3 lutego 2010

Dziś już środa, więc do weekendu tylko dwa dni, ale ostatnio z powodu zwolnienia lekarskiego L4 czuje się jakbym non-stop miał weekend 😉 Chociaż prawdę mówiąc wolałbym już być zdrowy i powrócić do pracy. Wczoraj nie było wpisu, brakło mi czasu. Mimo, iż jestem w domu staram się wykonywać przynajmniej część swoich obowiązków związanych z pracą. Poza tym wczoraj wybrałem się do Katowic na Spodek20. Spotkanie było interesujące, szczególnie podobało mi się wystąpienie Pawła Tkaczyka o fanboyach 😉

W sumie to dzień jak co dzień, od paru tygodni mój rytm dnia jest taki sam ale jednak nie jest takim sam dla branży motoryzacyjnej, w której wiele się dzieje.
Toyota, jeden z największych koncernów motoryzacyjnych na świecie, rozpoczęła akcję serwisową związana z wadliwym działaniem pedału gazu. Jesienią była akcja związana z dywanikami, które mogły blokować pedał, a teraz problem z samym pedałem. Co prawda nie tylko Toyota przywołuje klientów do serwisu, ten sam problem może pojawić się w takich modelach jak Citroen C1, Peugeot 107, Pontiac Fibe, z którymi to Toyota dzieli niektóre rozwiązania techniczne. Toyota najwięcej samochodów sprzedaje w USA oraz w Japonii, tam konkurencja w postaci GM, Chryslera, już kusi klientów Toyoty dodatkowymi rabatami na zakup nowego samochodu. Moim zdaniem z powodu całego zamieszania i akcji serwisowej Toyota straci na reputacji. Na pewno już straciła trochę kasy na samą akcję serwisową oraz na giełdzie, gdzie ceny akcji Toyoty poleciały mocno w dół. Oczywiście prezes Toyoty już przeprosił klientów za wpadkę, były też spoty reklamowe z przeprosinami w telewizji oraz wykupione reklamy w prasie. Tu zastanawia mnie jedna rzecz jeśli chodzi o akcję przywoławczą. Niektórzy klienci mogą stracić zaufanie do marki, a inni wręcz przeciwnie. Spotkałem się z opinią, że klienci cieszą się, że producent dba o samochód, o swoją reputację, że ponosi koszta by usatysfakcjonować klienta. Tutaj myślę, że już może nie być tak kolorowo, z powodu wadliwego działania pedału gazu kilka osób poniosło śmierć.

Ale branża motoryzacyjna żyje nie tylko akcją serwisową Toyoty. W zeszłym weekend w Polsce rozpoczęła się sprzedaż nowego Opla. Jak chwali się rzecznik GM w Polsce, w miniony weekend dealerzy sprzedali blisko 500 sztuk nowej Astry IV. Czy Opel Astra IV będzie hitem na polskim rynku, zobaczymy po kilku miesiącach. Opel Astra IV to samochód, które może mieć szansę zdobyć zainteresowanie klientów jako na przykład auto firmowe. Ciekaw jestem czy w tym roku w Polsce sprzedaż nowego Opla Astry IV, pobije wynik sprzedaży Astry III w 2009 roku, który wyniósł ponad 5 tyś. samochodów.

Koncerny motoryzacyjne w lutym zainwestowała chyba dość poważnie w reklamy. O ile w grudniu i w styczniu w polskiej telewizji królował spot BMW prezentujący nowy model X1 oraz Renault Fluence, tak w lutym widziałem już reklamy KIA Venga, Mitsubishi Colt, pamiętam też jakiegoś Mercedesa oraz Skodę Superb Combi. Jeszcze w tym tygodniu zamierzam zaprezentować na blogu wszystkie te nowości reklamowe 😉

tagiTagi: , ,
comment Brak komentarzy »

Brak komentarzy, dodaj swój:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum