Toyota Auris 2010 – facelifting
Dziś w ramach promocji przed weekendowej drugi wpis
Tym razem na temat marki, o której zbyt często nie piszę. Podczas zbliżającej się wystawy motoryzacyjnej w Genewie, Toyota zaprezentuje publicznie nieco odświeżony model Auris. Toyota Auris należąca do segmentu auto kompaktowych zadebiutowała w 2007 roku, zastępując Toyotę Corollę w wersji hatchback. Model Auris to konkurencja dla Opla Astry, Peugeota 308, Volkswagena Golfa, Fiata Bravo. Pamiętam, że odwiedzając salon Toyoty w 2006 r. usłyszałem, że Toyota Auris będzie hitem. Niestety z opinią jakoby Toyota Auris była hitem ja się absolutnie nie zgadzam, samochód ten ubiegał się w 2008 roku o nagrodę Car Of The Year, ale niestety nie wszedł nawet do ścisłej czołówki. Gdy pierwszy raz w salonie Toyoty zobaczyłem Aurisa i zasiadłem za kierownicą to poczułem rozczarowanie, jakość materiałów mnie nie powaliła, wręcz przeciwnie. Twardy kokpit w aucie kosztującym ponad 50 tyś złotych bardzo mnie zaskoczył. Środek w ogóle był jakiś taki dziwny, jakby nie z Toyoty.
Teraz Toyota prezentuje model Auris po face-liftingu. Auris został stylistycznie upodobniony do swojego większego bratniego modelu jakim jest Avensis. Zmieniony został przedni zderzak wraz z grillem. Maska ma nieco inne przetłoczenia komponujące się płynnie z kształtem zderzaka i grilla. Zmianie uległy też przednie reflektory, co uważam jako plus, te z modelu po face-liftingu jakoś ładniej się prezentują. Kierunkowskazy boczne zostały zintegrowane z bocznymi lusterkami, co również cieszy oko.
Tylna część Aurisa także została zmodernizowana. Projektanci z Toyoty w odmłodzonym modelu wprowadzili inne światła tylne oraz inny kształt zderzaka i tutaj zastanawiam się po co…? Tylne światła z obecnego modelu moim zdaniem prezentują się o wiele ciekawiej niż te z modelu po zmianach. Uważam, że zmiana tylnych świateł i zintegrowanie odblasków w tylnym zderzaku wygląda mało ciekawie, no ale wiadomo różne są gusta i gusty
Niestety nic nie wiadomo o zmianach stylistycznych wewnątrz.
Japoński koncern ogłosił, że w tym roku gama wersji Toyoty Auris zostanie poszerzona o model Auris HSD Full Hybrid, w którym zastosowano napęd benzynowo-elektryczny zaadoptowany z modelu Prius. I tutaj z zewnątrz Auris HSD wygląda dość ciekawie, chociaż jak narazie zdjęcia to tylko concept car. Ale szklany dach ze zintegrowanymi bateriami słonecznymi wygląda imponująco.
Nie wiem czy zmiany, które Toyota wprowadziła w Aurisie sprawią, że sprzedaż tego modelu wzrośnie. W Polsce w 2009 roku sprzedano blisko 4 800 sztuk modelu Auris, to chyba dość słaby wynik jak na auto które niby ma być hitem.
Powiązane wpisy:
Reklama: Toyota Auris 2010 FL, Toyota Corolla 2010 – facelifting, Reklama: Toyota Avensis Prius Auris, Ford Mondeo MK4 2010 face lifting, Ford Mondeo 2011 – faceliftingKategoria: Foto, Media, Nowości
Tagi: Auris, Auris HSD Full Hybrid, ekologia, Toyota
RSS

26 stycznia 2010 | 03:27
Tak trochę off-topic, ale może Ty wiesz, czy to prawda, że Toyota miała początkowo wypuścić Aurisa równo z Hondą i jej Civiciem, ale jak zobaczyli ten kosmiczny (nie, mnie się nie podoba) design Hondy, to wrócili do desek kreślarskich i narysowali auto niemalże od nowa? Taką legendę słyszałem. Jeśli jest prawdziwa – przeczy zasadzie „pierwsze koty za płoty”, bo ten Auris jest niejako drugi, a również „za płoty”
Są egzemplarze ładne – mają fajne koła, ciemniejszy lakier i patrzę a nie pod odpowiednim kątem – wtedy mi się podobają. Ale zaraz potem nadjedzie jakiś szarawy na małych kółkach z panią w kapeluszu i czar pryska. Tak – coś jest nie tak z tym designem. Może błędem było wzorowanie się na Yarisie? Ciężko nobilitować kompakta, jeśli wygląda jak ta cała warszawska husaria z „L” na dachu…
26 stycznia 2010 | 07:50
Nie słyszałem o tym. Toyota się trochę cofa jeśli chodzi o jakość, teraz te wpadki w USA z pedałem gazu.
Yaris II to lipa. Jedynka dostała COTY, była jakimś przełomem, dwójka jest jakaś taka bardzo tandetnie plastikowa. W tą samą stronę poszedł Auris. W nowym Avensisie nic mnie nie rzuca na kolana, jakość materiałów i wykończenia fajne, ale design jakby nie ten, w salonie pytałem czy projektanci z Toyoty przespali ostatnie 3-4 lata projektując wnętrze Aurisa? Rav4 też dziwna, w aucie za taką kase skokowa regulacja oparcia fotela kierowcy to jakaś porażka. Nie wiem dokąd zmierza Toyota ale nie wróżę im nic dobrego.