16 sierpnia 2009

Od pewnego czasu obserwuję na jakich oponach jeżdżą kierowcy w lecie. Okres wakacyjny w pełni, temperatura powietrza w dzień dochodzi do prawie 30 stopni, temperatura asfaltu jest o przynajmniej 10 stopni wyższa. Stojąc na światłach lub parkując po hipermarketem zerkam dyskretnie na rodzaj opon zamontowanych w samochodach stojących obok.

Ku mojemu zaskoczeniu sporo osób jeździ w lecie na oponach zimowych (Mud+Snow), inna rzecz to fakt, że jakość tych opon (grubość bieżnika) pozostawia sporo do życzenia. Myślę więc, że właściciel takiego samochodu po prostu zostawił zimówki na lato bo zdawał sobie sprawę, że kolejnego zimowego sezonu już na nich nie przejedzie. Wiadomo powszechnie, że opony zimowe wykonane są z mieszanki gumy, która jest miększa niżeli mieszanka stosowana do opon letnich. Druga powszechnie wiadoma rzecz to fakt, że opona podczas eksploatacji się ściera – obserwujemy to po zmniejszaniu się wysokości bieżnika. Więc im mieszanka bardziej twarda tym opona bardziej odporna jest na ścieranie, zatem stosowanie opon zimowych w lecie znacznie przyspiesza ich zużywanie. Inna kwestia która to zużyty bieżnik, mający wpływ na bezpieczeństwo na drodze. O ile właściciel samochodu z łysymi oponami nie przejmuje się swoim bezpieczeństwem to nie chciałbym by taki delikwent wjechał mi w tył samochodu przy gwałtownym hamowaniu z powodu dłuższej drogi hamowania wynikającej ze zużytych opon.

Zaobserwowałem także nieprawidłowe ciśnienie w oponach, lewa przednia opona jest napompowana mniej lub bardziej niżeli prawa. Producenci opon na swoich stronach internetowych piszą, że złe ciśnienie w oponach przyspiesza ich zużycie oraz może prowadzić do przegrzania opon.
Nie wiem jak często kierowcy sprawdzają ciśnienie w oponach, sam wiem po sobie że nie robię tego zbyt często, dlatego też może warto zastanowić się nad wprowadzeniem w krajach Unii Europejskiej konieczności stosowania systemu TPMS (z ang. Tyre Pressure Monitoring System), który monitoruje ciśnienie w oponach. W USA system TPMS jest stosowany powszechnie w samochodach o października 2003 r.
Prawidłowe ciśnienie w oponach to większe bezpieczeństwo, przedłużone życie opony, mniejsze zużycie paliwa i wynikająca z tego szeroko rozumiana ochrona środowiska.

tagiTagi: , , , ,
comment 4 komentarze »

Komentarze:

  1. Maciek says:

    Jazda na oponach zimowych przy takiej temperaturze to nie tylko szybsze się jej ścieranie, ale także ryzyko poślizgu i dłuższa droga hamowania. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że ta miękka mieszanka przy temperaturze 30 stopni staje się bardzo śliska, a samochód przy gwałtownym hamowaniu zaczyna „płynąć”.

  2. Michał Jaraczewski says:

    Oczywiście masz rację. Inna mieszanka, inna przyczepność.

  3. Blogomotive says:

    Pół żartem: Zwróć uwagę na rodzaj auta obutego latem w zimówki – może to jakiś młodociany rycerz małej pojemności chce mieć łatwość lansu – bo zimówka latem niemiłosiernie piszczy spod świateł 😉

    Pół serio: Może to jeszcze nie pora na te dywagacje, ale mam taką teorię, iż de facto opon zimowych nie ma. To co jest na rynku to opony śnieżne. Wielokrotnie już w testach wychodziło, że nawet przy temp -20st na śnieżnej brei i lodowym błocie opona letnia sprawuje się lepiej od zimowej. Zimówka dopiero na śniegu ma przewagę. A na lodzie obie prawie tak samo lecą w dal. Zima w mieście to głównie mokre, zasolone drogi. – zdaje mi się, że na letnich oponach szybciej wyhamuję.

  4. Michał Jaraczewski says:

    U mnie w zimie pod garażem raczej nikt nie odśnieża. I powiem Ci, że jak śnieg spadł to na letnich oponach miałem problem wyjechać, na zimówkach takich problemów nigdy nie było.

    A co do młodocianych rycerzy to noszę się z zamiarem popełnienia wpisu na ich temat 🙂 obecnie zbieram dane 🙂

Napisz swój komentarz:

Twoje imię / nick (wymagane):

Twój adres email (wymagane):

Adres strony www (opcjonalne):


Treść komentarza (wymagane):

  • Popularne tagi

  • Archiwum