12 kwietnia 2010

Przez moment zastanawiałem się czy nie wrzucić tego wpisu do kategorii dzień jak co dzień, ale to przecież nie był zwykły dzień. 10 kwietnia zostałem obudzony wcześniej niż zwykle. Na początku trafiła do mnie informacja o problemach z lądowaniem, po włączeniu TVN24 okazało się po chwili, że prezydencki TU-154M uległ wypadkowi podczas lądowania, a jeszcze później okazało się, że nikt nie przeżył tej ogromnej katastrofy.

Polska zatrzymała się i pogrążyła w żałobie. W samo południe w niedziele 11 kwietnia ruch samochodów zamarł na 2 minuty, zawyły syreny, naród pogrążył się w ciszy i zadumie.

Trwająca tydzień żałoba narodowa odbija się na wszystkich aspektach naszego życia w tym też między innymi na branży automotive. Patrząc na wyniki sprzedaży samochodów w Polsce w minionych podobnych okresach, mam tu na myśli tragedię z 11 września 2001 r. w Nowym Jorku oraz 2 kwietnia 2005 czyli śmierć papieża Jana Pawła II. W obu tych okresach polska motoryzacja zanotowała słabsze wyniki sprzedaży nowych samochodów w salonach dealerów. Nie ma się co dziwić, żałoba narodowa nie skłania klientów do odwiedzin w salonach, większość społeczeństwa raczej skupia się na przeżywaniu tych ciężkich chwil, tak więc śmiem sądzić, że i w kwietniu 2010 r. sprzedaż nowych samochodów w Polsce nie będzie wyższa niżeli w poprzedzającym miesiącu.

Dziś w pracy od wielu dostawców z Niemiec dostałem maile z wyrazami współczucia. Linia produkcyjna w zakładach General Motors w Gliwicach zatrzymała się dziś trzykrotnie na minutę aby uczcić pamięć wszystkich ofiar tragicznej katastrofy rządowego samolotu w Smoleńsku.

tagiTagi: , , ,
comment Brak komentarzy »

Brak komentarzy, dodaj swój:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum