13 kwietnia 2010

Tym artykułem chciałbym rozpocząć nową kategorię na moim blogu, a mianowicie autotesty. Zdaję sobie sprawę, że ten artykuł  daleki jest od idealnego pełnego autotestu ale w zeszłym tygodniu miałem okazję przetestować Opla Astrę IV z silnikiem 1.6l Turbo Ecotec o mocy 180 KM i 6-cio stopniowej skrzyni biegów. Chciałbym więc podzielić się z Wami wrażeniami z jazdy tym samochodem.

Nowy Opel Astra IV

Samochód, którym miałem możliwość przejechania ponad 300 km był bogato wyposażony. Przebieg samochodu blisko 23 000 km, więc samochód nie był zupełnie nowy. Testowana Astra IV była w wersji Cosmo, z dwustrefową klimatyzacją, skórzanymi podgrzewanymi siedzeniami i podgrzewaną skórzaną kierownicą. Ponadto tempomat, nawigacja, szyberdach, przesuwany podłokietnik, wyświetlacz graficzny pomiędzy tarczami wskaźników, elektryczny hamulec postojowy, czujnik deszczu, czujniki parkowania.

Nie będę opisywać tutaj sylwetki zewnętrznej samochodu. Opel Astra IV jest od prawie 3 miesięcy w ofercie dealerów Opla, więc pewnie już mieliście okazje zetknąć się gdzieś z tym samochodem. Mogę opisać jedynie wrażenia z jazdy, nie miałem okazji zerknąć pod maskę czy też zasiąść w II rzędzie siedzeń oraz sprawdzić pojemność bagażnika.

Wsiadając do samochodu wrażenie zrobiła konsola centralna jak i wygląd wnętrza, które dalekie jest od tego jakie pamiętam z Zafiry czy Astry III. Miałem trochę problemów z regulacją siedzenia, ale to głównie dlatego, że na co dzień nie mam styczności z samochodami wyposażonymi w elektryczną regulację fotela. Po chwili intuicyjnej zabawy udało mi się dostosować jako tako pozycję za kierownicą. Myślę, że gdybym więcej czasu spędził nad regulacją fotela to byłoby lepiej, ale nie było na to czasu. Z Gliwic wyruszałem z małym opóźnieniem i miałem już mniej niż 1.5h by być punktualnie o 9:00 na miejscu mojej podróży służbowej.

Autotest: Opel Astra IV

Po zabawie z fotelem, kolejnym krokiem była regulacja lusterek, tutaj poszło już łatwiej, chociaż na moment zawiesiłem się podczas regulacji lusterek bocznych. Niestety szyba przednia o poranku była zaparowana, w Zafirze poradziłbym sobie szybko wciskając jeden przycisk kierujący strumień ciepłego powietrza wprost na przednią szybę. Tak samo jest w Astrze IV, ale miałem problem by znaleźć ów przycisk w gąszczu innych przycisków na konsoli centralnej. Ale w końcu udało się, wyruszam w podróż.

Autotest: Opel Astra IV

Ruszam i od razu pozytywnie zaskakuje mnie pozytywnie układ kierowniczy, bardzo czuły i precyzyjny, opór na kierownicy nieco inny niż w innych modelach Opla. Wyjeżdżam z terenu fabryki Opla w Gliwicach od razu kierując się na DK88 i następnie A4 w kierunku Wrocławia. W samochodzie jest dość zimno, korzystam więc z opcji podgrzewanych foteli i podgrzewanej kierownicy. Kierownica szybko robi się ciepła i przyjemna w dotyku, a fotel ogrzewa tułów i plecy. Przy włączaniu się do ruchu na DK88 zauważyłem, że przełącznik kierunkowskazów działa w standardowy sposób znany z większości samochodów którymi jeździłem, a nie tak jak w poprzedniej Astrze. Po chwili zaczyna mnie irytować widoczność do tyłu i trochę zbyt małe lusterko wsteczne.

Po przejechaniu kilku kilometrów na DK88 włączam się do ruchu na A4 w kierunku Wrocławia. Wciskam pedał gazu w podłogę, 6-sty bieg i do przodu. Silnik z turbiną spisuje się bardzo dobrze, lewarek zmiany biegów pewnie leży w dłoni. Biegi wchodzą bardzo precyzyjnie i lekko. Skrzynia pracuje idealnie, nie haczy, nie ma żadnego hałasu, stuków, itp.

Po osiągnięciu prędkości powyżej 130 km/h wewnątrz samochodu pojawia się hałas ale nie jest to hałas pochodzący z silnika, powiedziałbym że to tzw. szum wiatru. Jechałem autem wyprodukowanym w 2009 r. jeszcze zapewne w fazie MVBs, dlatego też być może były jakieś problemy z uszczelkami drzwiowymi lub też z pasowaniem drzwi.

Samochodem jedzie się przyjemnie, ale po chwili zaczyna padać deszcz, trochę miałem problemów z uruchomieniem tylnej wycieraczki gdyż tu także przełącznik pracuje nieco inaczej niż w innych Oplach. Po zjechaniu z Góry św. Anny, próbowałem włączyć tempomat i tutaj też trochę się namęczyłem, ponieważ obsługa tempomatu nie jest zbyt intuicyjna. Najpierw trzeba go włączyć do pozycji jakby „stand by”, a dopiero potem aktywować. Trochę problemów miałem też z aktywacją przednich wycieraczek w tryb automatyczny połączony z czujnikiem deszczu.

Autotest: Opel Astra IV

Przed Wrocławiem zjeżdżam z A4 na lokalną dość dziurawą drogę. Na nierównej i zniszczonej nawierzchni Astra IV radzi sobie dobrze, nie czuć niczego w kabinie, auto zgrabnie radzi sobie na niezbyt dobrej drodze.

Dotarłem na miejsce zgodnie z planem, po spotkaniu z dostawcą, wracam do Gliwic. Wyregulowałem jeszcze sobie fotel i po dokonaniu korekt było już o wiele lepiej.

Autotest: Opel Astra IV

W drodze powrotnej zamierzałem zweryfikować co może pokazać wyświetlacz centralny między tarczami zegarów. Miałem problem z przełączeniem wskazywanych danych i powiem, że samo przełączanie jest niezbyt ergonomiczne. Trzeba nacisnąć przycisk na dźwigni kierunkowskazów i aby to zrobić musiałem oderwać jedną dłoń z kierownicy, co bardzo mi nie przypadło do gustu.

Astrą IV pokonałem blisko 350 km, auto spaliło dość sporo ale nie ma się co dziwić, turbodoładowany silnik 1.6l i jazda autostradą robi swoje. Moje wrażenia z Astry IV są bardzo pozytywne. Jeśli miałbym wymienić trzy główne zalety tego samochodu to napisałbym odpowiednio:

» Jakość materiałów, estetyka i wykończenie. Materiały użyte we wnętrzu są dobrej jakości, wszystko jest ładnie spasowane, nic nie trzeszczy, nie skrzypi. Konsola centralna wygląda imponująco. Materiały są miłe w dotyku, wnętrze zaprojektowano gustownie i z wyczuciem.

» Prowadzenie, skrzynia i silnik. Astrę IV prowadzi się lepiej niżeli Astrę III albo Zafirę B. Skrzynia pracuje dobrze, silnik ma dość dobrą charakterystykę pracy i auto dobrze reaguje na pedał gazu.

» Menu w języku polskim. Wszystkie informacje wyświetlane na wyświetlaczu w konsoli centralnej oraz na wyświetlaczu między tarczami zegarów, są po polsku. To coś czego brakowało w innych Oplach. Niestety nie miałem możliwości przetestowania nawigacji ale mam nadzieję, że tam też komunikaty są w naszym ojczystym języku. 

Natomiast z minusów/wad/mankamentów, muszę wymienić następujące trzy rzeczy:

» Zbyt trudna obsługa. Wydaje mi się, że jest za dużo przycisków i przełączników. Obsługa jest mało intuicyjna. Aby wykorzystać wszystkie zalety samochodu na pewno trzeba dość dokładnie przestudiować instrukcję obsługi.

» Kiepska widoczność do tyłu. Zbyt małe lusterko o dziwnym kształcie.

» Hałas. Przy wyższych prędkościach hałas w środku kabiny był nieprzyjemny. Rozmawiałem z kolegami, którzy mieli również możliwość jazdy Astrą IV ale innym egzemplarzem. Więc być może hałas związany jest z konkretnym egzemplarzem, którym jechałem. Nie mniej jednak uważam to jako minus.

Myślę, że to nie koniec moich jazd nowym Oplem Astrą. Spodziewam się, że coraz więcej naszych flotowych samochodów zostanie zastąpionych Astrą IV. Chciałbym przejechać się też Astrą IV wyposażoną w silnik diesla, oraz zobaczyć w praktyce działanie systemu Opel Eye i nawigacji. Z racji moich obowiązków w grupie Chassis idealne byłoby dla mnie wypróbowanie Astry IV z amortyzatorami CDC (Continous Damping Control) o zmiennej charakterystyce siły tłumienia. Opel Astra IV w wersji FlexRide, który po raz pierwszy był zastosowany w Oplu Insigni jest niczym innym jak adaptacyjnym systemem kontroli siły amortyzacji. Kierowca ma do dyspozycji trzy tryby jazdy: Normal, Sport i Tour, każdy z trybów charakteryzuje się inna charakterystyka pracy układu jezdnego.

Na koniec przepraszam, za dość słabą jakość zdjęć ale pod ręką miałem tylko aprat w telefonie komórkowym. Następnym razem postaram się aby było lepiej 😉

tagiTagi: ,
comment 12 komentarzy »

Komentarze:

  1. Paweł says:

    Mam Astrę 4 w wersji Cosmo z silnikiem 1,6.Przejechałem ponad 300km.Jestem zaniepokojony położeniem kół tylnych w stosunku do karoserii.Patrząc z tyłu pojazdu koło prawe jest blisko karoserii /na zewnątrz/ natomiast koło lewe jest bardziej pod samochodem.Sprawia to wrażenie jak by most tylny z kołami był przesunięty w prawo.(do 2 cm ).Zgłosiłem telefonicznie w miejscu zakupu i czekam 3 dni ,cisza.Samochody stojące w salonie również mają takie położenie kół jak opisałem.Proszę o informację ,być może ktoś poruszał ten temat.

  2. Michał Jaraczewski says:

    @Paweł: próbowałem się z Tobą skontaktować mailowo ale coś nie tak z Twoim adresem mailowym. W razie czego napisz do mnie maila.

  3. nusiek119 says:

    Posiadam astrę IV od kwietnia 2010. Przejechałem tym samochodem 2500 km. i jestem bardzo rozczarowany poziomem hałasu w kabinie. Poprzednio jezdziłem fiatem stilo JTD i wydaje mi się że było znacznie ciszej niż w astrze IV wyposażonej w silnik benzynowy 1.4, 140 KM. Słychać bardzo szum od strony kół. Byłem w serwisie i stwierdzono, po przejechaniu się przez szefa, że hałas jest powyżej normy. Mają spróbować założyć inne opony. Proszę o informację jeżeli ktoś się z takim problemem spotkał.

  4. kasztelan40 says:

    Uszanowanie ! nusiek119
    Ja również Posiadam astrę IV Cosmo 1.6 115 KM od maja 2010. Przejechałem tym samochodem nie wiele 1600 km ,uważam że jest w kabinie w miarę cicho. Mam założone opony Goodyeary 215/50/17
    Co prawda na razie staram się jeżdzić nie za szybko ,prędkość utrzymuję w przedziale 90-110 KM. Nie wiem jak będzie przy większych prędkościach na autostradzie.

    Zgadzam się tutaj z Michałem ,że widoczność do tyłu jest kiepska, zbyt małe lusterko o dziwnym kształcie.
    Stwierdzam ,że mam problemy z włączaniem wstecznego biegu po dłuższej jeżdzie ,kiedy samochód jest rozgrzany. Nie ma problemu z włączanie biegu wstecznego przy zimnym samochodzie w trakcie wyjazdu np.z garażu.
    Stwierdzam,również mało precyzyjną instrukcję :

    Mam pytanie mianowicie w instrukcji obsługi w temacie wymiany koła ,pokazano gdzie należy podstawić podnośnik będący na wyposażeniu samochodu. To jest zrozumiałe.
    Ale nie pokazano dokładnie a raczej nie napisano i nie wskazano, gdzie należy podstawić łapy podnośnika warsztatowego w celu podniesienia samochodu.
    Na stronie 195 pokazano i napisano tylko tyle a mianowicie:
    „tylne ramie podnośnika należy umieścić centralnie pod wgłębieniem w progu” – i to jest zrozumiałe ,ponieważ te wgłębienie jest na tyle długie ,że stopa podnośnika się z mieści.
    Ale jeśli idzie o przód samochodu jest tu nieścisłość ,ponieważ napisano w ten sposób ” Przednie ramie podnośnika należy umieścić pod podwoziem ” ? mam zatem pytanie gdzie pod podwoziem o znaczy pod podwoziem nie pokazano dokładnie .
    Wybierając się do zmiany opon na zimowe w zakładzie pracownik może narobić wiele kłopotów ,w przypadku podstawienia łapy podnośnika pod przedni próg .
    Może pomoże nam w tym temacie Pan Michał Jaraczewski
    Z poważaniem

  5. tomasz says:

    ja wlasnie dzis odbieram swoja astre 4 cosmo 115 KM
    wydalem na nia troche pieniedzy i licze ze sie oplaci 🙂
    zrezygnowalem jedynie z komputera pokladowego i czujnikow parkowania gdyz sa mi niepotrzebne a zawsze troche zaoszczedze 🙂

  6. kasztelan40 says:

    Uszanowanie !!
    Posiadam astrę IV Cosmo 1.6 115 KM
    Mam założone opony Goodyear EfficintGrip 215/50/17
    Po zapoznaniu się z konstrukcją tych opon ,
    gdzie napisano o nowatorskich materiałach oraz nowej
    generacji mieszanki gumowej bieżnika, z polimerami
    nowej generacji.
    Mam wobec tego pytanie czy boczne powierzchnie tego typu opon ,można konserwować dostępnymi na rynku preparatami do nabłyszczania .

  7. Michał Jaraczewski says:

    @kasztelan: można. Te środki nie penetrują wgłąb.

  8. kasztelan40 says:

    Michał
    Dziękuje Ci za odpowiedź
    Samochodem przejechałem już ok. 10 tys. kilometrów i powiem szczerze ,że poza wymianą uszczelki pokrywy zaworów ,która nawiasem mówiąc trwała kilka minut samochód sprawuje się wspaniale.
    Oby tak dalej.

    Pozdrawiam !!

  9. Michał Jaraczewski says:

    @kasztelan40: cieszę się, że jesteś zadowolony 😉

  10. kasztelan40 says:

    Witam
    Posiadam Astrę IV Cosmo 1.6 115 KM 2010r
    – po pierwszym roku eksploatacji wymieniono mi filtr kabinowy , olej i filtr olejowy.
    – W ty roku po 2-ch latach eksploatacji udałem się do serwisu na przegląd i wymianę oleju i filtra olejowego,zasugerowano mi wymianę również płynu hamulcowego -wyraziłem zgodę na wymianę.W latach poprzednich posiadając Astrę II nim przystąpiono do wymiany płynu hamulcowego najpierw sprawdzono areometrem parametry (czy w płynie jest wilgoć) jeśli nie to nie wymieniano płynu.
    Ponieważ po pierwszym roku eksploatacji wymieniono mi filtr kabinowy samochód ma bardzo mały przebieg ok.9 tyś.km(bardzo mało używałem samochód -powód choroba ) nie było potrzeby w tym roku jego wymiany.

    Mam pytanie zasadnicze ,dodatkowo nasmarowano wszystkie ograniczniki w drzwiach (nie zawiasy)ale te ograniczniki,które są po środku drzwi.
    Czy była taka potrzeba ,zaznaczam że fabrycznie nie były nasmarowane są one pięknie pomalowane na czarno i nie zbiera się tam kurz i piasek na tym smarze.

  11. Michał Jaraczewski says:

    @kasztelan40: z płynem hamulcowym to tak jak z olejem, warto go wymienić nie ze względu na przebieg, ale też i czas jego używania.

    Co do smarowania drzwi, to o ile się nie mylę te ograniczki wchodzą w drzwi, gdzie są gumowe osłony. Jak wiadomo każda guma z wiekiem parcieje i może zmienić swoją twardość, dlatego też aby nie piszczało za jakiś czas to serwis przesmarował. Jak Ci się to wizualnie nie podoba to zawsze można ten smar usunąć.

  12. pedro says:

    opony do astry czwórki nie muszą być najlepszej marki,mi zdarły się od nowości goodiery po pięrnastu tyś,osiemnastki i do wymiany kupiłem takie same drogie a potem koreańskie o połowe tańsze a nie gorsze.pozdrawiam

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum