6 kwietnia 2010

Święta minęły dość szybko, jak zwykle za szybko 😉 Niestety za szybko było też i na drogach. W wypadkach samochodowych zginęło w miniony świąteczny weekend 27 osób, a blisko 400 osób zostało rannych. Ale to i tak mało patrząc na liczbę zatrzymanych pijanych kierowców, których w tym roku było 1795. Jeśli chodzi o liczbę wypadków, rannych osób oraz ilość pijanych kierowców to jest to wynik lepszy niżeli w minionym roku, ale to i tak słabe pocieszenie.

Szokuje mnie liczbą kierowców kierujących samochodem pod wpływem alkoholu. Z pewnością nie wszyscy Ci zatrzymani kierowcy jechali sami. Być może w aucie była cała rodzina, dzieci, bliscy, itp. Zastanawia mnie w takich sytuacjach czemu pasażerowie nie wyrażają sprzeciwu wobec jazdy samochodem z pijanym kierowcą? Ja nie wsiadłbym do auta gdybym wiedział, że kierować będzie pijana osoba. Patrząc na statystykę śmiem z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że gdyby nie interwencja policji i zatrzymanie pijanego kierowcy, to z pewnością wypadków byłoby więcej. Nie sposób ocenić o ile byłoby więcej wypadków, czy o 500, 100, czy 10 ale to nie gra roli, nawet gdyby hipotetycznie zakładając że wydarzyłby się jeden wypadek w którym zginęłaby jedna osoba, to mogłaby przecież być Twoja matka, siostra, Twój mąż, syn czy ojciec.

Ktoś z Was czytając moją powyższą wypowiedź może stwierdzić, że jestem kompletnym przeciwnikiem jazdy pod wpływem alkoholu. No i tu się pojawia mój mały dylemat. Będąc w Niemczech i jeżdżąc bo tamtych drogach zdarzało mi się czasem wyjść gdzieś ze znajomymi na kolację i wypić jedno duże piwo. Ale pamiętam, że po wypiciu dużego piwa do kolacji, jechałem samochodem wolniej, bardziej ostrożnie, nie w głowie było mi naciskanie ostro pedału gazu. Wiedziałem, że mogą być nieprzyjemności podczas jakieś stłuczki, itp.

Wielokrotnie zastanawiałem się czy podobnie nie mogłoby być w Polsce, ale za każdym razem gdy się nad tym zastanawiam to stwierdzam: NIE. Dlaczego? Odpowiedź wydaje mi się prosta, w Niemczech jest o wiele więcej odpowiedzialnych kierowców. Jeśli wszyscy wiedzą, że „legalnie” można wypić duże piwo i jechać autem to niemieccy kierowcy piją maksymalnie jedno piwo. Jeśli jest ograniczenie do 50 km/h to wszyscy jadą około 50 km/h i nie spotkałem nigdy żadnego kretyna, który jechałbym szybciej? W Polsce gdyby pozwolić na jazdę po wypiciu jednego dużego piwa to zaraz pojawiliby się tacy kierowcy, którzy interpretowaliby to jako dwa piwa, pół buteki wina albo ćwiartkę wódki. Cóż kultura jazdy w Niemczech, a kultura jazdy w Polsce to dwa różne światy i pewnie jeszcze przez wiele lat nie osiągniemy poziomu naszych zachodnich sąsiadów.

Ale nie ukrywajmy, że nie tylko alkohol jest przyczyną wypadków, w wielu przypadkach powodem jest także nadmierna prędkość. I tu znowu przykład z Niemiec, mimo iż tam nie ma na wielu autostradach ograniczeń to mimo prędkości rzędu 150 – 200 km/h to jazda jest płynna i bezpieczna. Nie ma trąbienia, mrugania światłami, zajeżdżania drogi i stwarzania niebezpieczeństwa, w Polsce to natomiast „dzicz” w porównaniu z tym co jest w Niemczech.

tagiTagi: , ,
comment Brak komentarzy »

Brak komentarzy, dodaj swój:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum