Opel OPC – czyli tuning nie musi być wiejski
Zasadniczo jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju tuningu. Odkąd mam styczność z branżą automotive to zdałem sobie sprawę, że wszystkie części stosowane w samochodach muszą przejść szereg testów potwierdzających ich zgodność z wymaganiami zawartymi na rysunku (procedura PPAP). Dlatego też przechodząc na ulicy obok samochodu z nieoryginalnymi lampami tylnymi, nie dziwi mnie fakt, że klosz jest zaparowany dlatego, że lampa jest po prostu nieszczelna.
W Polsce najczęściej można spotkać się tzw. wiejskim tuningiem – czyli różnego rodzaju neony, sportowe felgi, tłumki, itp. Czasami gdy widzę, np.: Golfa II z wypasionymi felgami to myślę sobie, że felgi wraz z oponami są o wiele więcej warte niżeli reszta samochodu i wtedy myślę sobie – gdzie tu logika?
Ale przecież tuning wcale nie musi być wiejskim tuningiem. W tym roku mija 10 lat od otwarcia przez niemieckiego Opla, centrum badawczo-rozwojowego Opel Performance Center GmbH (OPC). Zadaniem ekipy z grupy OPC jest pokazanie jak wiele sportowego dynamicznego potencjału można zawrzeć w modelach Opla. Modele OPC to nic innego jak stuningowane fabrycznie samochody Opla. Nie chodzi oczywiście tylko o wizualne ulepszenia, w Oplach z emblematem OPC umieszczane są silniki o wyższej mocy niżeli te, które dostępne są w normalnych wersjach. I dla takiego tuningu zawsze będę mówił: TAK. Raz, że wszystkie części stosowane przez Opla w wersji OPC przeszły procedurę PPAPu, to dodatkowo dochodzą test wytrzymałościowe na torze Nurburgring Nordschleife w Niemczech, potwierdzające jakość stosowanych części.
Kupując Opla w wersji OPC, nabywcy jest oferowany jednodniowy kurs podczas którego klient może zapoznać się z możliwościami wersji OPC.
Oto garść najważniejszych faktów z dotychczasowych osiągnięć ekipy OPC:
• 2009: Na rynek wchodzi Insignia OPC w wersji sedan i Sports Tourer (silnik 2.8 l V6 Turbo, 239 kW/325 KM)
• 2009: Na rynku debiutuje Astra OPC w specjalnej edycji Race Camp
• 2008: System kontroli zawieszenia IDSPlus2 jako standard w każdej Astrze OPC
• 2008: Rozpoczęcie sprzedaży limitowanej edycji Astry OPC o nazwie „Nurburgring”
• 2007: Corsa OPC bije rekord toru Nordschleife z czasem przejazdu 8:47:99
• 2007: Sześciostopniowa przekładnia automatyczna dostępna w opcji Vectry OPC i Vectry OPC kombi
• 2007: Debiut rynkowy Corsy OPC (silnik 1.6 Turbo, 141 kW/192 KM)
• 2006: Zafira OPC bije rekord toru Nurburgring Nordschleife w kategorii najszybszego vana-8:54:38
• 2006: Silnik 2.8 l V6 Turbo, 206 kW/280 KM dostępny w opcji dla Vectry OPC i Vectry OPC kombi
• 2006: Debiut Merivy OPC (silnik 1.6 l Turbo, 132 kW/180 KM)
• 2005: Astra OPC bije rekord toru Nordschleife w kategorii samochodów kompaktowych czasem 8:35:94
• 2005: Na rynek wchodzi Vectra OPC oraz Vectra OPC kombi (silnik 2.8 l V6 Turbo, 188 kW/255 KM)
• 2005: Druga generacja Zafiry OPC dostępna dla klientów (silnik 2.0 l Turbo,177 kW/240 KM)
• 2005: Na rynek wchodzi trzecia generacja Astry OPC (silnik 2.0 l Turbo,177 kW/240 KM)
• 2005: W ciągu 5 lat w Europie sprzedano 20 000 samochodów w wersji OPC
• 2004: Opel oferuje zestawy tuningowe OPC
• 2002: Druga generacja Astry OPC wchodzi do sprzedaży (silnik 2.0 l Turbo, 147 kW/200 KM), w wersjach z nadwoziem trójdrzwiowym i kombi
• 2001: Rynkowy debiut Zafiry OPC (silnik 2.0 l Turbo, 141 kW/192 KM)
• 1999: Rozpoczęcie sprzedaży Astry OPC (2-litrowy silnik wolnossący, 118 kW/160 KM); wszystkie 3 000 egzemplarzy z tej limitowanej serii sprzedano w ciągu 4 miesięcy
• 1997: Opel otwiera centrum badawczo-rozwojowe Opel Performance Center GmbH (OPC)
Powiązane wpisy:
Opel Corsa Color Race – czyli tuning nie musi być wiejski, Usportowiony Opel Meriva – czyli tuning nie musi być wiejski, Ford Focus II RS – czyli tuning nie musi być wiejski, Ford Focus RS Le Mans Classics – czyli tuning nie musi być wiejski, Ford Focus RS500 – czyli tuning nie musi być wiejskiKategoria: Foto, Media, Tuning
Tagi: Astra II, Astra III, Corsa, Insignia, Meriva, OPC, Opel, Tuning, Vectra, Zafira
RSS

2 października 2009 | 19:45
Zgadzam się z tezą, że tuning w wykonaniu OPC GmbH daleki jest do agro-tuningu w PL wykonaniu
Widziałem kilkukrotnie relacje z testów różnych modeli na Nurburgring i oczywiście są to profesjonaliści w każdym calu. Jednak mając do wydania kwotę na byle jakiego Opla w wersji OPC na 200% kupiłbym coś innego! Opel musi najpierw poprawić jakość swoich produktów a dopiero potem myśleć o performance… Dlaczego kilkuletnia Vectra C cała rdzewieje? Dlaczego wszyscy, którzy skusili się na Car Of The Year (Insignia) mają przechodzić przez kłopotliwą akcję serwisową wymiany poduszek powietrznych, z rozpruwaniem foteli włącznie? Naprawdę jest dużo szybszych i lepiej wykonanych samochodów w cenie Insignii OPC, bo domyślam się że ten artykuł jest częścią akcji promującej wchodzący właśnie na rynek nowy model spod znaku OPC…
PS. Pozdrowienia dla autora bloga, czytam regularnie
5 października 2009 | 22:59
Drogi felipe, przede wszystkim cieszę się że regularnie zaglądasz na mojego bloga.
Odnośnie sugestii jakoby ten post był częścią jakiejkolwiek akcji promocyjnej to jesteś w błędzie. Moje posty nie są sponsorowane, o OPC napisałem bo uważam, że chłopaki odwalają kawał dobrej roboty. Co do cen samochodów z logo Opel na masce to uważam, że są za wysokie.
A odnośnie akcji serwisowej Insigni to mnie zaskoczyłeś, nic o tym nie wiem ale postaram się zebrać trochę więcej danych i może nawet jakiś post potem się pojawi
7 października 2009 | 09:08
Oglądając testy ekipy OPC na torze podzielam Twoje zdanie odnośnie ich profesjonalizmu. Przepraszam za podejrzenia o posty sponsorowane, no offence
po prostu zbiegło się to z premierą Insignii i takie było moje pierwsze wrażenie…
P.S. Odnośnie akcji serwisowej słyszałem o tym nieoficjalnie, ale z kilku źródeł, więc warto to sprawdzić
7 października 2009 | 09:46
Z tą akcją serwisową to zabiłeś mi ćwieka. Wymiana kurtyny czy bocznego airbag’a w samochodzie to skomplikowana sprawa. Ja raczej nie chciałbym by dealer rozpruwał mi fotel, bo by potem dobrze ułożyć materiał to potrzeba nie lada zdolności tapicerskich.
27 października 2009 | 20:16
nie ma żadnej akcji serwisowej na wymianę poduszek gazowych w insigni, jeżdżę insignią z pełnym zestawem poduch to wiem, są inne akcje serwisowe ale nie tak inwazyjne , nie ma to jak nieoficjalne informacje..
27 października 2009 | 22:07
Niestety ja też nic nie słyszałem o tej akcji z poduszkami.
17 listopada 2009 | 19:51
do felipe…
Czyżbyś miał jakąś popowodziową Vectre C czy po dachowaniu że piszesz że Opel ma jakieś problemy z jakością i rdzą w Vectrze C?
Ani moja Vectra, ani druga w rodzinie
Ani żadna inna a widziałem ich conajmniej kilkadziesiąt nie miała żadnych ognisk rdzy… wiec jeśli chcesz dyskutować o czymś to dobrze jakbyś miał jakiś szerszy pogląd na sprawę.
To już nie Kadett z lat osiemdziesiątych
pozdrawiam
10 grudnia 2009 | 17:43
Również nie jestem fanem felg 22cale i spojlera na tylniej kalpie który nie mieści sie pod wiaduktem, ale nie zgadzam się z tylko tuningi fabryczne są atrakcyjne, widziałem wile aut zrobionych ze samkiem i bez przesady przez ludzi którzy poprostu mieli dobry gusta co do badan tech. tych wszystkich czesci po co to komu nikt tym sie nie sciga na torach a wzrosły by tylko koszty całej imprezy. W tuningu chodzi o to żeby sie jakoś fajnie wyróżnić z tłumu zwykłych samochodów które są nudne. Pozdro dla fanów JDM
10 grudnia 2009 | 21:43
jony: OK, ale chyba nie bardzo zrozumiałeś sens badań technicznych. Raczej miałem na myśli walidacje części, a nie techniczne badanie stuningowanego samochodu bo to insza inszość. Generalnie co z tego, że będziesz miał wypasiony spojler jak lakier z niech odejdzie po pół roku?
17 lipca 2010 | 13:44
kasztelan40:
Posiadam astrę IV Cosmo 1.6 115 KM od maja 2010. Przejechałem tym samochodem nie wiele 1600 km ,nie wiem czy samochód jest już dotarty i czy można już jeżdzić teraz troszeczkę szybciej ,uważam że jest w kabinie w miarę cicho. Mam założone opony Goodyeary 215/50/17
Co prawda na razie staram się jeżdzić nie za szybko ,prędkość utrzymuję w przedziale 90-110 KM. Nie wiem jak będzie przy większych prędkościach na autostradzie.
Zgadzam się tutaj z Tobą ,że widoczność do tyłu jest kiepska, zbyt małe lusterko o dziwnym kształcie.
Stwierdzam ,że mam problemy z włączaniem wstecznego biegu po dłuższej jeżdzie /muszę bardzo ostrożnie włączać bo potrafi troszeczkę zgrzytać,kiedy samochód jest rozgrzany. Nie ma problemu z włączanie biegu wstecznego przy zimnym samochodzie w trakcie wyjazdu np.z garażu.
Stwierdzam,również mało precyzyjną instrukcję :
Mam pytanie :
1. w instrukcji obsługi w temacie wymiany koła ,pokazano gdzie należy podstawić podnośnik będący na wyposażeniu samochodu. To jest zrozumiałe.
Ale nie pokazano dokładnie a raczej nie napisano i nie wskazano, gdzie należy podstawić łapy podnośnika warsztatowego w celu podniesienia samochodu.
Na stronie 195 pokazano i napisano tylko tyle a mianowicie:
„tylne ramie podnośnika należy umieścić centralnie pod wgłębieniem w progu” – i to jest zrozumiałe ,ponieważ te wgłębienie jest na tyle długie ,że stopa podnośnika się z mieści.
Ale jeśli idzie o przód samochodu jest tu nieścisłość ,ponieważ napisano w ten sposób ” Przednie ramie podnośnika należy umieścić pod podwoziem ” ? mam zatem pytanie gdzie pod podwoziem o znaczy pod podwoziem nie pokazano dokładnie .
Wybierając się do zmiany opon na zimowe w zakładzie pracownik może narobić wiele kłopotów ,w przypadku podstawienia łapy podnośnika pod przedni próg .
2. W instrukcji na stronie 135 / docieranie nowego samochodu/ napisano ,że podczas kilku
pierwszych podróży nie hamować gwałtownie, w okresie docierania zużywana jest większa ilość paliwa i oleju itd. Mam zatem pytanie po ilu kilometrach samochód należy uważać za dotarty ,by można jeździć z większą prędkością.
Ogólnie jest wiadomo, że samochód najlepiej pracuje jeśli pracuje między maksymalną mocą a maksymalnym momentem obrotowym w Astrze to jest pomiędzy 4000-6000 obrotów/min.
Z poważaniem