo C30 dobrze trzyma się drogi. Nie mam żadnych zastrzeżeń do układu jezdnego. Samochód prowadzi się pewnie i komfortowo, zawieszenie dobrze się sprawuje na naszych polskich dziurawych drogach.

Autotest: Volvo C30

Do Volvo C30 nie mam żadnych zastrzeżeń. W sumie nawet jeśli są jakieś minusy to są one w pewien sposób rekompensowane innymi pozytywnymi elementami. Nie mogę powiedzieć by w modelu C30 było coś co zraziłoby mnie do tego samochodu. Powiedziałbym raczej, że C30 ma pewne mankamenty ale na pewno nie ma dużych poważnych wad, które przekreślały by ten model. Samochód w czasie 200 km testu na trasie i w mieście spalał średnio około 8.5l na 100 km. Pomimo iż starałem się jeździć zgodnie z zasadami eco-drivingu, nie udało mi się osiągnąć wyniku jak ze specyfikacji technicznej czyli 7l w cyklu mieszanym. Jeśli więc ktoś liczy na dobre wyniki spalania to może czuć się nieco rozczarowany.

Testowany przeze mnie model kosztował nie mało bo aż 79 900 zł. To auto w sam raz dla aktywnej, dynamicznej kobiety pragnącej by jej samochód wyróżniał się w miejskim tłumie. Volvo C30 na pewno sprawdzi się jako drugi samochód w rodzinie, przede wszystkim do wypadów na zakupy ale także i do dłuższych samotnych podróży służbowych. Bardzo przydatną opcją jest możliwość włączenia zdalnie z kluczyka syreny alarmu (przycisk trójkąta ostrzegawczego na kluczyku). Wyobraźmy sobie, pozostawiony w ciemnym miejscu samochodu, przy którym stoi groźnie wyglądający mężczyzna. Syrena powinna go przedstaszyć, a właścicielka bezpiecznie wsiądzie do samochodu i odjedzie. Z kluczyka można też włączyć zdalnie oświetlenie Home Safe.

Autotest: Volvo C30

Autotest: Volvo C30

Moja żonka powiedziała, że chętnie by chciała taki samochód. To samochód wręcz stworzony dla młodej aktywnej kobiety. Niestety nie ma co ukrywać, że cena która wynosi blisko 80 tyś zł jest dość wysoka jak za auto klasy kompakt. Jednak jeśli kogoś stać na komfort, miłe prowadzenie oraz bezpieczeństwo to stojąc przed wyborem kupna jakiegoś 3-drzwiowego samochodu klasy C, na pewno trzeba wziąć pod uwagę zakup modelu C30.

Autotest: Volvo C30

tagiTagi: ,
comment 8 komentarzy »

Komentarze:

  1. logon says:

    Cena jakoś nie odbiega od normy (uwzględniając porównywalne aut) w segmencie. To porównywalna cena z największym konkurentem w segmencie Golfem. Taki 1,4TSI + dodatki jest w podobnej cenie.

  2. Michał Jaraczewski says:

    @logon: owszem cena może i porównywalna do Golfa VI ale Golf jest 5-cio drzwiowy i ma większy bagażnik. Poza tym za blisko 80 000 zł kupisz już też Passata 🙂

  3. VolvoSSS says:

    80 000 to normalna cena za kompakt klasy premium. BMW serii 1 i Audi A3 to konkurenci C30-stki, więc cena jest jak najbardziej na miejscu 🙂
    Co do samego testu to przyjemnie się go czytało. Nie było nigdzie napisane głupot w stylu „nie można wyłączyć do końca ESP i przez to wchodzić w zakręty bokiem” to jak to czyni większości gazet, portali czy programów motoryzacyjnych…
    Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to do sformułowania „Przód Volvo C30 niezbyt różni się od innych modeli Volvo” – modele XC60, S60 i C70 są podobne, a S40, V50, S80, V70 i XC90 już nie bardzo… 😉

  4. Michał Jaraczewski says:

    Dzięki za opinię 😉 zachęcam też do przeczytania artykułu dotyczącego testu nowego Volvo S60 😉

  5. c30_for_men says:

    Tylko dlaczego stworzony dla młodej aktywnej kobiety? c30 stworzono dla młodych, ale nie wyłącznie kobiet 🙂 W oficjalnych reklamach c30 w ogóle są tylko faceci. Zgrabnie to podsumował kolega z autostrefy: „Wróćmy jednak do mojego problemu, czyli pytania dla kogo właściwie jest to auto. Bez wątpienia c30 to nie damska torebeczka, ani typowe auto dla kobiet, młody mężczyzna mieszkający w dużym mieście i prowadzący aktywny styl życia też będzie się czuł w nim jak łoś w samym środku szwedzkiej tundry, czyli jednym słowem doskonale. Nasz testowy szwed bezdyskusyjnie nie nadaje się na auto nawet dla małej rodziny, ale nie ukrywa tego i nie próbuje lansować się jako auto dla każdego. To jednak dalej nie wyjaśnia kto jest grupą docelowych klientów dla następcy poczciwej 480tki. Doznałem olśnienia czekając na zmianę świateł, kiedy obok mnie podjechało podobne c30, tylko w wersji sprzed faceliftingu. W środku siedziała para młodych ludzi w wieku około 27 lat, zadowoleni z życia, uśmiechnięci, bez wątpienia majętni, ale jednocześnie nie afiszujący się ze swoimi pieniędzmi i właśnie dla takich ludzi jest to auto. Młodzi, piękni, bogaci i dobrze wychowani, czerpiący radość życia pełnymi garściami, a przy tym zatroskani losami naszej zanieczyszczonej planety im wszystkim c30 będzie się jawić jako auto idealne. I wiecie co? Będą bardzo blisko prawdy…”

  6. piotr says:

    Jestem 50+ latkiem, użytkownikiem dokładnie tego modelu. Auto wybraliśmy z żoną nieprzypadkowo. Miło to być dwumiejscowe, dwudrzwiowe kombi, dla dwojga. Stwierdzam, że był to idealny wybór. Auto daje dużo radości, jest praktyczne i wygodne, również na dłuższej trasie (5.000), w dłuższym czasie (3 tygodnie), gdzie trzeba zabrać z sobą zawartość szafy. Cenię w nim komfort, jakość wykonania i bezawaryjność. Pali od 10 l w mieście do 6, 00 l na trasie ( tu stosuję metodę lekkiej stopy). Jest bardzo dobrze wygłuszone i posiada dobrej jakości system audio, a to jest jeden z elementów komfortu. Fotel kierowcy jest bardzo wygodny. Reszta to czysta przyjemność- Volvo ( nie będę się spierał jeśli ktoś powie że Focus +; bo ważny jest komfort).

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum