17 lutego 2010

Jeszcze zanim zacząłem swoją zawodową przygodę z branżą automotive, zastanawiałem się skąd w samochodzie bierze się ten „samochodowy” niespotykany nigdzie indziej zapach. Teraz już wiem, że za zapach „nowego samochodu” odpowiedzialne są lotne związki organiczne, tzw. VOC (Volatile Organic Compounds). Związki te emitowane są przez materiały i części z których zbudowane jest wnętrze samochodu. Źródłem emisji VOC mogą być zatem tkaniny użyte jako pokrycie foteli, taśmy pasów bezpieczeństwa, materiał wykończenia kokpitu, dywaniki, podsufitka, itp.

Związki VOC w małej ilości nie są szkodliwe dla zdrowia, ale pod wpływem temperatury (np.: w lecie) stężenie tych związków może się zmieniać, dlatego też auto w lecie pachnie nieco inaczej niż zimą. Producenci części motoryzacyjnych montowanych wewnątrz samochodu muszą przedstawić szereg wyników badań, zanim dany koncern motoryzacyjny zezwoli na montaż tych części w swoich samochodach. Dostawca musi przejść pozytywnie procesu PPAPu, na który w przypadku części montowanych wewnątrz samochodu, składają się między innymi takie testy jak:

– test zapachowy – tzw. odour test
– test palności – prędkość spalania oraz analiza związków chemicznych powstałych podczas spalania
– test materiału po kondycjonowaniu (wysoka/niska temperatura)

Zatem kupując nowy samochód pachnący „nowością”,  klient ma pewność, że ów zapach nie szkodzi jego zdrowiu. Niestety jak to z zapachami bywa są one nietrwałe, dlatego też w przypadku palenia papierosów w samochodzie czy zagrzybionej klimatyzacji albo pozostawieniu pod fotelem niedojedzonego hamburgera, na którym radośnie rozwijają się żywe kultury bakterii, z czasem zapach „nowego samochodu” ginie bezpowrotnie. Wtedy też kierowcy stosują różnego rodzaju kosmetyki samochodowe mające poprawić zapach we wnętrzu auta.

Na rynku jest wiele różnych środków odświeżających powietrze w samochodzie ale ważne by używać ich z główą 😉 a nie tak jak na przykład takówkarze i specyficzny zapach taxi. Taksówkarze stojąc na postoju wsmarowywują w deskę rozdzielczą tony chemii aby w aucie pachniało, a kokpit świecił się jak przysłowiowe psie klejnoty. Co sprytniejsi wieszają choinki zapachowe Wunder Baum, które w czasach PRL dodawały właścicielowi samochodu +10 punktów lansu. Jeśli chodzi o Wunder Baumy, które już nie są tak luksusowe jak kiedyś, gdyż można je kupić za parę złotych praktycznie na każdej stacji benzynowej, to wydaje mi się, że co niektórzy kierowcy/taksówkarze startują w wunder baum konkursie. Konkurs polega na tym by pasażer w czasie jazdy/kursu nie był w stanie policzyć wszystkich drzewek zapachowych jakie są w samochodzie 😉 Według mnie mega szacun należy się wszystkim tym, którzy potrafią przywiesić więcej niż 30-ści sztuk na lusterku 😉

Wunder Baum

Ale odświeżanie powietrza to nie tylko choinki zapachowe, coraz większą popularność wśród kierowców zdobywają odświeżacze/urządzenia Ambi Pur Car lub inne podobne. To już co innego niż choinka zapachowa, która tak naprawdę jest niczym innym jak płatem materiału nasączonym mocno stężonym zapachem. Ambi Pur Car to dwuczęściowe urządzenie, jedna część to wymienna fiolka zapachowa, natomiast druga część to dozownik z regulatorem, który montuje się wylocie nawiewu powietrza. Koszt jest już nieco większy niż w przypadku drzewek zapachowych.

Ostatnio usłyszałem o dość nieznanych w Polsce, japońskich odświeżaczach do powietrza marki MY SHALDAN. W odróżnieniu od choinek zapachowych Wunder Baum oraz odświeżaczy Ambi Pur Car, MY SHALDAN to żelowe odświeżacze powstałe na bazie olejków eterycznych oraz ekstraktu z naturalnych owoców. Na świecie te japońskie odświeżacze powietrza są w sprzedaży od ponad 20-stu lat, w Polsce niestety nie są zbyt łatwo dostępne stąd też ich mała popularność. Puszkę żelowego odświeżacza MY SHALDAN umieszcza się w samochodzie w miejscu przeznaczonym na kubek lub puszkę napoju. Ale odświeżacze z linii MY SHALDAN można stosować podobnie jak odświeżacze Ambi Pur, również w domach, biurach, toaletach. Zainteresowanych nowościami i nietypowymi zapachami zachęcam wszystkich czytelników do zapoznania się z ofertą odświeżaczy MY SHALDAN w internetowym sklepie myjauto.pl

Niestety trzeba wiedzieć, że czasami nawet wiele choinek zapachowych czy urządzeń Ambi Pur Car nie wyeliminuje przykrego uporczywego zapachu. Jeśli źródłem brzydkiego zapachu jest zagrzybiona klimatyzacja to najlepszym wyjściem jest jej odgrzybienie. Natomiast jeśli problemem jest dym papierosowy to chyba najlepiej jest pojechać na profesjonalną myjnię gdzie przy użyciu odpowiednich środków chemicznych zostanie wyprany wyczyszczone i zdezynfekowane wnętrze (m.in.: dywan, tkaniny na fotelach).

tagiTagi: , , , ,
comment 1 komentarz »

Komentarze:

  1. Senso says:

    MY SHALDAN prawie nie czuć w aucie, bez względu na pogodę i temperaturę. Choinki pachną intensywnie przez parę dni a następnie wietrzeją. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się odpowiedni zapach z serii AmbiPur ewentualnie SENSO.

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum